Edyta Litwiniuk: "Wellbeing to bycie tu i teraz, docenianie najprostszych rzeczy"
Edyta Litwiniuk
Fot. Archiwum prywatne

Edyta Litwiniuk: "Wellbeing to bycie tu i teraz, docenianie najprostszych rzeczy"

Edyta Litwiniuk jest związana ze sportem przez całe życie. Trenerka biegania, fitness, trenerka personalna, kulturystyki, przygotowania motorycznego i wielu innych dyscyplin. Dietetyczka, wykładowczyni akademicka i popularyzatorka zdrowego stylu życia. Pomimo pasji do wielu aktywności sportowych, nie nakłada na siebie presji. Nie porównuje się z nikim i tym podejściem inspiruje inne kobiety: „Nie porównuj swojego pierwszego rozdziału z czyimś dziesiątym”. Poznajcie Edytę Litwiniuk, nominowaną w 2. edycji akcji #poswojemu Doskonałość Sieci w kategorii Wellbeing.

Edyta Litwiniuk - trenerka, dietetyczka, była zawodniczka kadry narodowej w biegach sprinterskich, szkoleniowiec. Absolwentka studiów doktoranckich w AWF Warszawa. Magister wychowania fizycznego, trenerka wielu dyscyplin sportu w tym trener II klasy w lekkoatletyce. Specjalizuje się w obciążeniach treningowych i na taki temat pisze pracę doktorską. Trenerka biegania, trener fitness, trenerka personalna, kulturystyki, przygotowania motorycznego i wielu innych dyscyplin sportu. Absolwentka studiów z dietetyki i planowania żywienia. Wykładowczyni akademicka, ekspertka telewizyjny. Całe życie związana ze sportem. Do niedawna redaktor naczelna amerykańskiego czasopisma SHAPE. Pasjonatka sportu. Biega, jeździ rowerem, pływa. Finisherka Ironmana (3,8 km pływania, 180 km roweru i 42,2 km biegu) i dwa razy 1/2 Ironmana. Zwyciężczyni 1/4 IM podczas Garmin Iron Triathlon w Płocku w kategorii 35-39.  Odkąd została mamą, całkowicie pochłonął ją temat aktywności i żywienia w okresie ciąży i po porodzie. Od 9 lat szkoli trenerów i instruktorów sportu, a także stara się zarażać kobiety zdrowym stylem życia. Edukuje kobiety w ciąży i młode mamy. Blogerka i influencerka. Od lat na swoim blogu i w social mediach pokazuje, że można być fit, nie dając się zwariować. Uświadamia młode mamy, że macierzyństwo nie oznacza rezygnacji z siebie. Fit mama trzech córeczek. Właścicielka platformy treningowej Training Point www.trainingpoint.pl.

Twoja definicja "wellbeingu" to...

To równowaga pomiędzy moim życiem osobistym a zawodowym. To komfort psychiczny i fizyczny. To umiejętność podejmowania dobrych dla mnie i dla mojej rodziny decyzji. To bycie tu i teraz i skupianie się i docenianie najprostszych rzeczy.

Jak zaczęła się Twoja historia ze sportem?

Sport jest obecny w moim życiu od zawsze. Śmieję się, że jestem obciążona genetycznie. Mój tata był nauczycielem wychowania fizycznego i od małego biegałam z nim po boiskach i stadionach. W szkole grałam we wszystkie możliwe gry, później trenowałam biegi sprinterskie. Byłam w kadrze narodowej juniorów i młodzieżowców. Gdy otrzymałam powołanie do kadry od mojego pierwszego trenera kadrowego śp. Witolda Banasikowskiego wiedziałam, że chcę się związać z Warszawą. Naturalnym wyborem więc były studia na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego na której skończyłam studia magisterskie, doktoranckie i wiele kursów instruktora i trenera sportu. Równocześnie na początku studiów zaczęłam pracować w klubach jako trener personalny, trener biegania, trener lekkoatletyki i instruktor fitness. Moja przygoda trwa już 17 lat, a ja ciągle nie mam dość. Tym bardziej, że też dzięki mojemu mężowi odkrywam inne sporty, takie jak snowboard, windsurfing czy teraz triathlon, w którym zakochałam się na dobre! Chcę ciągle rozwijać się jako trenerka i zawodniczka by móc swoją wiedzę i doświadczenie wykorzystywać w pracy z moimi podopiecznymi.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fit Mama Edyta Litwiniuk (@edyta_litwiniuk)

Zawodowo zajmujesz się fitnessem od wielu lat jako trenerka, popularyzatorka zdrowego stylu życia i autorka publikacji na ten temat. Jaka jest najważniejsza lekcja, którą dały Ci wieloletnie treningi?

