Nucleofill - nowa era odmładzania
Od lewej: Monika Goździalska, Kinga Burzyńska, Dyrektor Zarządzająca Croma w Polsce Katarzyna Potocka, dr n. med. Agnieszka Surowiecka, Harry Jefferson, Anna Dereszowska, prof. dr hab. n. med. Wioletta Barańska-Rybak oraz dr Iwona Marycz-Langner.
Fot. materiały prasowe

Nucleofill - nowa era odmładzania

Wygładza zmarszczki, może poprawić kondycję szyi, liftinguje, a jednocześnie pielęgnuje skórę. Nucleofill to pierwszy żel do wstrzykiwania, który działa wszechstronnie. I zapewnia naturalny efekt! Bo tego oczekujemy po nowoczesnych zabiegach medycyny estetycznej. Nucleofill miał premierę na początku tego roku i już pokochali go nie tylko lekarze, ale i pacjentki oraz gwiazdy, które zjawiły się na konferencji prasowej 9 września w Nobu Hotel. 

W medycynie estetycznej trudno czymś zaskoczyć. Tym bardziej w sprawie preparatów, które lekarze wstrzykują w skórę od lat w celu nawilżenia, rewitalizacji, poprawienia kształtu twarzy i detali, takich jak nos, usta, policzki. Są rzadsze i gęstsze, zawierają kwas hialuronowy lub koktajle witaminowo-peptydowe, cząsteczki usieciowane i nieusieciowane, większe i mniejsze. Niektóre potrafią, oprócz nawilżania i wypełniania zmarszczek, również stymulować skórę do pracy (dlatego, że naciskają na komórki). Ale to już nie wystarcza kobietom.

 Dziś najważniejsze jest, by zabiegi estetyczne dawały naturalne efekty, wspomagały skórę, a nie wyręczały ją, by działały na przyczynę problemów, nie na skutki, bo taka cera jest zdrowsza, odporniejsza, młodsza. Po prostu ładniejsza.

Nasze oczekiwania spełnia Nucleofill. To żel do wstrzykiwania, którego głównym zadaniem jest odnowa i bioregeneracja skóry u podstaw. Zawiera nowoczesne polinukleotydy, które „rozmawiają” z komórkami. Bo z jednej strony aktywują receptory CD39 i CD40 znajdujące się na fibroblastach odpowiedzialnych za produkcję kolagenu. Z drugiej strony przyspieszają dojrzewanie fibroblastów. Pobudzają komórki do naturalnej, ale wytężonej pracy. Poza tym zatrzymują wodę w skórze, więc nawilżają ją, poprawiają mikrokrążenie i koloryt skóry oraz chronią przed wolnymi rodnikami.

To pierwszy żel do wstrzykiwania, który działa wielokierunkowo i jest tak zaawansowany biochemicznie. A w dodatku nie zmienia rysów twarzy!

 

Komu lekarze polecają Nucleofill?

  • Skórze wiotkiej, odwodnionej, z przebarwieniami lub bliznami. Twarz po trzech zabiegach wygląda, jakby nałożono na nią upiększający filtr wygładzający. Nawet ta, która była zmarszczona. 
  • Skórze delikatnej, cienkiej, trudnej do odmładzania, jak ta w okolicach oczu, na szyi, grzbietach dłoni. Po zabiegu jest rozprostowana, zmiękczona.
  • Osobom, które nigdy nie poddawały się żadnym zabiegom. Po Nucleofillu nie widać, że wreszcie się na jakiś zdecydowały. Efekt jest całkowicie naturalny.
  • Osobom, które mają skłonność do podrażnień. Nucleofill jest pochodzenia naturalnego, nie zawiera substancji o potencjale uczulającym.

Unikałaś dotąd zabiegów medycyny estetycznej? 

Nucleofill jest idealny dla Ciebie. Bezpieczny, nowoczesny, naturalny i delikatny. Lekarz wstrzykuje go przez jedno nakłucie w skórze, kaniulą może wprowadzić żel w każde miejsce twarzy. Dzięki temu ryzyko powstania siniaczków ograniczone jest do minimum. Po zabiegu wyglądasz po prostu jakbyś się wyspała i miała dużo dobrej energii. W kolejnych tygodniach, gdy skóra intensywnie pracuje, efekty są coraz bardziej spektakularne.

Zadbaj o siebie. Podaruj sobie drugą skórę.

 

Przekonaj się, co może Nucleofill. Zdjęcia przed i po:  http://nucleofill.pl/

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również