Moda na pomaganie. Branża fashion i gwiazdy łączą siły w walce z pandemią
Fot. IMAXTREE

Moda na pomaganie. Branża fashion i gwiazdy łączą siły w walce z pandemią

Czy w dobie pandemii potrzebujemy mody i gwiazd? Okazuje się, że mogą się przydać! Światowe domy mody i zagraniczne gwiazdy połączyły siły w walce z wirusem.

Louis_Vuitton_Masques©David_Gallard-2
Louis Vuitton
materiały prasowe

Dramatyczna walka z rozprzestrzenianiem się i skutkami wirusa SARS-CoV-2 to wyzwanie dla całego świata. Działania rządów, choćby najrozsądniejsze i najlepiej finansowane, na niewiele by się zdały, gdyby nie siła i determinacja wielu osób. Swój wkład w walkę z pandemią koronawirusa mają także światowe domy mody oraz gwiazdy. Te pierwsze, mimo pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, za punkt honoru postawiły sobie okazać hojność i zaangażowanie. We Włoszech, jednym z najbardziej dotkniętych epidemią krajów w Europie, z pomocą ruszyło Gucci. Marka podarowała dwa miliony euro, dzieląc je między włoską służbę zdrowia i światowy fundusz walki z koronawirusem. Moncler wywodzi się z Francji, ale w ostatnich latach działa w Mediolanie. Wsparł więc tworzenie oddziałów intensywnej terapii w tym mieście spektakularną sumą 10 mln euro. Prezes Remo Ruffini powiedział: „Nie opuścimy Mediolanu, któremu tyle zawdzięczamy. Teraz jest czas oddać mu to, co należne”.

MONCLER TOGETHER
Moncler
materiały prasowe

Nie brakuje pozytywnych przykładów w innych krajach. W USA Tommy Hilfiger podarował milion dolarów na lokalne i światowe fundusze, wcześniej zasilił chiński Czerwony Krzyż połową tej kwoty. Z jak najlepszej strony pokazały się marki skupione w holdingu Capri. Milionowe sumy dla szpitali przeznaczyły Michael Kors, Jimmy Choo i Versace, do czego doszły osobiste donacje od Donatelli i Allegry Versace, Michaela Korsa oraz Johna D. Idola. 8 kwietnia w szwalniach Louis Vuitton trzystu krawców i szwaczy ruszyło z produkcją maseczek. Marka szyła też fartuchy ochronne dla paryskich szpitali. Powstawały one w prawdziwej świątyni mody: w pracowni prêt-à-porter Louis Vuitton w Paryżu. „Jesteśmy dumni, że możemy pomóc i że nasze know-how przyda się paryskim szpitalom”, powiedział dyrektor generalny LV, Michael Burke. Chanel jak zawsze pokazuje klasę. Przeznaczyło 1,2 mln euro na wsparcie służby zdrowia, podarowało szpitalom 50 tys. maseczek, a pracownię haute couture i szwalnie Chanel przestawiono na produkcję masek i fartuchów. Hermès również daje się poznać od najlepszej strony. Firma podarowała szpitalom 30 tys. masek i 30 ton płynów dezynfekujących z własnych fabryk perfum, poza tym doszło wsparcie dla paryskich szpitali w wysokości 20 mln euro. Do tego grona luksusowych marek z poczuciem misji dołączyło Bvlgari, rozpoczynając produkcję płynu do dezynfekcji.

PR 01_150 dpi
Gucci
materiały prasowe

Tych kilka przykładów to nie tylko realna pomoc, to także piękne przesłanie dla świata. Marki postrzegane jako niedostępne dla zwykłych śmiertelników teraz udowadniają, że hasło „jesteśmy w tym razem” nie jest wyłącznie pustym frazesem. Z drugiej strony jest coś niezwykłego w tym, że lekarze noszą fartuchy od Louis Vuitton, a respirator może pochodzić z fabryki Ferrari. Podobnie jak słynni projektanci gwiazdy poczuły się w obowiązku, by pomagać w tym wyjątkowo trudnym dla wszystkich czasie. Edukowanie i akcje zbiórek pieniędzy poprzez social media to tylko część ich działań. Milionowe sumy z własnych kont na walkę z koronawirusem, badania nad szczepionką i wsparcie pracowników służby zdrowia przeznaczyły takie gwiazdy, jak Lady Gaga, Beyonce, Penélope Cruz czy Blake Lively. Rihanna dla rodzinnego Barbadosu rozdysponowała aż 5 mln dolarów. Amal Clooney, prawniczka znana z walki o prawa kobiet i żona George’a Clooneya, razem z mężem wsparła kilka organizacji kwotą miliona dolarów.

Nie można tego wszystkiego porównać z heroizmem lekarzy i pielęgniarek, jednak jak widać świat zwalczy pandemię również dzięki temu, że duzi nie tylko mają więcej, ale także mogą więcej!

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 06/2010
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również