Sport przede wszystkim nauczył mnie cierpliwości, którą teraz doskonale przydaje mi się w macierzyństwie (śmiech). A tak naprawdę to faktycznie umiejętność bycia cierpliwym jest nie do przecenienia. Praktycznie każda płaszczyzna naszego życia wymaga pracy, często trzeba zrobić krok do tyłu by potem dwa do przodu, po drodze dzieją się różne rzeczy. Ale warto wracać na właściwy tor i się nie poddawać. Na efekty często trzeba poczekać. Nic nie zdarza się z dnia na dzień. Dzięki temu, że sport towarzyszy mi od małego to mam wrażenie, że doskonale potrafię sobie radzić z przeciwnościami losu. Umiem przegrywać i potrafię wygrywać. Nie rozpamiętuję długo porażek. Rozkładam je na czynniki pierwsze i wyciągam wnioski. Nigdy się nie poddaję, choć potrafię w odpowiednim momencie odpuścić jeśli coś mi nie służy. Sport niesamowicie kształtuje charakter. 

Jak znajdujesz balans między chęcią osiągnięcia zadowalających wyników z treningów, a dbałością o dobre samopoczucie psychiczne? 

Nie nakładam na siebie żadnej presji. Skupiam się na drodze, którą muszę przebyć. Nie porównuję się z nikim. Często powtarzam moim podopiecznym „nie porównuj swojego pierwszego rozdziału z czyimś dziesiątym”. Każda z nas jest na innym etapie życia, ma inne potrzeby, możliwości i ograniczenia. Trzeba się skupić na sobie i być dla siebie wyrozumiałą. 

Co inspiruje Cię do codziennej aktywności w social mediach i dzielenia się swoją wiedzą?

Moje wspaniałe obserwatorki. Kochane dziewczyny, które bardzo mocno mnie wspierają, kibicują mi i są ze mną w przeróżnych momentach mojego życia. Są też Panowie, bardzo mi kibicujący, wspierający i motywujący. Mam wokół siebie grono osób z którymi mam bardzo bliskie relacje. Otrzymuję sporo wiadomości, że moje treści, treningi, przepisy, wpisy bardzo im pomogły. To mnie niezwykle cieszy. Jestem tam dla drugiego człowieka i bardzo jestem wdzięczna za to wszystko. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fit Mama Edyta Litwiniuk (@edyta_litwiniuk)

Równie bliski jest Ci temat zdrowego odżywania. Co jest Twoim odkryciem wśród trendów dietetycznych i superfoods?

Przyznam szczerze, że nie jestem żadną wyznawczynią trendów w odżywianiu. Oczywiście śledzę je, by wiedzieć o czym się mówi, ale swoją wiedzę opieram na badaniach naukowych a nie sloganach marketingowych. Tak zwane trendy dietetyczne sporo niestety utrudniają i komplikują w życiu osób, które chcą coś zmienić, chcą odżywiać się zdrowiej lub generalnie chcą być bardziej fit. Zmieniają się co chwile i trudno się połapać.

Jak radę dałabyś kobietom, które mają ochotę rozpocząć swoją przygodę z regularnymi treningami, ale wciąż brakuje im motywacji?

Fajnie zaczynać z kimś. Jeśli chcemy ćwiczyć w domu to zapraszam do treningów ze mną na moich kanałach lub na platformie Training Point. A jeśli planujemy zacząć od aktywności na zewnątrz to na początek warto to robić z przyjaciółką czy partnerem. We dwoje zawsze raźniej. Pamiętajmy też o tym, że trening to nie tylko wyjście na siłownię. To również spacer, to jazda rowerem, na rolkach, marszobieg, sesja jogi czy bieganie. Warto 3 razy w tygodniu po 30 minut porobić cokolwiek. Poruszać się dla swojej głowy i ciała. Ruch redukuje stres, odpręża, relaksuje nasze mięśnie, jednocześnie je wzmacnia. To ogromna nagroda dla naszego organizmu. Nasze ciało wspaniale nam się odwdzięczy. Jednocześnie pamiętajmy by nie katować się żadnymi dietami-cud. Odżywiajmy swój organizm tankując paliwo dobrej jakości. Pozwalajmy sobie na drobne przyjemności. Dbajmy o siebie i otulajmy się troską i czułością.

