Rozwód lub rozstanie po wieloletnim związku rzadko kojarzą się z elegancją, klasą czy – tym bardziej – z późniejszą celebracją. Częściej na myśl przychodzą nam sądowe batalie, wzajemne żale i głębokie rany. Istnieją jednak pary, które potrafią przełamać ten bolesny schemat i przekształcić dawną miłość w dojrzałą, pełną szacunku przyjaźń. Jak one to robią?
Hanna Śleszyńska i Piotr Gąsowski świętują właśnie wyjątkowy jubileusz – 25. rocznicę swojego(!) rozstania. Choć ich związek zakończył się ponad ćwierć wieku temu w atmosferze trudnych emocji, dziś tworzą jedną z najbardziej zgranych i inspirujących rodzin patchworkowych w polskim show-biznesie. Jak sami przyznają, kolejnych partnerów życiowych przyjmowali z otwartymi ramionami, jak rodzeństwo i najbliższą rodzinę. Aktorka podkreśla, że kluczem do tego sukcesu było wzajemne zrozumienie, szacunek, przyjaźń i całkowita autentyczność w relacjach, bez udawania i gry pozorów. Dokładnie na tych samych wartościach udało się zbudować wspaniałą, patchworkową rodzinę innej aktorskiej parze: Karolinie Gorczycy i Krzysztofowi Czeczotowi. Gdy ostatnio gościli w naszym podcaście "Partnerzy. Rozmowy o miłości", przyznali, że budowa nowego domu wiele ich kosztowała, także pod względem emocjonalnym. Ale stworzyli taki "do którego chce się wracać". – Patrząc na trójkę naszych dzieci, na ich szczęście i uśmiechy, na to, jak moja córka reaguje na Karolę i jak jej dzieci reagują na mnie, myślę, że zrobiliśmy kawał naprawdę fajnej roboty – wyznał nam Krzysztof. – Łatwo nie było, ale tylko trudne sytuacje i najbardziej wymagające nas rozwijają, i to jest właśnie piękne – potwierdziła z uśmiechem Karolina.
Jak zamknąć jeden romantyczny rozdział z klasą i otworzyć nowy, pełen życzliwości i wzajemnego szacunku do byłego partnera/ki?
Tak pięknie Piotr Gąsowski na swoim Instagramie i Facebooku pochwalił się 25. rocznicą rozstania z Hanną Śleszyńską, wspaniałą aktorką i mamą jego dorosłego już syna Jakuba Gąsowskiego:
"Tak! Można stworzyć przepiękną, czułą relację po rozstaniu. Trzeba tylko bardzo chcieć, otrząsnąć się, głęboko zakopać swoje ambicje czy wzajemne pretensje i zastanowić się, czy pielęgnowanie żalu, goryczy, wmawianie sobie, że ponieśliśmy klęskę i wzajemne oskarżanie się, kto jest bardziej winny, poprawi nam samopoczucie? Czy zbuduje właściwą przystań dla naszych dzieci, dla naszej rodziny?"
Jak udało im się to osiągnąć?
– Kibicujemy i pomagamy sobie, wspieramy się, zwierzamy się z naszych trosk, dzielimy radościami i smutkami. Jeśli ktoś nieprzychylnie się o kimś z nas wyrazi, to druga strona przychodzi z odsieczą, jak husaria pod Grunwaldem! A co najciekawsze, naszych późniejszych partnerów, przyjmowaliśmy jak rodzinę, zdając sobie też sprawę, że łatwo nie mieli — wyjaśnił w swoich social mediach aktor.
Życie po rozwodzie naprawdę może mieć piękne i głębokie barwy. Wymaga to jednak odrzucenia egoizmu na rzecz wyższego celu: spokoju własnego oraz swoich dzieci. Przykład aktorskiej pary pokazuje, że miłość po latach może po prostu zmienić swoją formę, stając się niezłomną, życiową przyjaźnią na kolejne dekady.