Rodzina – najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie
Fot. Materiały prasowe

Rodzina – najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie

Kristin Hannah to jedna z najbardziej obecnie popularnych pisarek na świecie. Jej powieści są dobrze skonstruowane i bardzo sprawnie napisane, a co ważniejsze – idealnie trafiają do czytelnika dzięki temu, że poruszają w nim emocje doskonale mu znane. Hannah przygląda się w nich sprawom, które dotyczą każdego człowieka na Ziemi i które czytelnik może w łatwością przełożyć na swoje własne życie – relacjom w rodzinie.

To jest w gruncie rzeczy bardzo prosty mechanizm, polegający na tym, że choć kochamy naszych bliskich – matki, ojców, siostry, braci, mężów, dzieci – to choćby nie wiadomo jak dobre łączyły nas z nimi relacje, nigdy nie są one sielanką. Czasem się lubimy, a czasem nie znosimy, zawodzimy się nawzajem, a potem sobie wybaczamy (choć nie zawsze), nadużywamy zaufania, nie spełniamy oczekiwań, bezgranicznie się dla bliskich poświęcamy, nikt też nie jest w stanie zranić nas tak, jak najbliższe nam osoby – to jest taki kalejdoskop wszelkich możliwych zależności, miłości i konfliktów, że stanowi niewyczerpane źródło pisarskich inspiracji. Hannah z tego źródła bardzo sprawnie korzysta. Bez naiwności, bez zbyt daleko posuniętych uproszczeń i z wszelkim psychologicznym prawdopodobieństwem, czasami na tle wielkich wydarzeń historycznych, przygląda się ludziom w chwilach rodzinnych kryzysów, sprawiając, że czytelnik łatwo identyfikuje się z bohaterami, a przynajmniej doskonale rozumie ich uczucia, motywacje i reakcje. Wydaje się, że w tym tkwi tajemnica sukcesu jej powieści.

Bohaterki „Prawdziwych kolorów”, trzy siostry, po śmierci matki i w obliczu surowego i nieczułego ojca, dla którego pozory i jego pozycja w społeczności są ważniejsze niż córki – przysięgają, że zawsze będą się wspierać. Jednak, jak to często bywa, los ma swoje własne plany. Namiętności, zazdrość, zdrada, rywalizacja sprawiają, że świat trzech najbliższych sobie kobiet wywraca się do góry nogami, a one same ranią się nawzajem tak, jak nikt inny nie byłby w stanie. Jeśli dodamy do tego konflikty na tle rasowym, rodzinną tajemnicę i zbrodnię, która podzieli nie tylko rodzinę, ale także społeczność małego miasteczka, odkupienie win i przebaczenie, otrzymujemy pełną emocji historię, która jest w stanie poruszyć czytelnika do szpiku kości.

Kristin Hannah (ur. 1960), autorka m.in. słynnego „Słowika”, „Wielkiej samotności” i „Zimowego ogrodu”, pisze książki od 1991 roku. Z ponad dwudziestu jej powieści do tej pory na polski przetłumaczono dwanaście. Wprawdzie niektóre jej książki wydano u nas już wiele lat temu, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że gdyby nie spektakularny światowy sukces przetłumaczonego na 43 języki „Słowika”, jednej z chronologicznie późnych jej książek, pozostałe nie zyskałyby takiej popularności – wiele tytułów zostało po „Słowiku” wznowionych, a inne dopiero wtedy doczekały się polskich wydań, np. „Prawdziwe kolory” Hannah opublikowała w USA w 2009 roku. Nie zmienia to faktu, że wraz z tą książką dostajemy prawie pięćset stron żywej i ciekawej lektury oraz historię, która mogłaby zdarzyć się niemal w każdej rodzinie.

„Prawdziwe kolory”, Kristin Hannah
Świat Książki, czerwiec 2020

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również