Ich znak rozpoznawczy to luźna nogawka i pojemne kieszenie po bokach. Daleko im jednak do estetyki lat 2000.
W modzie znów liczy się luz. Widać to w sportowych kurtkach, koszulkach polo, oversize’owych koszulach, jortsach i sukienkach, które nie opinają sylwetki, tylko swobodnie ją opływają. Na tej samej fali wracają spodnie cargo. Po dłuższej nieobecności znów pojawiły się na wybiegach, m.in. u Balmain, Isabel Marant, Sarawong, Hui i Ermanno Scervino.
Projektanci pokazali je w kilku odsłonach: od prostych modeli z dużymi kieszeniami po bokach po spodnie zwężane przy kostce, tworzące modny, balonowy krój. Najczęściej w kolorach ziemi: khaki, beżu, oliwce, piasku i jasnym brązie.
Ale nie tylko wybiegi świadczą o ich powrocie. Dużo mówią też dane z Pinteresta. Według nowego raportu liczba wyszukiwań hasła „cargo pants outfits women summer” wzrosła o 363 proc. To pokazuje, że coraz więcej osób szuka letnich stylizacji z cargo i traktuje je jako alternatywę dla jeansów, lnianych spodni czy modeli z popeliny.
W tym sezonie fashionistki noszą cargo tak, jak jeszcze niedawno nosiły jeansy. Sprawdzają się podobnie, ale wyglądają mniej oczywiście. Łączą je z marynarkami, koszulami, T-shirtami, koronkowymi topami i prostymi tank topami. W wersji dziennej wystarczą klapki, baleriny albo sneakersy. Wieczorem dobrze wyglądają z sandałami na obcasie albo szpilkami - tracą wtedy swój militarny charakter.