W kolekcji Made in Lab PRIVÉ są zarówno świeże, lekkie zapachy, jak i zmysłowe kompozycje na wieczór.
Jeszcze do niedawna perfumy często traktowano jak zapachowy podpis - jeden, rozpoznawalny i wybierany na lata. Dziś coraz częściej wygląda to inaczej. Wiele osób ma kilka flakonów i sięga po nie w zależności od dnia, planów albo nastroju. Inny zapach sprawdza się rano, inny po południu, a jeszcze inny wieczorem.
Stąd rosnąca popularność pojęcia fragrance wardrobe, czyli zapachowej garderoby. Nie chodzi w nim o przypadkowe gromadzenie perfum, ale o bardziej świadomy wybór kompozycji. Podobnie jak ubrania, zapach może być dopasowany do sytuacji. Na ten trend odpowiada Made in Lab, wprowadzając linię PRIVÉ.
Kolekcję Made in Lab PRIVÉ tworzy 20 zapachów, po dziesięć dla niej i dla niego. Wśród nich znalazły się kompozycje lekkie, pudrowe, cieplejsze i bardziej wieczorowe.
Marka zwraca uwagę na większą intensywność i trwałość kompozycji. Zapachy mają utrzymywać się na skórze przez wiele godzin, ale ostateczny efekt, jak zawsze w przypadku perfum, zależy też od skóry, sposobu aplikacji i indywidualnego odbioru nut.
Można nosić je samodzielnie albo łączyć ze sobą, zgodnie z trendem layeringu. To sposób aplikacji polegający na nakładaniu kilku zapachów warstwowo, aby uzyskać bardziej osobisty efekt.
Na poranek dobrze sprawdzają się nuty świeże, cytrusowe. W ciągu dnia wiele osób wybiera kompozycje delikatniejsze, kremowe, które nie dominują otoczenia. Wieczorem częściej pojawiają się zapachy głębsze, cieplejsze, bardziej zmysłowe.
Nie ma tu jednak sztywnej reguły. Najważniejsze jest to, czy dany zapach dobrze pasuje do osoby, która go nosi.
Każdy flakon z linii PRIVÉ ma pojemność 50 ml i kosztuje 79,99 zł. Osiem zapachów dostępnych jest w drogeriach Rossmann, a pozostałe kompozycje można kupić na stronie madeinlab.pl.