Były symbolem dekadenckiego luzu lat 70., epoki, w której moda była manifestem osobowości. Dziś okulary przeciwsłoneczne typu „muchy” powracają jako świadoma reinterpretacja estetyki boho, która znów definiuje wiosenne stylizacje ikon stylu.
Ich charakterystyczna, oversize’owa forma o zaokrąglonych liniach subtelnie otula twarz, nadając jej miękkości i tajemniczości. To akcesorium, które nie dominuje, lecz dopełnia – wprowadza do stylizacji nutę swobody, a jednocześnie zachowuje wyrafinowany dystans. Współczesne interpretacje „much” operują nie tylko klasycznymi odcieniami czerni, brązu i bursztynu, ale także transparentnymi oprawkami i delikatnymi gradientami, które harmonizują z lekkimi, wiosennymi tkaninami.
Patrząc na powrót tego modelu okularów, nie sposób nie sięgnąć pamięcią do wizerunku Małgorzata Braunek w filmie "Polowanie na muchy" - z dużymi, miękko opadającymi okularami, które nadawały jej spojrzeniu jednocześnie dystans i tajemnicę. To jeden z tych momentów w historii kina, w których detal garderoby stał się wyrazem charakteru postaci. Dziś widzimy wyraźne echo tej estetyki w najnowszych działaniach Magdy Butrym i jej marki, w której scena w tego filmu stała się kampanią reklamową kolekcji projektantki na sezon jesień-zima 2026.
Wyświetl ten post na Instagramie
Ikony stylu sięgają po nie w sposób przemyślany – zestawiając je z lnianymi koszulami, zwiewnymi sukienkami maxi czy minimalistycznymi total lookami w odcieniach écru. Okulary muchy łagodzą formalność, ale też dyscyplinują nonszalancję. W efekcie powstaje styl, który nie poddaje się chwilowym trendom, ale staje się świadomym wyborem opartym na detalu.
W tym sezonie trend boho traci swoją dosłowność. Nie chodzi już o festiwalowy styl, ale subtelne nawiązania do przeszłości, które wpisują się w nowoczesne stylizacje. Okulary muchy idealnie odpowiadają na tę potrzebę - są jednocześnie wyraziste i dyskretne, nostalgiczne, ale nie przestarzałe.