Czasami to nie tusz jest problemem, tylko brak dobrego wsparcia.
Maskara potrafi zrobić naprawdę dużo, ale jeśli chcemy osiągnąć jeszcze lepszy efekt, warto sięgnąć po bazę. Dzięki niej może pokazać pełnię swoich możliwości - rzęsy są rozdzielone, wyraźnie wydłużone i bardziej podkręcone. Dodatkowo zapobiega rozmazywaniu i powstawaniu grudek.
Oprócz efektów wizualnych te specjalne formuły często też pielęgnują włoski. W ich składzie znajdziemy m.in. pantenol, ceramidy, kwas hialuronowy, oleje, witaminy, masło shea czy proteiny roślinne. Do wyboru mamy bazy bezbarwne, białe i w kolorze, które można nosić również solo. Którą wybrać? Poniżej zestawienie tych najlepszych.
Wskazówka: zanim więc uznamy, że nowy tusz się nie sprawdza, warto wypróbować go w duecie z bazą. Może się okazać strzałem w dziesiątkę.
Bestseller. Maksymalnie wydłuża rzęsy już od pierwszej warstwy. Czarna formuła dodatkowo podbija intensywność makijażu, a elastyczna szczoteczka ułatwia równomierną aplikację, nawet na krótszych włoskach. Bogata w ceramidy i witaminę B5.
Bardzo dobre recenzje ma również baza Variete Lashes Show. Doskonale wydłuża, pogrubia i zapobiega kruszeniu w ciągu dnia. W formule znalazły się kwas hialuronowy, D-panthenol, proteiny soi i olej arganowy.
Cils Booster XL od Lancôme skupia się przede wszystkim na objętości, ale przy okazji również wydłuża i lekko podkręca rzęsy. Biała formuła z mikrowłóknami wzmacnia efekt tuszu i sprawia, że spojrzenie staje się bardziej wyraziste. Odpowiednia dla wrażliwych oczu i osób noszących soczewki.
Dobra propozycja dla osób, które lubią naturalnie podkreślone rzęsy. Ciepły, orzechowy odcień delikatnie je przyciemnia i lekko wydłuża, dlatego sprawdza się także solo. Żelowa formuła z prowitaminą B5 dodatkowo pielęgnuje włoski, a przy tym jest odporna na łzy i wodę.
Przedłuża trwałość maskary, ogranicza rozmazywanie i osypywanie. W składzie znajdują się kwasy tłuszczowe pochodzenia roślinnego, które odżywiają i wzmacniają włoski.
Stawia na długość, objętość, podkręcenie i lepszą definicję. Tworzy na rzęsach ochronną warstwę, dzięki której tusz łatwiej się rozprowadza. W składzie ma masło shea, pantenol i kwas hialuronowy. Na uwagę zasługuje również technologia tubingu, która ułatwia późniejsze zmywanie makijażu samą ciepłą wodą, bez intensywnego pocierania okolicy oczu.
Praktyczny produkt 2 w 1, który łączy bazę i tusz. Primer wygładza rzęsy i przygotowuje je do makijażu, dzięki czemu maskara lepiej się na nich utrzymuje. Atutem jest też łagodna formuła bez parabenów, ftalanów i substancji zapachowych.
Świetne efekty zapewnia też baza od L’Oréal Paris - Lash Paradise Primer. Zwiększa objętość, wydłuża i zagęszcza, a przy tym pozostawia włoski miękkie i bardziej elastyczne. W składzie: olej jojoba, ceramidy, naturalne woski i witaminy.