Zostaną z nami na dłużej niż tylko na czas kąpieli czy odpoczynku na leżaku.
Lato coraz bliżej, urlop na horyzoncie, więc przeglądanie kostiumów kąpielowych powoli staje się jednym z moich stałych punktów w nowych kolekcjach. W tym sezonie najdłużej zatrzymuję się przy jednoczęściowych fasonach. Niektóre są tak ładne, że szkoda myśleć o nich wyłącznie w kontekście plaży. Bliżej im do body, dlatego świetnie sprawdzą się również w miejskich lub wieczorowych stylizacjach.
Wśród takich propozycji jest m.in. kostium w groszki z Massimo Dutti - ma lekko retro klimat i pięknie prezentowałby się z długą, lnianą spódnicą. Czarno-śmietankowy model Undress Code z hiszpańskim dekoltem można zestawić z szerokimi spodniami palazzo. Podobnie wypada czarny kostium Mango z małą aplikacją z boku - prosty, ale na tyle efektowny, że nie wygląda jak typowy plażowy fason. Esotiq proponuje model w kratę vichy, z delikatnym rozcięciem przy dekolcie (zdjęcie główne), który z powodzeniem można nosić na co dzień. Nie brakuje też bardziej minimalistycznych propozycji, jak biały, asymetryczny kostium z metką Love and Hate.