Stylowe, praktyczne, starannie wykonane. Trudno odróżnić je od modeli ze skóry naturalnej.
Skóra naturalna budzi dziś kontrowersje - ze względu na pochodzenie i sposób produkcji. Wiele marek świadomie z niej rezygnuje i szuka alternatyw, choć warto pamiętać, że "wegański" nie zawsze oznacza materiał w pełni roślinny. W tej kategorii pojawiają się zarówno PU, ultrawłókna i tkaniny z recyklingu, jak i materiały pochodzenia roślinnego, m.in. Piñatex z włókien liści ananasa, skóra kaktusa, materiały z winogron, jabłek czy kukurydzy. Wśród bardziej luksusowych zamienników skóry wymienia się także MIRUM®, opracowany przez Natural Fiber Welding - materiał pochodzenia roślinnego, bez dodatku plastiku i nadający się do recyklingu.
Poniżej marki, których projekty zachwycają designem. Przy zakupie warto sprawdzić skład konkretnego modelu.
Powstała w 2018 roku w Los Angeles i szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w segmencie wegańskich toreb. W ofercie znajdziemy m.in. bagietki, torby hobo czy niewielkie modele do ręki, ale też bardziej zabawne formy. Korzysta ze starannie dobranych materiałów wegańskich, w tym wysokiej jakości płótna, poliuretanu oraz certyfikowanych tkanin z recyklingu.
Polska marka założona przez Iwonę i Annę Margańskie, matkę i córkę. Jej pracownia mieści się w zabytkowym młynie w Trzciance. Projekty wyróżniają się mniej oczywistymi kształtami i detalem. W 2015 roku MIA MANU znalazła się w gronie polskich brandów otwierających Polish Fashion Week w Nowym Jorku w ramach New York Fashion Week.
Stella McCartney od lat rezygnuje ze skóry zwierzęcej i inwestuje w nowe alternatywy dla klasycznych materiałów. Wśród nich pojawia się luksusowe MIRUM®.
Niemiecka marka specjalizująca się w wegańskich torbach premium. Projekty powstają w atelier w Mannheim i są wykonywane ręcznie, z naciskiem na jakość i trwałość. Korzysta m.in. z MIRUM®, ELEVATE® i INNOVERA™, czyli alternatyw skóry nowej generacji. Jej torby mają elegancki, minimalistyczny wygląd.
Działa od 1995 roku. Nazwa odnosi się do połączenia słów „material” i „nature”. Deklaruje, że nie używa skóry ani innych materiałów pochodzenia zwierzęcego. Przez lata eksperymentowała z materiałami z recyklingu, w tym nylonem, kartonem, gumą, korkiem oraz żywicą z odzysku. W ofercie pojawia się także PU, PVB oraz inne materiały, które mają ograniczać użycie PVC.
Stawia na małe partie, przejrzystość cen i ograniczoną liczbę modeli zamiast bardzo szerokiej oferty. Korzysta wyłącznie z ultrawłókna. Materiał jest miękki, solidny, łatwy w utrzymaniu i lżejszy niż skóra zwierzęca. Torby są minimalistyczne i dobrze sprawdzą się zarówno przy klasycznych zestawach, jak i bardziej swobodnych stylizacjach.
Kolejna znana marka z tej kategorii to Mashu, założona w 2017 roku przez grecką projektantkę Ioannę Topouzoglou. Jej torby mają bardziej artystyczny charakter - uwagę zwracają przede wszystkim rzeźbiarskie formy i ciekawe okucia. Deklaruje zaangażowanie w zrównoważone innowacje, etyczną produkcję oraz przejrzystość łańcucha dostaw. Ważnym punktem jej działalności jest informowanie klientów o tym, jak powstała dana torba i jaki był wpływ jej produkcji na ludzi oraz środowisko.
Ciekawe projekty znajdziemy też w ofercie Alkeme Atelier. W produkcji wykorzystuje m.in. Piñatex z włókien liści ananasa, skórę kaktusa, skórę z włókien winogronowych oraz własne włókno Alkeme Vegan Fiber, które jest lekkie, wodoodporne i odporne na zarysowania. Podszewki toreb powstają z recyklingowanych plastikowych butelek, a worki ochronne z włókna bambusowego.