Klasyka w supernowoczesnej odsłonie. Jak pandemia zmienia kulturę
Fot. iStock

Klasyka w supernowoczesnej odsłonie. Jak pandemia zmienia kulturę

Reżim sanitarny na początku epidemii koronawirusa sprawił, że na całym świecie zamknęły się teatry, muzea, opery i filharmonie, spektakle i koncerty odwołano, a premiery przełożono na późniejsze terminy. Ale to nie znaczy, że zamarło życie kulturalne. Może wysłuchanie koncertu czy obejrzenie spektaklu operowego nie należy do najbardziej podstawowych potrzeb życiowych, ale w czasie, gdy siedzieliśmy zamknięci w domach, a kontakty z innymi ludźmi były ograniczone do minimum, muzyka – czy ogólnie dostęp do kultury – sprawiała, że izolacja była łatwiejsza do zniesienia.

Potęgę internetu widzimy i rozumiemy na co dzień – dzięki niemu kontaktujemy się z innymi ludźmi, odbywamy wirtualne podróże po całym świecie, mamy dostęp do zasobów muzealnych w postaci interaktywnego zwiedzania za pomocą panoramy 360 stopni. W czasie, gdy nie można było fizycznie pójść do teatru czy opery, a artyści nie mogli spotkać się na scenie, internet pokazał nam jedną ze swoich najbardziej zachwycających twarzy – koncerty i spektakle online.

Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń kulturalnych w czasie lockdownu był niezwykły koncert pod nazwą „Met At-Home Gala”, który zorganizowała Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Ponad 40 śpiewaków z całego świata połączyło się za pomocą Skype’a i za pośrednictwem strony internetowej Met zaśpiewało ze swoich domów na żywo dla publiczności w ośmiu strefach czasowych. Koncert trwał cztery godziny, a śpiewali m.in.: Jamie Barton (Atlanta, USA), Joseph Calleja (Mellieha, Malta), Marco Armiliato (Lugano, Szwajcaria), Nicole Car i Etienne Dupuis (Paryż, Francja), Elīna Garanča (Ryga, Łotwa), Peter Mattei (Bromma, Szwecja), René Pape (Drezno, Niemcy), Anita Rachvelishvili (Tbilisi, Gruzja), Nadine Sierra (Walencja, Hiszpania), Javier Camarena (Zurych, Szwajcaria), Pretty Yende (Piet Retief, RPA), Sonya Yoncheva (Genewa, Szwajcaria). Nie zabrakło polskich nazwisk – w koncercie zaśpiewali Aleksandra Kurzak (Paryż) i Piotr Beczała (Beskid Żywiecki). Gospodarzem wydarzenia był menedżer Metropolitan Opera Peter Galb, który poprowadził koncert ze swojego domu w Nowym Jorku.

Met udostępniła także swoje nagrania archiwalne; w internecie można było zobaczyć m.in. „Łucję z Lammermooru” z Anną Nietriebko, Piotrem Beczałą i Mariuszem Kwietniem czy „Traviatę” z Dianą Damrau i Juanem Diego Florezem. Online „grała” Opera Wiedeńska, umieszczając w internecie swoje archiwalne nagrania m.in. „Aidy” czy „Toski”. Archiwalne zasoby udostępnił również Teatr Wielki – Opera Narodowa oraz Filharmonia Narodowa w Warszawie i Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, a także Filharmonia Berlińska – ponad 600 koncertów.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również