Nic tak niezawodnie nie poprawia humoru jak ulubiony rom-com z początku lat 2000. „P.S. Kocham Cię” to jedna z tych historii, do których chętnie wraca się nawet jeśli znamy je już na pamięć. Jednak warto się pospieszyć, bo na obejrzenie tego nostalgicznego seansu na Netfliksie zostało nam już tylko kilka dni.
Jesienny wieczór w Nowym Jorku, a na opustoszałych ulicach znajomy widok: kobieta maszerująca kilka kroków przed swoim partnerem. Chwilę później sprzeczka na korytarzu, kilka typowych męskich odzywek, które tylko pogarszają sytuację, oraz wymowne milczenie ze strony partnerki. Ciężko się nie uśmiechnąć, bo przecież dobrze znamy ten scenariusz z własnego życia. Choć nie ma związków idealnych, Holly (Hilary Swank) i Gerry (Gerard Butler) tworzą parę, której kibicuje się od pierwszych minut filmu.
Znają się od dziecka, znajomi nie mogą wyobrazić ich sobie oddzielnie. Ich wieczory są pełne wspólnych żartów i śmiechu, a sprzeczki kończą się namiętnymi pocałunkami i szczerymi przeprosinami. Są parą idealną, dopóki przedwczesna śmierć Garry’ego nie sprawia, że świat Holly rozpada się na kawałki.
W dniu trzydziestych urodzin, Holly otrzymuje tajemniczy prezent. Okazuje się, że Garry zostawił po sobie kilka listów, które mają pomóc kobiecie pozbierać się po stracie i rozpocząć nowe życie. Każdy z nich kończy słowami: „P.S. Kocham Cię”. Mimo tragedii, która spotyka Holly, „P.S. Kocham Cię” nie jest filmem, który przytłacza smutkiem. Wręcz przeciwnie, nie brakuje w nim zabawnych sytuacji, ciepłych wspomnień i wzruszających momentów.
Hilary Swank, dwukrotna laureatka Oscara za role w filmach „Nie czas na łzy” i „Za wszelką cenę”, przyznała, że wcielenie się w Holly było zupełnie innym wyzwaniem niż jej wcześniejsze role. Tym razem nie musiała przechodzić fizycznej transformacji, przybierać na wadze ponad 8 kilogramów masy mięśniowej czy udawać chłopaka. Rola okazała się jednak wymagająca pod względem emocjonalnym. Znalezienie humoru w tak trudnej emocjonalnie historii nie było łatwe. Lecz to właśnie to umiejętne połączenie wzruszeń z lżejszymi momentami sprawia, że „P.S. Kocham Cię” tak wyróżnia się na tle innych rom-comów. Film zniknie z Netfliksa już 19 października, więc zostało tylko kilka dni, by nadrobić ten wyjątkowy, ponadczasowy romans.