Kostiumografka filmu „Verity. Coraz większy mrok” opowiedziała o głębszym znaczeniu stylizacji noszonych przez główne bohaterki. Szczególną rolę odgrywa czerwana sukienka Anne Hathaway.
Thriller „Verity. Coraz większy mrok” w reżyserii Michaela Showaltera jest ekranizacją powieści Colleen Hoover. Lowen Ashleigh (Dakota Johnson), pisarka w trudnej sytuacji finansowej, otrzymuje propozycję dokończenia serii książek Verity Crawford (Anne Hathaway), która po wypadku samochodowym nie jest w stanie pracować.
Lowen poznaje Jeremy’ego (Josh Hartnett), męża Verity, wprowadza się do domu autorki w Vermont i odnajduje niepublikowany rękopis. Zapisane w nim sekrety każą jej inaczej spojrzeć na małżeństwo Crawfordów. Coraz bardziej fascynuje ją życie gospodarzy.
W retrospekcjach widać, jak garderoba Verity zmienia się razem z jej życiem. Jak mówi kostiumografka Jacqueline Demeterio w wywiadzie dla serwisu „Pushing Pixels”, kolejne odsłony wizerunku bohaterki ustaliła wspólnie z Anne Hathaway i reżyserem.
Na początku kariery, stroje Verity są skromniejsze. Mimo to, gdy po raz pierwszy spotyka swojego przyszłego męża, Jeremy’ego, Verity ma na sobie spektakularną, czerwoną sukienkę Versace. Jak tłumaczyła Demeterio, tym razem w rozmowie z „People”, Verity bywała już wtedy na eleganckich przyjęciach i chciała wyglądać na kogoś, kim dopiero zamierzała się stać. Kostiumografka dodała również, że wyrazista czerwień miała podkreślać charyzmatyczną i silną osobowość Verity.
Znalezienie odpowiedniego modelu charakterystycznej kreacji Verity nie było łatwe. Do tej sceny Demeterio przymierzyła z Anne Hathaway około 25 czerwonych sukienek. Jak opowiedziała w rozmowie z „Pushing Pixels”, próbowano nawet uszyć kostium od podstaw, jednak żaden model nie przekonywał zespołu. - W końcu, na dwa dni przed realizacją sceny z czerwoną sukienką, zaczęłam jeździć po całym Nowym Jorku i zbierać wszystkie czerwone kreacje, które mi się podobały - wspomina. Spośród zebranych modeli kostiumografce i Hathaway najbardziej przypadły go gustu trzy kreacje. Ostatecznie razem z reżyserem wybrały sukienkę Versace.
Motyw charakterystycznej, czerwonej sukienki powraca w filmie, tym razem w historii Lowen. Gdy bohaterka Dakoty Johnson przyjeżdża do posiadłości Crawfordów, ma na sobie swetry, dżinsy i skórzaną kurtkę. Jej surowy styl kontrastuje z luksusem domu. Demeterio opisuje bohaterkę jako „dziewczynę z Brooklynu z pazurem”, a jej warstwowe ubrania jako rodzaj „twardej skorupy”, która ma ją chronić. Z czasem jednak Lowen zaczyna wierzyć, że sama mogłaby prowadzić luksusowe życie, jak jej pracodawcy.
Przełom następuje, gdy Jeremy zaprasza ją na urodzinową kolację. Nie mając odpowiedniego stroju, kobieta sięga do szafy Verity i wybiera właśnie czerwoną sukienkę Versace. To inny model niż ten, w którym gospodyni przed laty poznała męża, fason jest skromniejszy, materiał z dzianiny, lecz wciąż przyciąga uwagę wyrazistą czerwienią. - To pierwszy moment, w którym widać jej przemianę - podkreśla kostiumografka.
Dwie kreacje, dwie bohaterki
Sukienka staje się w filmie symbolem. Ten sam kolor, ta sama marka, a do tego ten sam mężczyzna, ten sam dom, nawet profesja ta sama, tylko… inna kobieta. Demeterio podobało się, że obie sukienki wyraźnie do siebie nawiązują. Nie chciała jednak robić z Lowen kopii Verity. Kim więc staje się bohaterka w domu Crawfordów? Odpowiedź przynosi film „Verity. Coraz większy mrok”, który można oglądać w polskich kinach od 2 października.