Pokaz w polu pszenicy. Jacquemus zachwyca najnowszą kolekcją
Fot. Imaxtree

Pokaz w polu pszenicy. Jacquemus zachwyca najnowszą kolekcją

Francuski projektant Simon Porte Jacquemus słynie z widowiskowych lokalizacji swoich pokazów. Rok temu zaskoczył zaproszeniem na lawendowe pole w Prowansji, pośród którego rozwinął dywan w kolorze fuksji. Wczorajszy pokaz odbył się pod Paryżem, na polu pszenicy. Całość emitowano na żywo. Największym zaskoczeniem w tzw. nowej rzeczywistości była... obecność gości, którzy zostali usadzeni w bezpiecznej odległości dwóch metrów.

Znamy jego kapelusze z dużym rondem i małe kolorowe torebki. Niby niezbyt praktyczne, a podbiły Instagram, a co za tym idzie, świat mody. Jacquemus ma pomysły nie do podrobienia. Bo są niezwykle charakterystyczne. I to go wyróżnia. Jeszcze nie skończyliśmy wspominać lawendowego pokazu sprzed roku, a już szukamy informacji o nowej „tajemniczej” lokalizacji, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Paryża.

Malarska perspektywa

Widać tylko dwa kolory – rozmyty niebieski i słomkowy beż, łączą się na horyzoncie. Jak na obrazach Van Gogha. W tle słychać nastrojową muzykę, w oddali sylwetki modelek i „punkty” w regularnych odstępach. To goście. Tak wygląda pierwsza scena z pokazu, na którym Jacquemus zaprezentował kolekcję na wiosnę–lato 2021. O nazwie prostej, acz chwytliwej, bo „L'Amour”, czyli miłość. I jest to miłość do lata, lekkości, nostalgii i bliskości sielskiego otoczenia. Należy przy tym dodać, że projektant od zawsze dąży do harmonii – na pokazach prezentuje damskie i męskie sylwetki, co pozwala na wykorzystanie tych samych tkanin dla jednych i drugich projektów oraz redukcję liczby show.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez JACQUEMUS (@jacquemus)

 

Opływowe formy 

Tuż przed pokazem Jacquemus zapowiedział na instagramowym profilu, że tylko połowa jego ekipy pracuje przy pokazie. I jednocześnie zadedykował go całemu swojemu teamowi. Jasny drewniany wybieg niczym fala wtapiał się w idylliczny krajobraz. Jacquemus odwołuje się do czasów pandemii, kiedy to spędził czas na tworzeniu nowych proporcji i kształtów sylwetek. Za inspirację posłużyły m.in. obrazy katalońskiego malarza Joana Miró, znane z opływowych form. Pierwszy look to wyraźny sygnał – liczy się naturalne piękno. Obyło się bez mocnego makijażu i wymyślnych fryzur, które zastąpiły świetlista cera i zmierzwione od wiatru włosy.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez JACQUEMUS (@jacquemus)

 

W zgodzie z naturą

Do stworzenia kolekcji projektant wykorzystał naturalne tkaniny: len, bawełnę, jedwab. Uszył z nich sukienki na cienkich ramiączkach. Do ziemi, luźne u dołu lub delikatne dopasowane, sięgające kolan. Topy o rzeźbiarskich formach połączył ze spódnicami i spodniami. Te ostatnie mają wysoki stan i długie nogawki. To przykład nowych proporcji sylwetki. Na wybiegu pojawiły się też damskie garnitury oversize, czyli charakterystyczne marynarki o szerokich, miękkich ramionach. Kolory? Jasne – od zgaszonej bieli przez beże, piaski po khaki. Całość doprawiona wyrazistą złotą biżuterią: dużymi kolczykami, łańcuchowymi naszyjnikami. I zabawnymi akcentami, jak talerze zamiast torebek czy skórzane torebeczki o kształcie koszyków na truskawki.

Jacquemus m FP RS21 0038
fot. imaxtree
Jacquemus m FP clp RS21 0005
FOT. IMAXTREE
Jacquemus m FP clp RS21 0128
FOT. IMAXTREE


Na pokazie pojawiło się kilka inflencerek, m.in Marta Cygan znana jako @lifeofboheme czy María Bernad (@maria_bernad), u których obejrzycie zdjęcia zza kulis. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez María Bernad (@maria_bernad)

 

Czy Jacquemus zapoczątkował nowy trend w postpandemicznej rzeczywistości? Przekonamy się wkrótce. 

 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również