Innowacyjne, bardzo praktyczne. Nie znikają wraz z pierwszym łykiem kawy i nie zostawiają śladów na filiżance.
Media społecznościowe znów wypromowały kosmetyk, który najpierw budzi zdziwienie, a chwilę później zachwyt. Tym razem mowa o pomadkach typu peel-off, które tworzą efekt „tatuażu”. Kolor wygląda naturalnie i utrzymuje się znacznie dłużej niż po użyciu klasycznej szminki.
Bestsellerem w tej kategorii jest Wonder Blading Lip Stain Masque marki Wonderskin. W sieci można znaleźć setki filmów pokazujących, jak na usta nakłada się niebiesko-fioletową maskę, a po kilkudziesięciu sekundach zdejmuje zaschniętą warstwę. Pod nią kryje się naturalnie wyglądający róż, czerwień lub odcień nude, zależnie od wybranego wariantu. Barwnik pozostaje na ustach przez wiele godzin.
Tym tropem podąża coraz więcej marek. Obok pomadek pojawiły się też konturówki, które podkreślają linię warg i nie wymagają poprawek po każdym posiłku. Hitem jest Lip Shift Ink Peel Off Lipliner Stain marki Revolution. Nakłada się ją na czyste, suche usta, pozostawia na chwilę, a po wyschnięciu delikatnie odrywa. Uzyskany kolor można nosić solo albo pokryć balsamem lub błyszczykiem.
Przed aplikacją warto wykonać delikatny peeling ust, aby usunąć suche skórki. Dzięki temu unikniemy nierównego osadzania się barwnika. Krótszy czas pozostawienia produktu daje subtelniejszy odcień, dłuższy bardziej nasycony.
Oprócz trwałego koloru wiele formuł zawiera również składniki pielęgnujące, m.in. kwas hialuronowy, skwalan i glicerynę, które pomagają zapobiegać przesuszeniu.