Monstery mogą chwilę odpocząć. Nowymi ikonami zielonego designu stają się filigranowe rośliny o drobnych liściach i ażurowym pokroju – lekkie i eteryczne niczym koronka. Dodają wnętrzom czaru i wdzięku. Przedstawiamy najpiękniejsze z nich.
Spis treści
Niepozorne, nie rzucają się w oczy od razu, ale delikatnie zmiękczają wnętrze. Mają wdzięczne nazwy, jak ‘Baby Tears’, ‘Little Baby’ czy ‘Million Hearts’, co dodatkowo podkreśla ich delikatną naturę. To rośliny idealne do małych mieszkań, nie przytłaczają, nie wymagają wiele miejsca. Dyskretnie otulają przestrzeń zielenią i dodają jej lekkości. Doskonale wpisują się w estetykę slow interiors – aranżacje wnętrz oparte na filozofii slow life, stawiające na spokój, funkcjonalność i bliskość natury, z dala od pośpiechu i nadmiaru…
Monstery, fikusy i inne rośliny o soczystych, ogromnych liściach, które przez lata królowały we wnętrzach, pomału schodzą na dalszy plan. Nadchodzi zmęczenie estetyką „urban jungle” pełną gęstych, intensywnych, niemal tropikalnych form. Zielony design skręca w stronę wizualnej ciszy, oddechu i większej ilości pustej przestrzeni. Drobne, delikatne, zielone ażury pasują tu jak ulał. Zamiast spektakularnych liści – delikatność formy, zamiast botanicznego nadmiaru – finezyjne linie. Oto gatunki, którym warto się przyjrzeć uważniej.
Pochodzi z Nowej Zelandii i w naturze jest niewielkim krzewem. Zachwyca strukturą, to jeden z najpiękniejszych przedstawicieli zielonej „koronkowej” estetyki. Ma nietypowe, zygzakowato poskręcane pędy i drobne, niezbyt gęste, ciemnozielone listki. Łatwo można mu nadać kształty w stylu bonsai. Idealny do minimalistycznych wnętrz.
Szybko rosnąca, niska roślina płożąca, tworząca gęsty, jasnozielony dywan z drobnych listków. Świetnie nadaje się do doniczek, terrariów (lubi wilgoć). Jej pędy przewieszają się, co sprawa, że roślina wygląda jakby wylewała się z doniczki. Ten wygląda sprawia, że chętnie eksponowana jest w modnych naczyniach w kształcie głowy.
Wyjątkowo dekoracyjne pnącze. Dzięki drobnym listkom i splątanym pędom tworzy efektowne zielone kurtyny, które świetnie prezentują się w wiszących doniczkach i kwietnikach. Musi mieć dużo światła – wtedy odwdzięczy się bujnym wzrostem. Odpowiednio przycinana szybciej się zagęszcza, zachowując piękny wygląd.
Zjawiskowa roślina przypominająca sznur pereł. Ma małe listki uformowane w kuleczki rozmieszczone na cienkich pędach. Zaprezentuje się równie stylowo w donicy w uplecionej makramie, jak i w minimalistycznym metalowym naczyniu. Absolutna ikona w roślinnym świecie i gratka dla kolekcjonerów. Wpisze się idealnie w nowoczesne wnętrze.
Ma cienkie, nitkowate pędy przypominające druciki. Na nich „nawleczone” są maleńkie serduszka – listki o takim kształcie. Tworzy długie, zwiewne girlandy, które zestawione razem wyglądają jak zielone kurtyny zawieszone w powietrzu.
W naturze (w Afryce Południowej) wspina się po innych roślinach. Ma bardzo cienkie, wiotkie pędy i formę lekkiej, przestrzennej chmury. Dlatego tak pięknie zmiękcza wnętrza, wprowadza ruch i lekkość. Światło przechodzi przez jego strukturę, tworząc cień jak z koronki. Jest trochę romantyczny, trochę dziki i bardzo poetycki.
Pochodzi z Filipin, gdzie można ją spotkać rosnącą na drzewach lub przylegającą do skał. Ze względu na oryginalny wygląd liści nosi nazwę 'Milion Hearts'. Girlandy soczyście zielonych, pięknie błyszczących liści udekorowane maleńkimi białymi kwiatami prezentują się zjawiskowo.
To odmiana peperomii o bardzo drobnych, okrągłych listkach osadzonych na cienkich, ciemnych (często czerwonawych) pędach. Tworzy lekką, zwiewną, „koronkową” kaskadę, idealną do uprawy w wiszących donicach w domu. Nazwa „Pepperspot” dosłownie znaczy „pieprzniczka” – bo listki wyglądają jak rozsypane ziarenka pieprzu.