„Dobra dieta dla pacjenta, dla człowieka to taka, która przynosi mu przyjemność, dobrze wpływa na zdrowie i można ją stosować długoterminowo” – mówi dr Hanna Stolińska w rozmowie z dr Emmą Kiworkową w podcaście Dr Emma’s Lab.
Coraz bardziej świadomie o siebie dbamy. Czytamy etykiety, liczymy kroki, wybieramy „lepsze” produkty. A jednak gdzieś po drodze zdrowie bywa projektem – czymś do zrealizowania, zoptymalizowania, ulepszenia. Dietetyk kliniczny, doktor nauk o zdrowiu Hanna Stolińska proponuje inne podejście: spokojniejsze, bardziej uważne, mniej oparte na restrykcjach, a bardziej na relacji z własnym ciałem.
„Trzeba nauczyć pacjenta jeść, słuchać swojego organizmu, nie zawsze głowy” – mówi dr Stolińska. To zdanie wprowadza istotne rozróżnienie. Głowa podpowiada zasady, trendy, porównania. Ciało – sygnały. Głód. Sytość. Zmęczenie. Energię.
Współczesne podejście do jedzenia często odcina nas od tej intuicji. „Jedzenie przestało pełnić funkcję odżywczą, a zaczęło – psychologiczną” – zauważa ekspertka. „Zajadamy stres, nudę, zmęczenie, irytację. Wszystko tak naprawdę kojarzy się z tym jedzeniem. I złe momenty, i dobre momenty.”
Nie chodzi tylko o słodycze czy fast food. Mechanizm jest głębszy. „To, co my jemy, jest praktycznie stuprocentowo zależne od nas. I jest to pewnego rodzaju kontrola, która daje nam też wyrzut dopaminy, endorfiny” – tłumaczy dr Hanna Stolińska. W świecie, w którym wiele spraw pozostaje poza naszym wpływem, jedzenie staje się obszarem, który można kontrolować. Czasem aż za bardzo.
Dlatego w pracy z pacjentami dr Stolińska unika radykalnych zakazów. „Każda restrykcja kończy się później napadem na jedzenie i często pacjent już później nie pojawia się u mnie w gabinecie.”
Zdrowy styl życia, w jej rozumieniu, nie jest projektem na kilka tygodni. „Dobra dla człowieka dieta to taka, która przynosi mu przyjemność, dobrze wpływa na zdrowie i można ją stosować długoterminowo” – mówi. Przyjemność nie jest tu luksusem ani słabością – jest warunkiem trwałości dobrych nawyków.
Istotna jest także perspektywa szersza niż sama dieta. „Najważniejsze, i pokazują to badania, jest oczywiście odpowiednie żywienie. Druga rzecz to na pewno aktywność fizyczna. A trzeci filar to kontakty międzyludzkie. Relacje, ruch, poczucie przynależności – to elementy, które w badaniach nad długowiecznością pojawiają się równie często jak sposób odżywiania".
W podejściu dr Hanny Stolińskiej wybrzmiewa jeszcze jedna myśl – odpowiedzialność.
„Zdrowie jest naszą odpowiedzialnością. Nauczyć się świadomości ciała – to jest niezwykłe.” To nie jest odpowiedzialność oparta na presji czy lęku. Raczej na dojrzałości i zgodzie na proces.
„Ciało nas nie oszuka, a głowa non-stop to robi. Trzeba słuchać swojego ciała i dostosować do niego sposób odżywiania” – radzi ekspertka.
Dzięki temu zmiana nawyków staje się możliwa i trwała, a zdrowie pozostaje w naszych własnych rękach. „Nikt o nas tak dobrze nie zadba, jak my sami i nikt nas tak mocno nie skrzywdzi, jak my sami” - uważa.
Zdrowie nie musi być projektem ani wyścigiem. Może być dobrą relacją – z jedzeniem, z ciałem, z własnym rytmem życia. Starajmy się tę relację wypracować i dbać o nią jak najlepiej.
Całą rozmowę znajdziesz w podcaście Dr Emma's Lab na kanale YouTube.