Gdzie wyjechać aby odpocząć i zadbać o zdrowie? Najlepsze kierunki podpowiadają lekarze
Fot. 123rf

Gdzie wyjechać aby odpocząć i zadbać o zdrowie? Najlepsze kierunki podpowiadają lekarze

Gdzie wyjechać na wakacje aby naprawdę odpocząć i przy okazji podreperować zdrowie? Eksperci są zgodni: urlop idealny powinien trwać co najmniej dwa tygodnie. Z dala od miejskiego hałasu, bez komputera, w bliskości przyrody. Podpowiadamy, gdzie jechać po zdrowie.

Nad morze po odporność

– Najlepiej wyjechać gdzieś daleko od domu – mówi dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POChP. – Zmiana klimatu jest bodźcem dla układu immunologicznego. Jego komórki mobilizują się, by pomóc organizmowi przyzwyczaić się do nowych warunków – innego składu powietrza, wilgotności, ciśnienia atmosferycznego. To dla niego dobry trening, dzięki któremu będzie działał sprawniej w sezonie jesienno-zimowym, gdy przyjdzie mu zmierzyć się ze zwiększoną ilością chorobotwórczych wirusów i bakterii.  

Specjalista najczęściej zaleca swoim pacjentom wyjazdy nad morze. – Naturalna solanka rozproszona w powietrzu pełna jest minerałów – chlorków, bromków, jodków – które korzystnie wpływają na układ krążenia, regulują pracę tarczycy, koją nerwy. Zwiększona wilgotność sprawia, że pyłki roślin i zanieczyszczenia powietrza szybko opadają na ziemię. Dlatego podczas nadmorskich spacerów ulgę poczują alergicy, astmatycy, osoby po przebytych chorobach układu oddechowego. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Wioletta (@travelstory.wk)

Po zdrowie – daleko do miasta

Im bliżej morza tym lepiej, jednak powietrze o dobrym składzie znajduje się także w pasie do 20 km od linii brzegowej, zwłaszcza na terenach porośniętych dodatkowo  iglastymi drzewami uwalniającymi do atmosfery olejki eteryczne (sosnowy pomaga zwalczać zmęczenie, stres i ma właściwości antyseptyczne). Pod warunkiem, że nie ma w pobliżu przemysłu. – W Trójmieście miło spędza się czas, ale po zdrowie radziłbym jechać do małej rybackiej wioski na przykład gdzieś pod Kołobrzegiem czy Łebą – zaleca lekarz. – Miejskiej infrastruktury lepiej unikać nie tylko ze względu na zanieczyszczone spalinami powietrze. Panujący tam permanentny hałas i nadmiar bodźców nie pozwalają nam się wyciszyć, zrelaksować. A rehabilitacja psychiczna też jest potrzebna do wzmacniania organizmu. 

Ważnym elementem wakacyjnej terapii są kąpiele w morzu. – Niska temperatura Bałtyku jest w tym przypadku zaletą – tłumaczy dr Dąbrowiecki. – Zanurzanie się w niej jest kolejnym bodźcem dla układu immunologicznego. A jeśli wolę góry? – To też dobry pomysł, zwłaszcza, że latem nie ma tam smogu, który stanowi duży problemem zimą – mówi ekspert. – Im wyżej, tym lepiej, bo skład powietrza będzie się znacząco różnił o tego na nizinach. Nie polecam jednak spędzania urlopu na leżaku przed domem, choć podziwianie widoków działa kojąco i pomaga się odprężyć. Najlepszy urlop to ten spędzony aktywnie. Górskie wędrówki, bieganie, jazda na rowerze, pływanie są lepsze niż jakiekolwiek „pigułki” na odporność.

