Aleksandra Morawiak: "Dostrzegam piękno w drobnych gestach i przedmiotach"
"Dostrzegam piękno w drobnych gestach i przedmiotach"
Fot. Archiwum prywatne

Aleksandra Morawiak: "Dostrzegam piękno w drobnych gestach i przedmiotach"

Aleksandra Morawiak to ilustratorka, która specjalizuje się nietuzinkowych kolażach.  Na swoim instagramowym koncie @aleksandramorawiak dzieli się kulisami swojej pracy, inspiracjami, codziennością w pracowni, wiedzą o zawodzie artystki i serwuje nam codzienną dawkę piękna. Ze swojego charakterystycznego stylu uczyniła wizytówkę, a swoją wrażliwością na otaczający świat udowadnia, że styl to sposób na piękniejsze życie. Poznajcie Aleksandrę Morawiak, nominowaną w 2. edycji akcji #poswojemu Doskonałość Sieci w kategorii Styl.

Jaka jest Twoja definicja "stylu"?

Styl to taki niepowtarzalny zbiór cech, który sprawia, że widzisz coś i wiesz, że stworzyła to dana osoba, że jest to niesamowicie charakterystyczne dla niej. Zapach, kolor, kształt, aura… Wszystko składa się na takie wewnętrzne poczucie, że ten wizerunek idealnie scala się z kimś i aż miło na to popatrzeć.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez liquidmemorycollages (@aleksandramorawiak)

Co ukształtowało Twoją estetykę, która stała się znakiem rozpoznawczym Twoich prac i pięknego konta na Instagramie?

Przede wszystkim - otwarty umysł - wszędzie potrafię znaleźć inspirację, wszędzie widzę odniesienia, dostrzegam piękno w drobnych gestach i przedmiotach. Interesuję się szeroko pojętym designem - oglądam magazyny wnętrzarskie, śledzę artystów z całego świata, doceniam rzemiosło, otaczam się pięknymi przedmiotami, oglądam filmy. Chłonę to wszystko i w naturalny sposób przekładam na działanie. 

Kiedy w Twojej głowie pojawił się pomysł, by zostać ilustratorką i jak zrealizowałaś to marzenie?

Wszystko zaczęło się od reakcji bliskich osób na moje pierwsze próby ilustratorskie - widziałam, że byli autentycznie zachwyceni, a ja kompletnie zaskoczona. Powoli zaczynałam mocniej wierzyć w siebie i zastanawiać się nad tym, czy to mogłoby się stać moją pracą. Wybrałam się wtedy na przeglądy portfolio w Warszawie i tak złapałam pierwsze kontakty oraz zlecenia. Później dużo pracowałam, dawałam z siebie wszystko i zostało to docenione - każdy kolejny projekt dawał mi ogromną satysfakcję i rozwój.

Dlaczego wybrałaś kolaże?

Wcześniej zajmowałam się fotografią, a od niej już dosłownie krok do kolażu! Realizowanie sesji zdjęciowych ograniczało moją wyobraźnię, czułam, że chciałabym więcej i inaczej. Kolaż jest takim medium, które otwiera praktycznie bezkres możliwości twórczych i nie ma w nim sztywnych zasad. To mnie szalenie pociągało i czerpię z tego każdego dnia. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez liquidmemorycollages (@aleksandramorawiak)

Kto lub co wpływa na Twoje estetyczne wybory?

Mam kilku twórców, których śledzę od lat z wypiekami na twarzy i sprawdzam, co u nich słychać, bo każdy kontakt napełnia mnie dobrą energią. Moim absolutnym estetycznym top jest Jasmine Dowling oraz Kristina Krogh. Dwie twórczynie z zupełnie innych estetycznych bajek, każda z nich absolutnie wierna swojemu stylowi, ale wciąż zaskakują, wciąż się rozwijają. 

Dlaczego postanowiłaś działać w sieci i dzielić się swoim światem na Instagramie? 

Dość szybko dotarło do mnie, że bycie w sieci jest jednym z bardziej skutecznych sposobów na dotarcie do osób, które są podobne do mnie, cenią sobie zbliżoną estetykę. Moi odbiorcy to wrażliwi ludzie, którzy dzielą ze mną wspólny kawałek Internetu i którym sprawia to radość. Jestem twórczynią, która bazuje na technice cyfrowej - tworzę kolaże, które od początku do końca powstają w programie graficznym, zatem bycie online jest takim naturalnym przedłużeniem tego, co robię. 

Od razu miałaś wizję swojej aktywności w sieci, czy szukałaś swojej ścieżki?

