Anna Lewandowska o akcji #poswojemu: "Jeżeli w coś wierzymy, to po prostu róbmy swoje. Tu nie ma nic do stracenia, można tylko zyskać"
Anna Lewandowska
Fot. Dorota Szulc

Anna Lewandowska o akcji #poswojemu: "Jeżeli w coś wierzymy, to po prostu róbmy swoje. Tu nie ma nic do stracenia, można tylko zyskać"

Anna Lewandowska od lat inspiruje Polki do zdrowego stylu życia i zmian na lepsze. Jako Ambasadorka kategorii Wellbeing w 2. edycji akcji #poswojemu Doskonałość Sieci wraz z redakcją serwisu TwójSTYL.pl wyróżniła twórczynie internetowe, które udowadniają, że dobrostan zapewniają nie tylko aktywność fizyczna i zdrowa dieta, ale także równowaga psychofizyczna. W naszej rozmowie opowiada, jak ważna jest troska o siebie, co motywuje ją do codziennej aktywności w sieci, jak tworzyć wartościowy content w internecie i zacząć swoją przygodę jako twórczyni internetowa.

Aniu, jesteś ukochaną trenerką Polek, ich motywatorką i źródłem inspiracji w zakresie sportu i zdrowej diety. Co dla Ciebie oznacza „wellbeing”?

Anna Lewandowska: Wellbeing czy też po prostu dobrostan, to dla mnie poczucie spełnienia i takiego wewnętrznego komfortu, nie tylko w sferze fizycznej, ale także społecznej i emocjonalnej. Całą filozofię mojej zawodowej działalności – od swojego pierwszego bloga aż po biznesy, które dziś prowadzę  budowałam na trzech filarach: zdrowej diecie, aktywności fizycznej i równowadze psychofizycznej. To, że warto się zdrowo odżywiać i regularnie ruszać jest już mocno zakorzenione w naszej świadomości. Powinniśmy także dbać o odpoczynek i regenerację, radzić sobie ze stresem, budować wspierające relacje oparte na wzajemnym zrozumieniu i szczerości, a także realizować swoje pasje – właśnie to według mnie jest istotą wellbeingu . Cieszę się, że coraz większą wagę przywiązujemy do spełniania marzeń i mówienia głośno o swoich potrzebach, a trend na „selfcare” jest promowany przez rosnące grono twórców w social mediach. Tego przez lata brakowało. Szczególnie wśród kobiet w Polsce, które do tej pory myślały przede wszystkim o innych. Dziś troska o siebie i realizowanie własnych pasji są coraz rzadziej postrzegane jako egoizm, a coraz częściej jako mądre podejście do życia. I to jest dobry kierunek. Bo nie można być partnerem czy wsparciem dla innych, jeśli sami nie czujemy się dobrze. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Aktywnie wspierasz swoje obserwatorki i uczysz, jak dbać o swoje zdrowie fizyczne i mentalne. Co Cię inspiruje do tworzenia nowych treningów i prozdrowotnych przepisów?

Postawiłam sobie za cel promocję zdrowego i aktywnego stylu życia. To duże wyzwanie, ale jeszcze większa satysfakcja, bo ja codziennie dostaję mnóstwo sygnałów i dowodów na to, że warto to robić. I to jest moja największa motywacja! Efekty ludzi, którzy zdecydowali się wyruszyć ze mną w przygodę zmiany swojego życia na zdrowsze. Obserwuję dziewczyny (i nie tylko!), które przerzuciły się na dobre nawyki dzięki narzędziom, które wymyśliłam i wdrożyłam – jak na przykład zdrowe przekąski, treningi z aplikacją czy zdrowy catering dietetyczny. Nie mówię tutaj o utracie kilogramów czy zbudowaniu mięśni. Tysiące kobiet przeszło ze mną niesamowitą metamorfozę, dzięki której są bardziej pewne siebie, szczęśliwsze i potrafią czerpać z życia garściami. Ich zadowolenie i energia są uzależniające, więc robię co mogę, by każdego dnia dawać im od siebie jeszcze więcej. Apetyt przecież rośnie w miarę jedzenia. 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z aktywnością na Instagramie? Co daje Ci codzienna działalność w internecie? 

Sprawdziłam specjalnie przed naszą rozmową, że pierwsze posty na Instagramie opublikowałam w 2013 roku. Przeniesienie tam komunikacji było wtedy naturalnym krokiem dla wszystkich twórców w sieci, a moja działalność opierała się przecież wówczas głównie na blogu Healthy Plan by Ann. Instagram to dla mnie przede wszystkim ludzie. Od początku dzieliłam się tam relacjami z treningów z przyjaciółmi, zdjęciami posiłków i starałam się motywować swoimi postami do aktywności fizycznej. Jeśli ktoś przeskroluje mój feed o ponad siedem tysięcy zdjęć (śmiech) to zauważy, że tak naprawdę – może poza jakością zdjęć – dużo się na moim koncie nie zmieniło. Dzięki aktywności w sieci spełniam swoją misję – motywuję innych do zmiany swojego życia na lepsze, podpowiadam rozwiązania i udostępniam narzędzia ułatwiające zmianę codziennych nawyków na zdrowsze. Jestem też w stałym kontakcie z moimi obserwatorami – na tyle, na ile mogę oczywiście. Wiem, że za każdym komentarzem, wiadomością, a nawet serduszkiem kryją się niesamowite historie, które – nawet jeśli nie na wszystkie jestem w stanie odpisać czy zareagować – są mi naprawdę bliskie. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Czego szukasz na Instagramie? Jakie cechy musi posiadać konto, które przyciągnie Twoją uwagę?

