Jak japońska popkultura podbiła świat? I jak go zmieniła? Recenzja książki "Czysty wymysł"
Fot. materiały prasowe, wyd. Znak

Jak japońska popkultura podbiła świat? I jak go zmieniła? Recenzja książki "Czysty wymysł"

Urocza Hello Kitty i kultowa konsola Nintendo już dawno przestały należeć do świata dzieci. Kotka z czerwoną kokardką brała udział w sesji modowej, a fanką Game Boya była m.in. Hilary Clinton. Jeśli na dźwięk słów manga, anime i pokemon czujesz przyjemne dreszcze - koniecznie przeczytaj jak zyskały popularność.

"Czysty wymysł" to fascynująca lektura nie tylko dla  miłośników kultury japońskiej, ale i wyznawców współczesnej popkultury. Wszyscy wychowywani w latach 90., którzy pamiętają dobrze jak kolejno pojawiały się u nas walkmany, tamagotchi i pierwsze anime (m.in. "Czarodziejka z księżyca" i "Kapitan Hawk") będą odwracać kolejne kartki z dużym sentymentem. Odkryją też, że to, co wydawało się "made in USA", tak naprawdę pochodziło z przeciwnej strony świata...

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Toei Animation (@toei_animation)

Fani serii o wojowniczce w marynarskim mundurku mogą cieszyć się jej przygodami dzięki będących wciąż w sprzedaży DVD.

Ani wiadomości tekstowe, ani emotikony na naszych smartfonach nie zostały wymyślone przez  Amerykanów. Właściwie, niewiele brakowało, a  wielki hit marki Apple, iPhone, nie przyjąłby się w Japonii, właśnie przez to, że producent zapomniał o emoji...

 

 (...) w Japonii pod koniec lat dziewięćdziesiątych młode kobiety szpikowały swoje wiadomości serduszkami oraz uśmiechniętymi i płaczącymi buźkami, wynosząc emoji z poziomu rysunkowej interpunkcji do rangi nowej gramatyki mobilnej komunikacji. Firmy walczące ze sobą o klientów nie miały powodu, by współpracować czy wypracowywać wspólne standardy technologiczne, dlatego każda z nich kodowała emoji na swój sposób. Dlatego też gdy chłopak czy mąż musiał wybrać sobie telefon, zwykle szedł w ślady swojej partnerki. Spóźnione odkrycie wielkiego znaczenia emoji przez Apple zmusiło firmę do podjęcia wspólnie z Google niełatwego i wieloletniego wysiłku w celu standaryzacji tych małych ikonek na całym świecie - pisze Matt Alt

Nie tylko zresztą dzisiejszą popularność uroczych buziek wyrażających nasze emocje zawdzięczamy młodym Japonkom. Także one "wynalazły" sms-y. Wszystko dzięki specyfice ich narodowego języka, który pozwalał z wiadomości wysyłanych za pomocą cyfr na pagery (kto jeszcze pamięta te wibrujące urządzenia?)  wykreować zapisy sylabiczne słów.  Ciekawe? A takich małych odkryć jest w "Czystym wymyśle" dużo więcej!

W swojej książce Matt Alt przybliża nie tylko kulisy powstawania zabawek i urządzeń, które zmieniły nasze postrzeganie świata i sposób spędzania wolnego czasu, ale też wciąga nas niejako do kręgu kultury japońskiej. Ukazuje specyfikę i uwarunkowania, przez które to właśnie Kraj Kwitnącej Wiśni stał się ojczyzną karaoke i gier video. Pozostaje przy tym wierny faktom i nie boi się obnażać kulis, w których czasem czai się coś, co jest zupełnym zaprzeczeniem idei kawaii, czyli bycia uroczym  (np. słabe opłacanie rysowników anime czy mroczne sekrety mangowych fanatyków). 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez 任天堂 (@nintendo_jp)

13 września 2020 najbardziej znany hydraulik świata, Mario, obchodził 35 urodziny. Można śmiało powiedzieć, że przeżywa drugą młodość - gry z nim w roli głównej znów biją rekordy popularności.

Poza wciągającą historią stojącą za kultowymi dziś ikonami popkultury, w książce przedstawiona jest równie interesująca relacja łącząca Stany Zjednoczone z Japonią. Od Hiroshimy i Nagasaki, poprzez okupację powojenną i nie zawsze czystą rywalizację gospodarczą, po miłość do tych samych zjawisk, światów i postaci, choć nieco inaczej motywowaną i okazywaną. Autor zdradza też, jak amerykańscy biznesmeni wielokrotnie nie dostrzegali potencjału, kryjącego się w wynalazkach "made in Japan"...

Od paru lat obserwować możemy powroty do tego, co cieszyło się wielką popularnością przed trzema, czterema dekadami. W trendzie są modowe hity z lat 80. i 90. z neonowymi kurtkami i butami z grubymi podeszwami na czele. Twórcy seriali proponują nam nowe wersje  "McGyvera", "Sabriny" czy "Dynastii", a także kontynuacje po latach, chociażby "Pełnej chaty". Mimo różnej jakości tych produkcji lubimy wracać do tego, co dobrze znamy i co kojarz nam się z "dawnymi dobrymi czasami". Czy tak samo jest z japońskimi ikonami popkultury? Czy właśnie sentymentowi zawdzięczają swoją wielką, niesłabnącą popularność? "Czysty wymysł" wskazuje na coś innego. Wydaje się, że - jak pokemony - nasze ulubione japońskie postacie czy gadżety ewoluują i zmieniają się razem z nami. Jak podsumowuje swoje rozmyślania Matt Alt –"żyjemy na planecie marzycieli".

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Levi's (@levis)

Po sukcesie kolekcji Super Mario i Hello Kitty Levi's wprowadza na rynek ubrania z kolejnymi bohaterami pochodzenia japońskiego - pokemonami.

O autorze

Matt Alt jest amerykańskim dziennikarzem, tłumaczem, wybitny znawcą kultury japońskiej. Jego fascynacja Krajem Kwitnącej Wiśni rozbudziła się w dzieciństwie, oczywiście dzięki popularności gier wideo. Karierę zaczynał od ich tłumaczenia. Był też współgospodarzem programu Japanology Plus. Od 2003 roku mieszka w Tokio. Z żoną Hiroko Yodą założył AltJapan, firmę zajmującą się tworzeniem angielskojęzycznych wersji japońskich komiksów i innych dzieł popkultury. Współpracuje m.in. z „New Yorkerem” online, BBC Culture, CNNgo, „The Economist”, „The Independent”, „The Japan Times” i „Newsweek Japan”. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również