Wiosna przynosi nowy wariant boba - kicktail, w klimacie lat 90. Dodaje włosom objętości, ładnie podkreśla rysy twarzy i dobrze sprawdza się u kobiet w każdym wieku.
Nowy sezon często budzi chęć zmian. Sięgamy po jaśniejsze kolory, odświeżamy pielęgnację. U wielu z nas metamorfoza zaczyna się jednak od włosów.
Możliwości jest naprawdę wiele, ale jeśli myślimy o krótszym cięciu, bob wciąż pozostaje jednym z najlepszych wyborów. W ostatnich sezonach wracał w różnych wersjach - od pageboy boba inspirowanego latami 60., przez romantyczny riviera bob, po minimalistyczny, ale nonszalancki scandi bob. Teraz największą uwagę przyciąga kicktail bob - stylowy, nieco retro i niewymagający długiej stylizacji. Sama nazwa nie jest przypadkowa - nawiązuje do deskorolki, a dokładniej do uniesionego końca deski.
To bob o dość zwartej linii, lekko cieniowany, z końcówkami wywiniętymi na zewnątrz. Może być zarówno w wersji sięgającej brody, jak i nieco dłuższej, opadającej do linii żuchwy lub ramion. Bez względu na długość, fryzura wygląda lekko i pięknie podkreśla rysy twarzy.
To idealna propozycja dla posiadaczek cienkich, delikatnych włosów, które potrzebują większej objętości. Szczególnie dobrze wypada na prostych pasmach, ale przy odpowiednim cięciu sprawdzi się również na naturalnej, lekkiej fali.
Aby uzyskać taki efekt, końce najczęściej modeluje się na okrągłej szczotce albo prostownicą, lekko odwijając je na zewnątrz. Przydaje się również lekki produkt wygładzający albo pianka, która ułatwia stylizację nie obciążając włosów.