Styl Jane Birkin był pełen gracji, swobody i niewymuszonej elegancji.
Brytyjsko-francuska aktorka, piosenkarka i jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon stylu XX wieku. Urodziła się w Londynie, ale jej nazwisko najmocniej związało się z Paryżem, francuskim kinem i Serge’em Gainsbourgiem. W modzie zapamiętano ją nie tylko dzięki torbie Hermès Birkin. Zanim powstał słynny model, ona sama najczęściej nosiła wiklinowy koszyk. Jej styl nie był wystudiowany. Bazował na naturalnej fryzurze, delikatnym makijażu (tzw. effortless beauty) i prostych, klasycznych ubraniach, które nosiła tak, że nawet zwykła koszula albo jeansy wyglądały szczególnie. Dawała znakomitą lekcję stylu.
Birkin nosiła wiklinowy koszyk niemal wszędzie. Był częścią jej codziennego wizerunku. Pojawiał się przy lekkich sukienkach, jeansach, koszulach, a nawet podczas wieczornych wyjść. Dzięki niej przestał kojarzyć się wyłącznie z plażą.
Na wielu zdjęciach pojawia się w najprostszym zestawie: biały T-shirt wpuszczony w jeansy. Naturalnie, bardzo w jej stylu.
Czarna, półtransparentna mini z lat 60. do dziś należy do najczęściej przypominanych zdjęć z jej archiwum. Odważna, ale więcej było w niej swobody niż chęci szokowania.
Rozpuszczone włosy, lekki makijaż, prosta sylwetka - tyle wystarczyło, żeby koronkowy fason nie wpadł w przesadnie romantyczny klimat.
Biała albo błękitna. Rozpięta pod szyją, z podwiniętymi rękawami, czasem wsunięta w spodnie, wyglądała swobodnie i bardzo naturalnie.
Lekko za długie nogawki opadały na buty, a całość zwykle uzupełniały T-shirt, krótki top, koszula albo kamizelka.
Miały odkryte ramiona, falbany i dekolt, ale Birkin odbierała im słodki wygląd, zestawiając je z denimem.
Miała też mniej romantyczną stronę. Nosiła kraciaste koszule, kamizelki, szerokie paski i kowbojki.
Trencz pojawiał się u Jane w wersji dalekiej od formalności. Nosiła go przewiązany w talii, z podwiniętymi rękawami, czasem niemal jak sukienkę.
W jej garderobie były też dłuższe, dwurzędowe płaszcze z dużymi guzikami. Miały bardziej surowy charakter niż trencz i dobrze pasowały do jej oszczędnego stylu.
Jednym z jej najlepszych zestawień były lekkie, wakacyjne sukienki przełamane wysokimi kozakami albo masywnymi butami. Nie wyglądały wtedy zbyt grzecznie ani przesadnie dziewczęco.