Zaczęło się od bestsellerowej książki, potem powstał kultowy już film. "Requiem dla snu" wraca właśnie w nowej odsłonie. Tym razem zobaczymy je jednak na deskach teatru. Narodowy Stary Teatr w Krakowie zaprasza na spektakl, który mierzy się z uzależnieniami współczesności. Ten tytuł trzeba obejrzeć!
Już za kilka dni, 25 kwietnia, odbędzie się krakowska premiera „Requiem dla snu” w reżyserii Jakuba Skrzywanka, który wraz z Janem Czaplińskim, współtwórcą scenariusza przeniósł na scenę historię, która od dekad pozostaje jednym z najmocniejszych artystycznych studiów uzależnienia, samotności i niespełnionych pragnień. Ten mocny i poruszający spektakl to pierwsza koprodukcja Narodowego Starego Teatru z warszawskim Teatrem Studio.
– Wszyscy coś ćpamy – o tym jest dzisiejsze "Requiem dla snu" – tak dramaturg Jan Czapliński wprowadza nas w klimat krakowskiego spektaklu. – To żałobna pieśń, nie tyle o snach, ile o utraconych marzeniach – po tym, jak ulatuje zdolność do marzeń zabijana uzależnieniową, dopaminową, nienasyconą, doomscrollingową strukturą współczesnej rzeczywistości. Przypomina jednocześnie, że „Requiem dla snu”, na bazie której powstał spektakl, ma swój pierwowzór w powieści z 1978 roku autorstwa Huberta Selby’ego Jr. Książka opowiada o czwórce bohaterów, którzy – próbując spełnić marzenia – popadają w różne uzależnienia. Historia ujawnia mechanizmy autodestrukcji, w których pragnienie lepszego życia stopniowo przekształca się w pułapkę, prowadzącą do izolacji i osobistej katastrofy. Ta historia zyskała międzynarodową rozpoznawalność dzięki przejmującemu filmowi Darrena Aronofsky’ego o tym samym tytule.
– Było coś kuszącego w zmierzeniu się z tym kultowym filmem z młodości, z którego dziś pamięta się przede wszystkim jedną scenę, ale który na pewno odcisnął na mnie, na nas, swoje mocne piętno, pozostał gdzieś pod skórą na całe życie – przyznaje Jan Czapliński. – Zachwycił nas język książki: trashowy, pośpieszny, brudny, potoczysty, naćpany, a jednocześnie zastanowiła jej podejrzliwie trącąca moralitetem, konserwatywna wymowa, posępna rozkosz, z jaką autor doprowadza swoich bohaterów do końca, strąca poza krawędź i wymierza im karę za hedonistycznie prowadzone życie. Potraktowaliśmy tę historię jak okazję do wyabstrahowania samej idei uzależnienia. Po drodze zmieniły się narkotyki, zmieniły się powody, sposoby, demografie i struktury ćpania. Są dziś, chyba poprzez narzędzia późnego kapitalizmu, dużo głębiej wpisane w praktyki codzienności.
Aby wejść do psychodelicznego świata, niczym z filmowego „Requiem dla snu”, potrzeba było wyjątkowej oprawy. Oprócz wyrazistej scenografii Grzegorza Layera oświetlonej przez Jacqueline Sobiszewski oraz projekcji video Natana Berkowicza, w spektaklu będziemy mogli podziwiać queerowe kostiumy autorstwa Lili Dziedzic. Inspirowane epoką późnego renesansu, barokiem i rokoko, przefiltrowane przez brokatowe zwierciadło serialowej "Euforii" i estetyki young adult, nabudowują kolejne kondygnacje wraz z rozwojem historii, której hedonistyczna kulminacja jest rytualnym odejściem od biblijnych korzeni. Ich symboliczną dominantą jest czerwień, którą można odnaleźć w kreacji każdej z postaci. Za choreografię odpowiada Karolina Kraczkowska.
Co pozwoli nam głęboko zanurzyć się w świat bohaterów „Requiem dla snu", żyjących na granicy jawy i marzeń sennych? Muzyka organowa skomponowana przez Marcina Maseckiego – jednego z najbardziej wyrazistych współczesnych polskich pianistów i kompozytorów. Jego kompozycje balansują między klasyką, jazzem a eksperymentem i wynoszą spektakl na wyższy poziom emocjonalnego doznania. A skomponowane przez niego requiem, jest równorzędnym partnerem dla scenicznych dialogów. Buduje napięcie, które odnaleźć można między słowami. To requiem jest mszą żałobną dla naszych marzeń. Dobra wiadomość dla fanów talentu Maseckiego – artysta zagra na żywo podczas obu spektakli premierowych.
Obsada spektaklu gwarantuje mocne emocje!
Kto się w niej znalazł? Daniel Dobosz (Teatr Studio), Magda Grąziowska, Adam Nawojczyk, Anna Radwan, Rob Wasiewicz (Teatr Studio), Krzysztof Zawadzki, Marta Zięba (Teatr Studio), Ewelina Żak (Teatr Studio) i Justyna Skoczek (muzyka na żywo).
Premiera warszawska: 17 kwietnia, Duża Scena Teatru Studio.
Premiera krakowska: 25 kwietnia, Scena Kameralna Narodowego Starego Teatru.
Spektakl współfinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Teatr Studio im. St. I. Witkiewicza: organizatorem Teatru jest m. st. Warszawa