Podróż tysiąca mil zacznij od pierwszego kroku
Fot. Daria i Piotr Stachurscy

Podróż tysiąca mil zacznij od pierwszego kroku

Uwielbiam wiosnę. Ten moment, w którym wszystko budzi się do życia. Chowamy do szafy ciężkie kurtki i płaszcze, chętniej spędzamy czas na zewnątrz. Spotykamy się z przyjaciółmi na długich spacerach, umawiamy na wspólne bieganie. To czas zmian, nowej energii, przygotowań do upragnionego lata. Zanim to jednak nastąpi, musimy małymi krokami wybudzić się z zimowego letargu, znaleźć motywację i energię do działania. Nie zawsze trzeba się rzucać na głęboką wodę.

Przesilenie wiosenne to nie jest mit. Nasz organizm po zimie jest bardzo osłabiony. Brakuje nam witamin, minerałów i promieni słonecznych. Każda zmiana jest dla nas ogromnym wysiłkiem, a wiosną zmiany są wszędzie. Przyroda budzi się do życia, wahania pogody i temperatur wystawiają naszą odporność na próbę. O ile z wiosennym przesileniem możemy sobie łatwo poradzić, o tyle na inne zmiany nasz organizm będzie reagował wrogo. Jesteśmy tak zaprogramowani, żeby nie marnować niepotrzebnie swoich zapasów energii. Stąd wywodzi się siła nawyków, o których tak często mówię, czyli procesów, które wykonujemy automatycznie. 

Opuszczenie strefy komfortu nie jest łatwe, ale konieczne dla naszego rozwoju. Na szczęście istnieje sposób na poradzenie sobie z lękiem przed rewolucjami. To właśnie on odpowiada za większość niepowodzeń naszych noworocznych, wiosennych czy poniedziałkowych postanowień. Zbyt wielkie zmiany nas przytłaczają i demotywują. To naprawdę trudne zrezygnować ze wszystkich dotychczasowych nawyków i przyzwyczajeń z dnia na dzień.

Wykonuj trudne zadania, kiedy są jeszcze łatwe. Podejmuj wielkie wyzwania, kiedy są jeszcze małe. Podróż tysiąca mil musi zacząć się od jednego kroku – mawiał Laozi. Sposób, o którym mówię, to wprowadzenie małych kroków.  Opiera się on o japońską filozofię Kaizen, która polega na codziennym wyszukiwaniu małych rzeczy, które możemy poprawić, nad którymi warto pracować. Kaizen to doskonalenie się przez stopniowe wprowadzenie zmian – systematyczne, powolne, długofalowe.

Metoda małych kroków jest w stanie doprowadzić do dużej zmiany, ale bez konieczności podejmowania odważnych, dużych kroków. Ewolucja, nie rewolucja. Duże zmiany wymagają od nas odwagi. Często blokuje nas strach przed porażką. W oparciu o Kaizen przygotowałam wiosenny wstęp do wyzwania Fighter Summer Challenge. Projekt #MałeKroki #DużaZmiana to 10 tygodni na zbudowanie 10 zdrowych nawyków, takich jak jedzenie zdrowych kolacji, rezygnacja z białego cukru czy sztucznie słodzonych napojów. Chcę przeprowadzić moich obserwatorów przez wielką zmianę w sposobie odżywiania bezboleśnie, niepostrzeżenie.

Ta metoda ma też świetne przełożenie w biznesie. W Japonii, ojczyźnie Kaizen, zmiany są wprowadzane stopniowo i – co bardzo ciekawe – we współpracy ze wszystkimi pracownikami. Jedna z popularniejszych japońskich marek samochodowych wprowadza w życie aż 95% drobnych zmian zgłaszanych przez swoich pracowników. W perspektywie najbliższych kilku lat sama chcę ulepszać swoje biznesy w oparciu o ideę małych kroków, stopniowo je doskonalić, krok po kroku podnosić poprzeczkę coraz wyżej.

Tej wiosny postawmy na drobne rzeczy. Wsłuchujmy się w swoje potrzeby i każdego dnia zmieniajmy bez pośpiechu swój świat na zdrowszy. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również