Muszę przyznać, że przyszło mi to bardzo naturalnie - chciałam dać ludziom się poznać, pokazać im kulisy mojej pracy, przez co będą w stanie lepiej odbierać to, co tworzę. Zaczęło się zaproszenia ich do codzienności - od pokazania mojej pracowni, procesu twórczego, fragmentów dnia, które mnie zachwycają. Chciałam wyjść z tym wszystkim do świata i ubrałam to w język wizualny, który jest bardzo spójny z moimi pracami. Tak powstał charakterystyczny styl, z którym się silnie identyfikuję, ale (co jest dla mnie niesamowicie miłe i nie przestaje mnie wzruszać) identyfikują się z nim także ludzie wokół mnie.

Co jest misją Twojej twórczości internetowej?

Zdecydowanie dawanie ludziom codziennej dawki piękna wokół siebie, zapoznawanie ich z moimi ilustracjami, pokazywanie im zawodu artysty od kuchni. Często wspominam, że uczyniłam ze swojej pasji pracę i sposób na życie. Chciałabym inspirować innych do takich poszukiwań, do rozwijania swojej wrażliwości.

Co daje Ci działalność w sieci i kontakt z followersami?

Ogromną satysfakcję! Dostaję bardzo dużo wiadomości i zdjęć, na których mogę oglądać moje prace we wnętrzach moich odbiorców. Najmilsze jest dla mnie to przekształcenie wytworu mojej wyobraźni do przedmiotu, który upiększa domy innych osób, towarzyszy im każdego dnia, jest czymś realnie dostępnym. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez liquidmemorycollages (@aleksandramorawiak)

Na przestrzeni lat Instagram przeszedł metamorfozę. Nie jest już tylko zbiorem idealnych zdjęć, a przestrzenią do wyrażania siebie. Co w nim cenisz,  a co Cię w nim irytuje?

Instagram to narzędzie, które trzeba dobrze zrozumieć i dostosować do siebie. To my mamy wpływ na to, co oglądamy, kogo obserwujemy i jeśli czujemy jakikolwiek dyskomfort z powodu konsumowanych treści - zmieńmy coś. Dla mnie Instagram jest miejscem do kreowania treści czy wizerunku, ale także ogromnym źródłem inspiracji i sposobem połączenia mnie z osobami, których pewnie nie byłabym w stanie poznać w żaden inny sposób. Lubię tę łatwość w nawiązywaniu kontaktów z wartościowymi osobami, lubię za dostarczanie mi rozrywki i inspiracji (jest tam tak ogromnie dużo zdolnych osób!). Czy jest coś, czego nie lubię? Chyba tylko tego, że potrafi uzależniać i czasem muszę sobie zrobić wolne!

Jakie profile na Instagramie zwracają Twoją uwagę? 

Mam dwa rodzaje kont, które obserwuję. Jedne dostarczają mi estetycznej przyjemności, są inspirujące, pełne dobrej energii - są najczęściej kontami twórców, których podziwiam - fotografów, malarzy, ilustratorów czy podróżników. A drugi typ to konta edukacyjne, gdzie skupiam się tylko na treści - szczególnie lubię tematy biznesowe, czerpię dużo wiedzy od takich osób. 

Czy jest coś, czego brakuje Ci w internecie?

Świetne są inicjatywy zrzeszające ludzi o podobnych zainteresowaniach lokalnie i offline. Można organizować warsztaty, spotkania w ramach podobnych dziedzin, które sprawią, że Internet będzie tylko początkiem, momentem poznania. Cudownie jest, gdy online wspiera to, co później w prawdziwym życiu.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez liquidmemorycollages (@aleksandramorawiak)

Aleksandra Morawiak - ur. 1992 r. w Namysłowie. Ukończyła Wydział Operatorski w Łódzkiej Szkole Filmowej, a następnie całkowicie oddała się pasji, jaką jest bycie ilustratorką, specjalizującą się w technice kolażu cyfrowego. Od ponad sześciu lat tworzy ilustracje dla kobiecych magazynów. Współpracuje również z polskimi markami, takimi jak Ministerstwo Dobrego Mydła, Miss Liberte, Iga Sarzyńska Wzrusza Toruń, Looks by Luks, Biotika i wiele innych. Jej kolaże zostały wielokrotnie wyróżnione znakiem jakości Must Have, przyznawanym przez Łódź Design Festival oraz Złotą Nagrodą KTR Klubu Twórców Reklamy w kategorii Ilustracja. Kolaże Aleksandry doceniane są nie tylko w Polsce - w 2019 roku otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie European Product Design Award, a wystawy, na których można było oglądać jej prace odbyły się w San Francisco, Berlinie, Nowym Jorku czy Kopenhadze. 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również