Smartfonowa szyja: schorzenie XXI wieku
Fot. istock

Smartfonowa szyja: schorzenie XXI wieku

Coraz więcej czasu w ciągu dnia spędzamy z głową mocno pochyloną do przodu. Jakie mogą być tego konsekwencje i jak im przeciwdziałać – wyjaśnia dr Bartosz Królicki, neurochirurg z kliniki Carolina Medical Center.

 

Czy rzeczywiście pojawienie się smartfonów sprawiło, że mamy więcej problemów z szyją?

Dr Bartosz Królicki: Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. W ostatnich latach nastąpił znaczący wzrost liczby pacjentów zgłaszających się z różnego typu dolegliwościami w górnej części kręgosłupa. Kiedyś większość problemów dotyczyła odcinka lędźwiowego i wynikała raczej z pracy fizycznej. Teraz odcinek szyjny kręgosłupa też przysparza nam sporo problemów. Co więcej, można zaryzykować twierdzenie, że w najbliższych latach liczba pacjentów będzie rosła, a już teraz problem dotyczy co najmniej 50 procent osób po 50. roku życia. Jego powszechność jest spowodowana nie tylko korzystaniem ze smartfonów. Także siedzeniem przy biurku w niewłaściwej pozycji. W tym roku problem dodatkowo się nasilił z uwagi na przejście na pracę zdalną. W domach rzadko dysponujemy ergonomicznymi krzesłami. Siedzimy na krzesłach lub fotelach, które zupełnie nie nadają się do spędzania na nich wielu godzin. Bardzo negatywnie wpływa na okolice szyi i karku oczywiście również stres, którego mamy ostatnio pod dostatkiem. Powoduje napięcie i sztywność mięśni karku, co potęguje zmiany zwyrodnieniowe wynikające z nieprawidłowej postawy ciała.

Na czym polegają zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie?

Najbardziej ogólnie można powiedzieć, że jest to zużycie całego aparatu więzadłowo-stawowego oraz struktur kostnych, a także dysków. Warto też zdawać sobie sprawę, że o ile dolegliwości w odcinku lędźwiowym bardzo szybko dają o sobie znać, ponieważ wiążą się z bólem, czasem bardzo silnym, to zmiany w odcinku szyjnym mogą dość długo pozostać niezauważone. Zwykle najpierw pojawia się sztywność i wzmożone napięcie karku. Jeśli spojrzymy na siebie w lustrze, możemy zaobserwować wysunięcie szyi do przodu oraz zmianę pozycji ramion. Są one opadnięte i podobnie jak szyja wysunięte do przodu. Te wszystkie objawy mogą być nieprzyjemne, ale przez długi czas nie wydają się zbyt dramatyczne.

Jakie objawy powinny nas skłonić do wizyty u lekarza?

Najbardziej oczywisty jest ból karku. Jednak bardzo często promieniuje on do innych miejsc, takich jak np. głowa w okolicy potylicznej, barki, okolica międzyłopatkowa, a także kończyny górne. Mogą również pojawić się zawroty głowy, uczucie usztywnienia kręgosłupa, ograniczenie jego ruchomości, mdłości czy zaburzenia równowagi. Te ostatnie mogą być mylnie brane za objawy wynikające z zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego.

Cały artykuł można przeczytać w marcowym numerze Pani, który jest już w sprzedaży.

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 03/2021
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również