Uzdrawiająca moc solanki

Namiastkę nadmorskiego klimatu w odległych od wybrzeża miastach mają tworzyć budowane w parkach tężnie. To konstrukcje z drewna i gałązek tarniny, po których spływa solanka, pozyskiwana najczęściej z lokalnych odwiertów. W Konstancinie pod Warszawą wydobywa się ją z głębokości 1750 m, w Ciechocinku – nieco ponad 400. Rozproszona w powietrzu solanka nasyca je minerałami podobnymi do tych, unoszących się w atmosferze nad morzem. Można powiedzieć, że tężnia to rodzaj potężnego inhalatora, dostarczającego nam do płuc jony, m.in. sodowe, jodowe, bromkowe, wapniowe czy magnezowe. Minerały te korzystnie wpływają na funkcjonowanie błony śluzowej układu oddechowego, wspomagają jej regenerację, stymulują układ immunologiczny. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @piotrkruszyna

– Jednak z dobroczynnego działania solankowego aerozolu można korzystać jedynie przebywając bardzo blisko tężni – mówi dr Piotr Dąbrowiecki. – Żeby odnieść realne korzyści, trzeba by spędzać tam wiele godzin przez kilkanaście kolejnych dni. Jednorazowa wizyta nie wpłynie znacząco na zdrowie, choć będzie miłą formą relaksu. Jeśli wdychanie solanki jest komuś zalecane ze względów zdrowotnych, polecam wyjazd do jedynego w Polsce podziemnego uzdrowiska w Wieliczce. Wolne od bakterii, alergenów i zanieczyszczeń powietrze ma tam stałą niską temperaturę, 13-14.5°C, dużą wilgotność i wysoki poziom jonizacji, zwłaszcza jonami chloru, sodu, magnezu i wapnia. Turnusy w Wieliczce przeznaczone są m.in. dla osób z chorobami laryngologicznymi i alergicznymi. Pomagają chorym na POChP, astmę, nawracające infekcje płuc, nosa, zatok, gardła i krtani. Przeciwskazania? Jedynie klaustrofobia. Sanatorium znajduje się… 135 m pod ziemią!

Lecznicze wody – terapia zamiast tabletki

Dawniej bywanie w uzdrowiskach było w dobrym tonie. Dziś wolimy spa czy kuszące atrakcjami parki wodne, a lecznicze kąpiele pozostały domeną sanatoriów. Jednak, jak przekonują lekarze, warto docenić ten rodzaj terapii. – Kąpiele w leczniczych wodach pomagają w leczeniu wielu chorób, mają też działanie profilaktyczne – mówi balneolog i specjalista rehabilitacji medycznej dr Józef Mróz. – Moi pacjenci twierdzą m.in, że tak skutecznie łagodzą ich dolegliwości, że pozwala ograniczyć ilość stosowanych środków przeciwbólowych. To ważne, bo, jak wiadomo, stosowanie każdego leku wiąże się z potencjalnymi skutkami ubocznymi. 

Leczenie uzdrowiskowe nie jest zarezerwowane wyłącznie dla osób ze skierowaniami zaakceptowanymi przez NFZ. Wiele placówek prowadzi też usługi komercyjne. – W każdym przypadku konieczna jest jednak wcześniejsza konsultacja z lekarzem – przypomina Józef Mróz. – Ze względu na duże stężenie aktywnych substancji, istnieje szereg przeciwskazań. Np. osoby z chorobą wieńcową i niewydolnością krążenia nie powinny zanurzać całego ciała w wodzie siarczkowej, ponieważ taka kąpiel mogłaby spowodować zaostrzenie choroby. Mężczyźni z przerostem prostaty powinni unikać długich kąpieli siarczkowo-siarkowowodorowych. Balneoterapia jest niewskazana także dla kobiet w ciąży, osób z ranami na skórze i w trakcie infekcji. 
Gdzie jechać po zdrowie? Zagłębiem leczniczych wód są tereny Polski południowej. Szczególnie dużo jest ich w Karpatach, Sudetach i na Podkarpaciu, choć są też źródła w innych rejonach, m. in. na Pomorzu Zachodnim. Jeśli cierpisz na choroby zapalne, zwyrodnienia stawów, zesztywniające zapalenie kręgosłupa, masz za sobą uraz, albo leczysz się z powodu schorzeń neurologicznych lub nerwicy wegetatywnej, korzystne będą kąpiele solankowe. – Solanki są najbardziej rozpowszechnione, mają wszechstronne zastosowanie i są najbezpieczniejsze ze wszystkich mineralnych wód – mówi dr Mróz. – Można korzystać z nich niemal bez ograniczeń.

