Zostawiają na ustach miękką, lekko rozproszoną plamę koloru, jak po pocałunku.
W blurred lips nie chodzi o precyzyjny kontur, tylko o kolor, który wygląda lekko i naturalnie. Ma przypominać miękko rozproszoną plamę, trochę jak po pocałunku. Taki wygląd można uzyskać, rozcierając pomadkę palcem albo odbijając usta na chusteczce, ale wystarczy też po prostu dobra formuła.
Na fali trendu wiele marek dodało do swoich kolekcji produkty, które już po jednym pociągnięciu dają takie wykończenie. Nie trzeba robić nic więcej. Można sięgnąć po przybrudzone róże, beże i nude, ale równie dobrze sprawdzą się malina, cegła, czerwień czy odcień jagody. W każdej wersji wyglądają bardzo dobrze. Poniżej 10 pomadek, które warto mieć w kosmetyczce.
Sztyft, który zostawia delikatny rumieniec zamiast intensywnego koloru. W składzie ma m.in. emolient kokosowy i octan tokoferylu, które dodatkowo pielęgnują usta. W gamie są m.in. jasny róż Bloom, bursztynowy róż Amber, czerwony brąz Canyon i głęboka czerwień Wine.
Ma lekką, aksamitną konsystencję, która idealnie wtapia się w usta. Wydają się gładsze i optycznie pełniejsze. Wegańska formuła została pomyślana tak, by zapewniać nawilżenie i komfort przez cały dzień.
Nabla stawia na aksamitny mat, ale w bardziej elastycznej, wygodnej wersji. Pomadka dobrze sunie po ustach, a intensywność koloru można stopniować, więc równie dobrze sprawdza się jako lekka plama na środku ust, jak i przy pełniejszym kryciu. Wśród odcieni są m.in. jasnoróżowy nude Celeste, ciepły nude Divinize, średni brąz Saint i transparentna jagoda Nocturna.
Ma ekstrakt z róży Grand Rose Extract™ i ceramidy, więc poza kolorem poprawia też wygląd ust. W palecie są nude, róże, beże, brązy i delikatne fiolety. Plus za niesamowitą trwałość.
Formuła opiera się na żelowych pigmentach, dzięki czemu gładko rozprowadza się na ustach i nie daje ciężkiego wykończenia. Składnik aktywny z nasion sezamu wspiera nawilżenie i wygładzenie. W gamie są zarówno spokojne nude, jak i ciemniejsze odcienie, np. cegła, jagoda czy bordo.
Mat nowej generacji, bardziej aksamitny niż pudrowy. Formuła opiera się na dwóch olejach, więc usta pozostają miękkie i nie ma tu typowego uczucia ściągnięcia. Za efekt rozproszenia odpowiada technologia soft focus w postaci wygładzającego żelu. Do wyboru jest 20 odcieni.
Hybryda pomadki i balsamu, która daje miękki, rozmyty kolor w stylu bouche mordue. W składzie ma ekstrakt z kory Tabebuia Impetiginosa o działaniu kojącym i antyoksydacyjnym oraz olej rzepakowy, który pomaga utrzymać nawilżenie.
Pomadka-balsam daje subtelnie rozmyte wykończenie i ma bardzo pielęgnujący skład. Formuła zawiera 84% składników odżywczych, w tym czarnuszkę, ekstrakt z borówki i 3% proksylanu, które wygładzają usta i wspiera ich regenerację.
Ma kremową, ultralekką konsystencję i technologię Smooth Blur. Kolor można budować, od subtelnego do mocniejszego.
Daje mocniejszy kolor, ale nie obciąża ust i nie zostawia suchego wykończenia. Jej dużym plusem są ceramidy, które wspierają barierę ochronną i pomagają zapobiegać przesuszeniu. Formuła dobrze wygładza powierzchnię warg i równomiernie rozkłada pigment.