Nie jest łatwy ani oczywisty.
Miu Miu udowodniło, że najbardziej intrygujące bywają te pomysły, które na pierwszy rzut oka wydają się zbyt zwyczajne, by trafić na wybieg. W kolekcji wiosna-lato 2026 pojawiły się sukienki inspirowane kuchennym fartuchem, czyli apron dresses.
Mają w sobie coś domowego, wręcz swojskiego, a jednak w stylizacjach zostały pokazane w nowym świetle. Raz przypominały lekką sukienkę zakładaną na top, innym razem były dodatkową warstwą narzuconą na skórzaną kurtkę i szerokie spodnie. Pojawiały się w wersjach pastelowych, z falbanami, w kwiaty, ale też bardziej surowych, niemal roboczych. Efekt bywał zaskakująco spójny. To właśnie ten kontrast sprawia, że trend budzi tyle emocji.
Czy ten trend przyjmie się poza tygodniem mody? W pełnej, dosłownej odsłonie raczej pozostaną niszowe. Są zbyt charakterystyczne i zbyt ekstrawaganckie, by stać się powszechnym wyborem. Ale ich łagodniejsza wersja ma już większe szanse przeniknąć do codziennych stylizacji - pod postacią sukienek i topów z wiązaniem czy modeli z kontrastowym panelem z przodu.