Branża kosmetyczna rozwija się dziś wyjątkowo dynamicznie i co chwilę nas czymś zaskakuje. W ostatnim czasie coraz więcej marek wprowadza do swoich kolekcji produkty, które pod wpływem pH zmieniają odcień. Sporą popularnością cieszą się już nie tylko róże do policzków, ale też balsamy, olejki, błyszczyki i pomadki. Takie formuły znajdziemy m.in. w ofercie Pixi, Estée Lauder, Charlotte Tilbury czy Dolce&Gabbana.
U każdej osoby dają nieco inny efekt: delikatniejszy albo bardziej wyrazisty, chłodniejszy lub cieplejszy. Przy okazji wiele z nich również pielęgnuje usta. W składach często pojawiają się masło shea, peptydy, ceramidy, kwas hialuronowy, witamina E czy oleje roślinne. Który z nich wybrać? Poniżej 11 wartych uwagi.