Włosy

Ukryć czy polubić? Zapytałam fryzjera, co poleca na pierwsze siwe włosy

Ukryć czy polubić? Zapytałam fryzjera, co poleca na pierwsze siwe włosy
Fot. Spotlight/Launchmetrics

Pierwsze siwe włosy potrafią zaskoczyć, nawet jeśli wiemy, że kiedyś muszą się pojawić. Pytamy znanego fryzjera, czy to moment na radykalne farbowanie, czy raczej na subtelną zmianę podejścia do koloru? 

Kiedy słyszę komplementy na temat koloru włosów, zawsze z dumą odpowiadam, że to mój naturalny. Tak, nigdy nie czułam potrzeby farbowania, ponieważ mój naturalny głęboki brąz często sam delikatnie zmieniał się w zależności od pory roku czy faktu, że czasami prostowałam włosy albo zostawiałam naturalny skręt. Do czasu, kiedy któregoś poranka, przy mocnym świetle w łazience, zobaczyłam pierwsze siwe włosy. Cienkie, srebrne nitki przy przedziałku.

Nie było dramatu ani myśli w stylu: „to już koniec młodości”. Bardziej ciekawość. Skoro pojawiają się pierwsze siwe włosy, to co dalej? Czy od razu farba? Czy może da się to zrobić subtelnie, bez drastycznej zmiany i comiesięcznej walki z odrostem?

Z tymi pytaniami poszłam do eksperta. Michał Urbaniak, założyciel Hair Republic Warsaw, fryzjer i specjalista w zakresie koloryzacji i stylizacji włosów, od razu zaznaczył, że w przypadku pierwszej siwizny nie ma jednego scenariusza dla wszystkich.

Przy pierwszych siwych włosach najważniejsze jest określenie, z jakim typem siwizny mamy do czynienia. To ogromna różnica, czy mamy kilka pojedynczych siwych włosów przy przedziałku, czy już 15–20 proc. siwizny skoncentrowanej na skroniach i linii czoła. Od tego zależy, czy fryzjer może pracować półtrwałą koloryzacją, czy potrzebne będzie trwałe krycie – tłumaczy ekspert.

Toner czy farba?

Wiele razy słyszałam, że na początek wystarczy toner albo glossing. Brzmi lekko, nieinwazyjnie, niemal jak pielęgnacja. Michał ostudził jednak mój entuzjazm: "Wiele kobiet słyszy, że toner albo glossing zakryje pierwsze siwe włosy, ale to duże uproszczenie. Siwy włos jest pozbawiony pigmentu, a dodatkowo często ma bardziej zwartą, oporną łuskę. Toner może lekko przygasić kontrast lub nadać refleks, ale zazwyczaj nie daje stuprocentowego krycia, szczególnie na ciemnych włosach. W praktyce po kilku myciach znowu zauważymy srebrne pasma."

Okazuje się, że największym wyzwaniem w przypadku brunetek jest kontrast. Na poziomie koloru 3–5, czyli ciemnych brązach, nawet kilka siwych włosów potrafi być bardzo widocznych. "Dlatego zamiast jednolitego, ciemnego koloru coraz częściej rekomendujemy technikę soft blending, czyli miękkiego rozproszenia siwizny za pomocą refleksów lub wielotonowej koloryzacji" – dodaje Michał Urbaniak.

Dlaczego jest to metoda praktyczniejsza niż zdecydowanie się na pełną koloryzację?

Mocne krycie od pierwszej wizyty często wpędza klientkę w bardzo wymagający rytm koloryzacji. Jeśli ktoś zacznie od jednolitego, ciemnego koloru permanentnego, odrost będzie widoczny już po 2-3 tygodniach. Przy technikach mieszanych granica odrostu jest znacznie bardziej miękka.

Takie podejście Michała Urbaniaka zdecydowanie do mnie przemawia.

A może domowe farbowanie?

Przyznam, że przez chwilę rozważałam szybkie rozwiązania z drogerii. Jednak Michał wyjaśnił mi, że nie zawsze jest to najlepszy pomysł. - "W profesjonalnej koloryzacji pierwszej siwizny bardzo ważna jest diagnostyka włosa. Siwe włosy bywają bardziej odporne na przyjmowanie pigmentu, szczególnie przy linii czoła. W takich przypadkach sam kolor nie wystarcza. Często konieczne jest zastosowanie odpowiedniego oksydantu, wydłużenie czasu działania albo dodanie naturalnej bazy do mieszanki kolorystycznej, żeby pigment miał się do czego zakotwiczyć."

To właśnie dlatego domowe farbowanie pierwszych siwych włosów często kończy się rozczarowaniem. Klientka widzi, że długości wyszły bardzo ciemne albo matowe, a siwe włosy przy skroniach nadal są widoczne. Profesjonalna koloryzacja polega nie tylko na wyborze odcienia, ale też na odpowiedniej formule pracy z siwizną.

Jaki odcień wybrać?

Dla brunetek, takich jak ja, Michał Urbaniak poleca neutralne lub lekko chłodne odcienie: mokka, kakao, chłodny orzech, coffee brown. "Bardzo ciepłe pigmenty przy siwiźnie mogą z czasem dawać miedziane refleksy, szczególnie kiedy kolor zaczyna się wypłukiwać" - tłumaczy.

Co ciekawe, pierwsza siwizna wpływa nie tylko na kolor, ale też na to, jak włosy odbijają światło. "Siwe pasma są bardziej matowe i sztywne, dlatego włosy często nagle zaczynają wyglądać na bardziej suche albo spuszone, nawet jeśli wcześniej nie było takiego problemu. Dlatego w przypadku pierwszej siwizny ogromną rolę odgrywa nie tylko kolor, ale też odbudowa połysku i wygładzenie łuski włosa."

Kiedy rozmawiam z koleżankami najbardziej podoba mi się to, że coraz mniej chodzi nam o obsesyjne ukrywanie siwych włosów. Potwierdza to mój ekspert.

Coraz więcej kobiet pyta dziś nie o to, jak całkowicie ukryć siwiznę, ale jak zrobić to nowocześnie i bez efektu sztuczności. I to jest bardzo dobra zmiana. Nowoczesna koloryzacja pierwszych siwych włosów nie polega na stworzeniu jednolitego kasku z farby, tylko na takim zarządzaniu kolorem, żeby włosy wyglądały naturalnie również między wizytami.

I chyba właśnie to jest dla mnie największą inspiracją. Pierwsze siwe włosy nie muszą oznaczać radykalnej metamorfozy ani walki z upływem czasu. Mogą być początkiem bardziej świadomego podejścia. Takiego, które nie maskuje, tylko mądrze współgra z tym, co i tak zaczyna się pojawiać.

 

Michał Urbaniak - założyciel Hair Republic Warsaw, fryzjer, ekspert w zakresie koloryzacji i stylizacji włosów. Od lat związany z branżą beauty i modą, specjalizuje się w nowoczesnym podejściu do fryzjerstwa, łącząc precyzję techniczną z naturalnym efektem i indywidualnym podejściem do klienta. Stawia na świadomą pielęgnację, personalizowaną koloryzację oraz trendy inspirowane światowymi wybiegami i sesjami fashion.