Jak przetrwać ekonomiczny kryzys i zmienić nawyki finansowe
Fot. iStock

Jak przetrwać ekonomiczny kryzys i zmienić nawyki finansowe

Kryzys dotyka nas wszystkich, każdej rodziny, choć w różnym stopniu. Jeśli obecny gospodarczy dołek wykorzystasz do tego, by zmienić swoje nawyki finansowe, następnym razem będzie ci łatwiej. Bo możemy być pewni, że to nie ostatni kryzys ekonomiczny, one są przecież częścią naszej historii. Warto pamiętać, że po każdym spadku kiedyś przyjdzie „górka” - mówi Hilary Oliver, angielska trenerka osobista i biznesowa, zajmująca się m.in. psychologicznymi następstwami kryzysu finansowego.

Po grecku słowo „krisis” znaczy decyzja.

Hilary Oliver: I tak rzeczywiście jest, niezależnie od tego, czy rozmawiamy o globalnej gospodarce czy… o domowym budżecie. Margaret Thatcher zresztą lubiła mówić, że jeśli umiesz prowadzić warzywniak, potrafisz zarządzać finansami swojej rodziny, to z rządzeniem państwem też dasz sobie radę. Jej ojciec był właścicielem sklepiku spożywczego. Tak: kryzys oznacza, że trzeba coś zmienić, inaczej grozi ci porażka.

A co właściwie można zmienić? Co zrobić, jeśli mąż traci pracę, a mnie redukują pensję?

Łatwiej jest przepracować pewne rzeczy, a także zaakceptować je, jeśli wszyscy mają prawo głosu. Dlatego dobrze jest zebrać całą rodzinę i… po prostu opowiedzieć wszystko, tak jak to jest. O redukcjach, czekających nas trudnościach. Zaproponować: „Znajdźmy razem sposoby, dzięki którym uda nam się to przetrwać”. Jeśli wszyscy, także dzieci, zgodzą się co do tego, że konieczne są cięcia, czas na następny krok. Ustalmy ramowy plan: jak będzie wyglądało nasze życie? Nasz budżet? Musimy znać granice finansowe. Jakiej wysokości cięcia należy przeprowadzić? Niech poszczególne osoby zaproponują ze swoich wydatków coś, z czego zrezygnują: to mogą być nowe buty (skoro stare nie są zniszczone), abonament telewizyjny. Podejmujmy decyzje demokratycznie. W wielu firmach brytyjskich, z którymi współpracuję, szefowie dali pracownikom dwie możliwości: albo obniżamy pensje, albo zwalniamy. Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie zawsze opowiadają się za pierwszą opcją i łatwiej im to znieść, bo to przecież ich wybór. Nie ma plotek, poczucia rozgoryczenia: „Bo oni nam zabrali”. Ten sam mechanizm zadziała w rodzinie.

Czy dobrze mówić dzieciom, że mamy problemy finansowe?

Wiele osób myśli: straciłem pracę, nie powiem dzieciom, żonie, bo będą się martwić. Tymczasem poczucie bezpieczeństwa rośnie, gdy mamy dokładne informacje na temat sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Dzieci nie są ślepe i głuche, doskonale wiedzą, że dzieje się coś niedobrego, ale nie mają pojęcia, co dokładnie. W ich wyobraźni rodzinny kryzys może urosnąć do znacznie poważniejszych rozmiarów, niż ma to miejsce w rzeczywistości. To, co jest kluczowe, to sposób, w jaki przedstawiamy nasze trudności. Musimy mieć plan na przyszłość – zawodową, rodzinną – i wierzyć w to, że to tylko chwilowe zawirowania, że sobie poradzimy. Kryzys może być szansą. Dobrze jest tak go postrzegać i w ten sposób o nim opowiadać, bo to już połowa sukcesu.

5 kroków do zmiany nawyków finansowych

 

  1. Odpowiedz na pytanie: czy naprawdę macie problem? Na czym on polega? Ania i Tomek mają kredyt na dom we frankach szwajcarskich, ostatnio – spore problemy ze spłatą. „Wiedzieliśmy, że frank może zdrożeć, ale nie przypuszczaliśmy, że aż tak bardzo spadną nasze dochody…”, mówią. Ania pracowała w agencji eventowej, która nie przetrwała kryzysu. W firmie Tomka wszystkie pensje obniżono o 20 procent.

  2. Zastanów się nad swoją ekonomiczną przeszłością. W jaki sposób twoje wybory wpłynęły na obecną sytuację waszej rodziny? Ania zakładała, że gospodarka polska będzie ciągle rosła, a jej firma – rozwijała się. W związku z tym nie robiła żadnych oszczędności. Zostały jej piękne zdjęcia z zagranicznych wakacji i markowe ubrania, ale na koncie, niestety, nic.

  3. Zrozum swoją teraźniejszość. Ania przejrzała wszystkie stałe koszty. Wykreśliła z listy: abonament za Netflix, drugą kartę kredytową (jedna im wystarczy, oszczędzą kilkaset złotych rocznie), karnet na pilates (zacznie biegać, to nic nie kosztuje).

  4. Zaplanuj swoją przyszłość. Ania i Tomek postanowili, że pomimo spadku dochodów będą… odkładać. 50 zł miesięcznie. Teściowa zaprasza ich na obiady kilka razy w tygodniu, nie będą kupowali jedzenia na wynos, a cześć nieużywanych, świetnej jakości ubrań Ania sprzeda na Allegro. Ania pomyślała też, że warto byłoby zdobyć drugi zawód, taki, który mogłaby wykonywać w domu. Zapisała się na kurs projektowania stron w internecie, dofinansowany ze środków UE.

  5. Zmień nawyki finansowe. Wprowadź to, co zaplanowałaś, w życie!

 

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 07/2011
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również