Męska koszula - dlaczego warto ją mieć?
Fot. Imaxtree

Męska koszula - dlaczego warto ją mieć?

Prawdopodobnie jest najbardziej uniwersalną rzeczą w Twojej szafie. Wyznacza biurowy dress code, ale jest na tyle elastyczna by pójść w niej do warzywniaka, na plażę lub kolację. 

Przymusowa kwarantanna przyzwyczaiła nas do wygody - dres, T-shirt  a niekiedy i pidżama. Powoli wychodzimy z domów i potrzebujemy czegoś w czym pokażemy się światu. Narazie  czegoś zwykłego, bez pompy, w trendach, ale bez efektu przebrania. Do pracy albo na wyczekaną kolację w restauracji.  Koszula - dobrze uszyta, oversizowa, ale w rozmiarze odpowiednim do sylwetki może nam to wszystko zapewnić. Balansuje pomiędzy elegancją - panowie noszą ją z garniturem - a piżamowym wręcz luzem - gdy ubierzemy model oversize. Dlatego ważne, by koszula była luźna, ale dobrze dobrana rozmiarem, nie za bardzo przeskalowana! Zapnij kołnierzyk, włóż zgrabnie skrojone spodnie, dwurzędową marynarkę - gotowa na służbowe spotkanie. Zostań w białych sneakersach! Pandemia poluzowała obyczaje dotyczące dress kodu. Na wieczór rozepnij kołnierzyk, podwiń rękawy, dołóż  odlotowe kolczyki i ruszaj na kolację. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Andrea Sañes (@andrewsdrawer)

Jak mało który element garderoby, może być wstępem do zupełnie odmiennych stylów: od formalnej elegancji po prowokacyjnego punka. Wszystko zależy od temperamentu. Wystarczy oprawić ją masywną biżuterią i zmieni się w ubranie koktajlowe. Noszona do dżinsów, wygląda rockowo. Z suknią do ziemi, jak w kolekcjach pierwszej damy koszulowej - Caroliny Herrery - tworzy styl glamour. Narzuć ja na letnią sukienkę, otrzymasz plażowe kombo. To klasyk, podatny na modyfikacje do tego stopnia, że wersje wydają się niewyczerpane! Jej potencjał do metamorfozy doskonale zna wietnamska projektantka Zeynep Tasung, założycielka Pieceofwhite (kawałek czy fragment bieli). Kolekcje młodej marki w całości oparte są na białej koszuli. Zeynep Tasung proponuje zdekonstruowane fasony, rzeźbiarskie efekty i asymetryczne cięcia. Czyli wszystko, co doceniają klientki, które stawiają na oryginalność i wiedzą, że gra objętością może być bardzo intrygująca. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sasha Shviderska (@sashashviderska)

Wiecznie młoda

Ruch ageingowy ruch mógłby mieć białą koszulę za sztandar: Zawsze na czasie i często bezkonkurencyjna i dla gimnazjalistek i osiemdziesiątek. Przykłady można mnożyć - wystarczy popatrzeć na Lauren Hutton (77) w białej koszuli na przestrzeni kilku dekad. Nikt chyba dziś nie będzie się zarzekać, że modelka - dojrzała seniorka ustępuje stylem i klasą młodszej. Bo kobiety 60 + w nieco za dużej białej koszuli mogą wypaść wyjątkowo nonszalancko. Druga sprawa - look młodej Lauren ani trochę nie trąci myszką! 

Dlatego projektanci ani myślą rezygnować z koszuli. W wersji oversize pojawiła się w wiosenno - letnich kolekcjach Diora, Sacai, Valentino, Burberry. Na pokazach The Row oraz Toga z modnymi bermudami. Wśród sezonowych smaczków znalazła się także ciekawa propozycja dla kobiety - dandysa. To zestaw: koszula założona do eleganckiej, garniturowej kamizeli i krawata. Takie looki oferuje np. MaxMara oraz  stały „dostawca” młodzieńczej i optymistycznej mody inspirowanej minionymi dekadami - Alessandro Michele. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Victoria Beckham (@victoriabeckham)

Agentka do zadań specjalnych

Pandemia rzecz jasna pomieszała projektantom szyki, ale to właśnie koszula podczas przymusowej kwarantanny okazała się „tym” strojem. Takim, w którym można odbyć telekonferencję  (pozostając w dresach lub legginsach) a zaraz potem wyskoczyć po zakupy. Gdy jest odpowiednio długa i obszerna zagra całkiem nieźle z legginsami i klapkami typu Birkenstock.  Luźne fasony, inspirowane męską szafą jak zawsze okazały się  najbardziej uniwersalne. Lniane albo bawełniane, w bieli, pastelowym różu, błękicie albo w mocniejszych kolorach. Jak zawsze możemy liczyć na duże kieszenie, pagony, kolory ziemi i inne zapożyczenia ze stylu safari. Dobrze znana i po stokroć reinterpretowana klasyka rodem z armii czy roboczego ekwipunku pasuje niemal do każdego fasonu dżinsów, spodni w kant, bermudów, kulotów nawet szortów czy mniej lub bardziej zobowiązującej  midi. Gładkiej, lub wzorzystej, w zależności od okazji. Pamiętajmy  o koszuli! Dziś, kiedy możemy powoli wracać do pracy i wreszcie wyjść na wieczornego drinka. Powiało chłodem? Możesz narzucić na nią denimową kurtkę, oversizową marynarkę albo bawełniany szal. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również