Pielęgnacja

Ta maska na tkaninie to moje ostatnie odkrycie. Prawdziwy game-changer w pielęgnacji szyi i dekoltu

Ta maska na tkaninie to moje ostatnie odkrycie. Prawdziwy game-changer w pielęgnacji szyi i dekoltu
Fot. Spotlight. Launchmetrics

Szyja i dekolt zdradzają wiek szybciej niż twarz. Nic więc dziwnego, że szukamy kosmetyków, które zapewnią efekt porównywalny z profesjonalnymi kuracjami. Ta maska w płachcie działa jak ekspresowy zabieg wygładzająco-nawilżający.

Śpię na boku, a rano budzę się z pionowymi zmarszczkami na dekolcie. Godzinami pochylam się nad komputerem, więc moja szyja to podręcznikowy przykład „tech neck”– co według ekspertów oznacza, że jej skóra pod wpływem nieprawidłowej postawy ciała staje się wiotka, a zmarszczki coraz bardziej wyraźne. Do listy „grzechów” mogę dopisać jeszcze nieregularne używanie ochrony przeciwsłonecznej – bo jak posmarować dekolt, gdy zakładam na przykład białą koszulę i zależy mi, żeby jej nie zaplamić? 

Wygląd szyi i dekoltu w pewnym wieku staje się kwestią problematyczną nie tylko dlatego, że zaniedbujemy pielęgnację tych okolic (a na pewno są wśród nas osoby, które bardzo o nie dbają). Mówi się, że starzeją się szybciej niż twarz, a to dlatego, że są delikatniejsze, skóra w tych miejscach jest cieńsza, ma mniej gruczołów łojowych i mniej tkanki tłuszczowej, przez co szybciej traci nawilżenie oraz elastyczność. 

 

Czy zwykły krem nie wystarczy?

Są na rynku kosmetyki przeznaczone specjalnie do pielęgnacji szyi i dekoltu - choć według dermatologów byłoby dobrze, gdybyśmy przynajmniej smarowały je tym samym kremem, którym pielęgnujemy twarz, byle regularnie. Idealnie byłoby co pewien czas zafundować sobie bardziej intensywny zabieg, podczas którego dostarczymy skórze skoncentrowanej dawki składników odżywczych, zapewniających głębokie nawilżenie i stymulujących komórki do regeneracji. Można oczywiście oddać się w ręce kosmetologa – co bardzo polecam. Ale warto też docenić domowe zabiegi – zwłaszcza, że dostajemy do nich znakomite narzędzia.

Dawno już na prezentacji prasowej żaden produkt nie wzbudził takiego entuzjazmu wśród moich koleżanek dziennikarek, jak liftingująca maska w płachcie marki Biotanique. A dziewczyny dobrze wiedzą, co w branży piszczy i rzadko udaje się je czymś zaskoczyć. Tym razem zgodnie stwierdziłyśmy, że takiego produktu nam brakowało. Wszystkie uwielbiamy maski – czy to na tkaninie, czy w postaci żelu. Kilka firm oferuje takie, które można nałożyć na twarz i szyję. A ta maska przeznaczona jest specjalnie na szyję i dekolt. Wykonana z cieniutkiej,  dobrze przylegającej tkaniny, bardzo dobrze układa się na skórze, świetnie przylega, nie zsuwa się, można więc korzystać z zabiegu choćby oglądając ulubiony serial. 

 

9650_BIOTANIQE_PROF_Liftingujaca_Maska_w_Plachcie_szyja-dekolt_23_03_2026_v1_front
Liftinguj aca maska w płachcie na szyję i dekolt Biotanique
Mat. pras. 

Domowy zabieg jak z gabinetu

Dlaczego maska w płachcie działa jeszcze lepiej, niż zaaplikowana np. w postaci kremu? Tkanina zapewnia efekt okluzji, dzięki czemu składniki aktywne mają lepszy kontakt ze skórą i skuteczniej się wchłaniają. A w tym preparacie zawarto substancje, które mają za zadanie nawilżać skórę, poprawiać jej napięcie i stymulować regenerację. 1Hy3D Elasticity Complex wspiera elastyczność skóry i działa liftingująco, co przy regularnym stosowaniu pomaga poprawić napięcie skóry szyi i dekoltu. Połączenie humektantów z kwasem hialuronowym zapewnia głębokie nawilżenie. A peptydy wspierają procesy odnowy, które z wiekiem stają się coraz ważniejsze.

Po takim domowym zabiegu skóra jest wyraźnie bardziej miękka, wygładzona. Znika uczucie suchości i ściągnięcia, pozostaje uczucie komfortu i nawilżenia. I, co najważniejsze, drobne linie i zagniecenia stają się mniej widoczne – a na takim efekcie najbardziej nam zależy.