Pamiętasz moment, kiedy zaczęłaś działać w sieci?

Swoją działalność w sieci rozpoczęłam 10 lat temu. Planowałam wtedy swoją pierwszą ciążę i szukałam informacji na temat treningu i żywienia w tym newralgicznym okresie. Wtedy również pracowałam jako trener i szkoleniowec i potrzebowałam takich informacji do własnego rozwoju. Niestety wówczas w internecie było bardzo mało tego typu treści. Jeśli się pojawiały to w bardzo wąskim zakresie i często zbyt generalizujące zagadnienia dotyczące chociażby treningu kobiet w ciąży. Na studiach magisterskich i doktoranckich w warszawskiej AWF zajmowałam się obciążeniami treningowymi i doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że w treningu nic nie jest zerojedynkowe, a tym bardziej w treningu kobiet w ciąży. Postanowiłam wówczas, że założę swój profil na Facebook'u i zacznę dzielić się swoją wiedzą w sieci. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fit Mama Edyta Litwiniuk (@edyta_litwiniuk)

Od razu miałaś wizję swojej działalności w sieci?

Wiedziałam o czym chcę pisać. Chciałam się dzielić wiedzą dotyczącą treningu i żywienia w okresie ciąży i po porodzie. Później wszystko potoczyło się bardzo naturalnie i nadal tak jest. Zależy mi na tym by swoje profile prowadzić w zgodzie ze sobą i moimi wartościami. Chciałabym, by moje córeczki były ze mnie dumne. 

Co jest misją Twojej twórczości internetowej?

Zależy mi na tym by młode mamy nie zapominały o sobie i swoich potrzebach na samym początku macierzyńskiej drogi. Często piszę o tym, że jesteśmy tak samo ważne jak nasze dzieci, a partner równie dobrze może zajmować się maluszkami, jak mama. Warto od początku przyzwyczajać do tego swoich bliskich, że mama wychodzi na kawę, do koleżanki, na spacer, trening czy do teatru. No właśnie trening.... Staram się pokazywać moim kochanym obserwatorkom, że warto zacząć ćwiczyć. Odczarowuje poniekąd kwestie zdrowego życia pokazując, że trening może być łatwy, przyjemny i skuteczny, a zdrowe odżywianie to nie liczenie kalorii, jedzenie kiełków czy żywności bio za miliony monet. Staram się mówić o równowadze. O tym byśmy słuchały swoich potrzeb. O tym, że w zdrowym stylu życia jest miejsce na zdrowe jedzenie, ale i na lody, gofry, lampkę wina czy totalnie wolny dzień bez treningu. Jednocześnie zachęcam do tego byśmy się ruszały, bo pracując 17 lat jako trener nie znam osoby, która żałowałaby, że zaczęła się ruszać. Warto to robić dla swojej głowy i ciała. Dlatego praktycznie codziennie publikuję na swoich kanałach ćwiczenia dla wiecznie początkujących i przykłady w miarę zdrowych przepisów, by dziewczyny mogły w każdej chwili ruszyć z miejsca. 

Jakie profile zwracają Twoją uwagę na Instagramie? Jakie cechy muszą posiadać? 

Wolałabym pisać o tym, jacy ludzie zwracają moją uwagę w sieci, bo wiadomym jest, że za każdym profilem stoi konkretny człowiek. Uwielbiam więc zaglądać do osób, które są pracowite. Do osób które w sieci dzielą się wiedzą lub swoją pracą motywują innych do działania. Oczywiście zależy od okresu w jakim sama się znajduję, ale przyznaję szczerze, że najczęściej zaglądam na profile kobiet, które są aktywne sportowo oraz zawodowo. Najbardziej inspirują mnie inne kobiety. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fit Mama Edyta Litwiniuk (@edyta_litwiniuk)

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również