Lubię konta, które powstają z prawdziwej pasji. Takie rzeczy widać od razu – jeśli ktoś pisze o czymś, co go szczerze interesuje albo jest zaangażowany w jakąś problematykę, to wtedy powstaje naprawdę wciągający content, który chętnie obserwuję. Im więcej wartościowych treści – edukacyjnych albo takich, które skłaniają do refleksji, tym lepiej. 

Jakie inicjatywy w internecie cenisz najbardziej? A czego Ci brakuje?

Wszystkie treści, które wywołują uśmiech, poprawiają nastrój, podnoszą naszą pewność siebie, uczą czegoś nowego lub pozwalają spojrzeć na jakiś temat z różnych perspektyw są dla mnie bardzo cenne. Czego mi brakuje? Często empatii, wyrozumiałości, tolerancji. Internetu naprawdę wystarczy dla wszystkich. Jeżeli coś nam się nie podoba, to po prostu unikajmy takich miejsc. Podcinanie skrzydeł innym czy po prostu hejt nie są w porządku – ani w internecie, ani w prawdziwym życiu. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Jaką radę dałabyś kobietom, które są na początku swojej drogi jako twórczynie internetowe?

Tak jak powiedziałam wcześniej - przestrzeni w Internecie wystarczy dla wszystkich. Strach czy stres są tutaj tak samo naturalne, jak w przypadku innych rzeczy, które robimy po raz pierwszy. Ale za drugim i trzecim razem już będzie troszkę łatwiej. Za czwartym jeszcze łatwiej... i tak krok po kroku, będziemy się oswajać. Jeżeli chcemy przekazać coś ważnego, pokazać jakąś część siebie to zawsze warto próbować przełamać wewnętrzny opór i spróbować. To nieprawda, że nie ma w sieci przestrzeni dla nowych, kolejnych twórców. Moja rada? Warto pamiętać, że nie jesteśmy zupą pomidorową. Nie wszyscy muszą nas lubić (śmiech)! Jeżeli w coś wierzymy, to po prostu róbmy swoje. Tu nie ma nic do stracenia, można tylko zyskać. 

W kategorii Wellbeing, której jesteś Ambasadorką, mamy sześć wyjątkowych kobiet. Czym Cię zachwyciła ich działalność online?

To był naprawdę trudny wybór, ale starałam się wyróżnić te kobiety, których twórczość ułatwia nam drogę do osiągnięcia harmonii i dobrostanu psychicznego lub po prostu edukuje. Pierwsza do głowy przyszła mi od razu Edyta Litwiniuk, której działalność cenię od lat i wielokrotnie miałyśmy okazję współpracować. Edyta ma trójkę dzieci i tyle energii, że starczyłoby jej dla całego Instagrama. Gosię Włodarczyk z profilu Pani Fizjotrener cenię, ponieważ edukuje mamy i przyszłe mamy z zakresu zdrowia dna miednicy, a to temat trudny, który dla mnie, jako mamy i trenerki jest bardzo ważny. Karolina Sobańska porusza nieoczywiste kwestie, prezentując nie tylko holistyczne podejście do zdrowia, ale też różne perspektywy. Cenię także jej podcasty. Konto Marielle Tourel, czyli Rozwojowej Mamy, to takie miejsce w sieci, w którym zawsze można znaleźć coś, co podnosi na duchu i sprawia, że chcesz stawać się jeszcze lepszą mamą. Profil doktor Doroty Sobkowiak to prawdziwa kopalnia wiedzy z zakresu dietetyki i holistycznego leczenia. To wiedza oparta na ogromnym doświadczeniu, a jednocześnie podana w bardzo lekki i przystępny sposób. Z kolei Paulę Radziszewską wyróżniliśmy z redakcją serwisu, ponieważ już samo wejście na jej profil działa kojąco i wprowadza w harmonijny nastrój. Nie jestem może wielką fanką jogi, ale Paula pokazuje jogę w wersji dla każdego i za jej treściami kryje się dużo więcej niż po prostu zaprezentowanie zdjęć trudnych pozycji. To instagramowe konto z duszą, jak zresztą i wszystkie pozostałe, które wyróżniliśmy!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Weź udział w akcji #poswojemu, zagłosuj na swoje ulubione kobiece inicjatywy online i razem z nami wybierz Doskonałość Sieci 2021. Swój głos możesz oddać tutaj!

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również