Koniec z kompleksami. Zobacz, co zrobić, aby pokochać swoje ciało
Fot. 123RF

Koniec z kompleksami. Zobacz, co zrobić, aby pokochać swoje ciało

Kiedy ostatni raz przyglądając się sobie czułaś zadowolenie? Powiesz, że nie masz powodów do satysfakcji? Nieprawda! Każda z nas może czuć dumę ze swojego wyglądu. Wystarczy,  że zmienimy podejście do siebie samych. Jak?

Ciąże, porody, choroby, menopauza, upływ czasu znaczą nasze ciała śladami, które nieraz trudno zaakceptować. Uciekając przed nimi, skrywamy się pod bezkształtnymi ubraniami, głodzimy, przeciążamy wyczerpującymi ćwiczeniami, traktując ciało niczym nieustanne pole walki. A przecież to nasz największy sprzymierzeniec. Ostrzega przed zagrożeniami, zaskakuje wytrzymałością, bywa kruche i krnąbrne, ale z pewnością jest wyjątkowe.

Co zrobić, abyśmy nie tylko zaakceptowały, lecz także polubiły zmiany zachodzące w naszych sylwetkach? Może w tym pomóc kilka łatwych do zastosowania na co dzień sposobów.

Przede wszystkim zobacz siebie taką, jaka jesteś!

Konfrontacja z własnym odbiciem w lustrze, to najprostsze ćwiczenie na oswojenie się z ciałem. W tym zadaniu nie chodzi o pobieżną ocenę wyglądu, lecz o przyjrzenie się sobie z uważnością bez ukrywania się za ubraniem czy makijażem. Dlatego powinnaś wybrać porę, gdy będziesz w domu sama i przeznaczyć na nie tyle czasu, ile potrzebujesz. Zadbaj o oświetlenie o ciepłej barwie. Przy niebieskiej możesz wyglądać na zmęczoną.

Rozbierz się do bielizny lub stań nago przed lustrem i z uważnością przyjrzyj się każdemu fragmentowi swojego ciała od czubka głowy po palce stóp. Nie pomijaj niczego i nie oceniaj. Po prostu patrz. Jeśli poczujesz się nieswojo, przerwij ćwiczenie, ale nie rezygnuj.

Ochłoń i wróć do niego, bo częste przyglądanie się sobie sprawi, że oswoisz się nawet z tymi częściami ciała, które dzisiaj wywołują w tobie negatywne emocje.

Bądź dla siebie najlepszą przyjaciółką

Z domu wynosimy stosunek do swojej cielesności. Jeśli ważne dla ciebie kobiety (mama, babcia) były niezadowolone ze swojego lub twojego wyglądu, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że ty też będziesz wobec siebie bardzo krytyczna. Zamiast np. cieszyć się gęstymi włosami, wzorem mamy będziesz zamartwiać się siwymi pasemkami, bądź w ogóle nie dostrzeżesz ich urody, bo wmówiono ci, że są nijakie.

Wewnętrzny krytyk ma ogromną moc i zawsze trafia celnie w czuły punkt. Możesz spróbować go uciszyć, traktując siebie niczym najlepszą przyjaciółkę. Jeśli znowu zaczniesz mieć uwagi do swojego ciała, zastanów się, jak zachowałabyś się wobec opisującej się tak ostro przyjaciółki? Zapewne byłabyś zaskoczona jej niesprawiedliwą oceną, bo zazdrościsz jej pięknych ramion, nóg czy piersi i starałabyś się jej to wytłumaczyć. Postępuj wobec siebie podobnie, a z czasem inaczej spojrzysz na swoje ciało.

 

Cały tekst przeczytasz  w najnowszym numerze Przyjaciółki. Już w sprzedaży!

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również