Wody siarczkowe, wyróżniające się charakterystycznym zapachem, pomagają w chorobach zwyrodnieniowych i schorzeniach reumatoidalnych (RZS, dyskopatia, stany pourazowe). – Zaleca się je też w niektórych chorobach skóry, jak łuszczyca, trądzik, wypryski, dermatozy – dodaje specjalista. – Znajdziesz je m.in. w Kotlinie Kłodzkiej, Sandomierskiej, na Dolnym Śląsku. Wody siarczkowo-wapniowe wypływają w Krzeszowicach i Swoszowicach, siarczkowo-wodorowe w Busku-Zdroju, Solcu, w okolicach Przemyśla. 

Mamy jeszcze szczawy, wody żelaziste, a nawet radioaktywne, zawierające izotopy radu pomocne m.in. w chorobach neurologicznych i ginekologicznych. – Żeby woda została uznana za mineralną, musi spełniać określone warunki – wyjaśnia balneolog. – Liczy się stężenie substancji chemicznych. Np. rozpuszczonych składników mineralnych nie może być mniej niż 1g w litrze. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez miejsca • smaki • historie (@allyouneedisajourney)

Na stresy – spa!

Choć wody wykorzystywane w ośrodkach spa, termach i basenach rekreacyjnych nie mają tak bogatego składu i wysokiego stężenia minerałów, jak te w sanatoriach, kąpiel w nich również przynosi korzyści. – Relaks, ciepło, rozluźnienie mięśni też służą zdrowiu, choć mówimy tu raczej o działaniu profilaktycznym niż leczniczym – przyznaje dr Józef Mróz. – Poza tym natryski, bąbelki, podwodne masaże poprawiają krążenie, powodują przekrwienie skóry i dzięki temu zwiększają wchłanianie cennych minerałów.

– Wodę termalną do naszych basenów wydobywamy z głębokości 2400 m – mówi Monika Zając, manager Wellness BUKOVINA – Zawiera m.in. sód, wapń, chlor, potas, siarkę, magnez oraz chrom. Korzystnie działa na skórę, wspomaga pracę układu hormonalnego, dobroczynnie działa na mięśnie, stawy i kości. Kąpiele w termach to znakomity sposób od obniżenie stresu.  – Właśnie tego przede wszystkim potrzebują teraz nasi klienci - dodaje Anita Bajdalska, manager Spa Suntago. – Ośrodki spa są oblegane nie tylko dlatego, że z powodu pandemii przez długi czas nie było do nich dostępu. Sytuacja pandemiczna sprawiła, że wszyscy jesteśmy bardziej znerwicowani. Stres negatywnie odbija się na zdrowiu. Szukamy sposobów na podreperowanie psychiki, więc zabiegi wellness nabrały nowego znaczenia. 

– Zainteresowaniem cieszą się kąpiele witalne, z dodatkiem minerałów, m. in, z Morza Martwego – opowiada ekspertka. – Coraz częściej w spa można korzystać z kąpieli wapniowych, magnezowych, siarkowych, które rozluźniają, regenerują mięśnie i stawy, działają uspokajająco. Warto łączyć je z rozluźniającymi masażami, do których wykorzystywane są olejki eteryczne o działaniu uspokajającym. Do tego kojąca nerwy muzyka, koloroterapia. Chodzi o to, by działać na wszystkie zmysły, dzięki temu łatwiej się odprężyć, odzyskać spokój, a nawet zregenerować po chorobie

Na potrzeby klientów wiele hoteli poszerzyło ofertę o pobyty lecznicze. Zatrudniają fizjoterapeutów, przygotowują kompleksowe programy prozdrowotne, m.in. tzw. pocovidowe, składające się z zajęć sportowych, indywidualnie dobieranych zabiegów, diet wzmacniających odporność i wspomagających regenerację organizmu. Po takim pobycie łatwiej stawić czoło wyzwaniom, które czekają po powrocie z urlopu!

 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również