Kulisy branży mody - czyli 13 pytań do fotografki Aldony Karczmarczyk
Fot. Kuba Krul

Kulisy branży mody - czyli 13 pytań do fotografki Aldony Karczmarczyk

Jesteście ciekawi, jak powstają zdjęcia na okładki magazynów oraz wielkie kampanie reklamowe? Przeczytajcie wywiad z Aldoną Karczmarczyk, jedną z najzdolniejszych fotografek w Polsce. Kulisy powstawania niektórych zdjęć mogą Was zaskoczyć!

Aldona Karczmarczyk - jedna z najbardziej rozchwytywanych fotografek w Polsce. Absolwentka Łódzkiej Szkoły Filmowej. Jest autorką wielu kampanii reklamowych polskich marek m.in. Andrzej Jedynak, W.Kruk, Simple, Kazar i MMC Studio. W swojej długiej karierze miała okazje fotografować większość rodzimych gwiazd. Od lat tworzy okładki dla magazynów takich jak Twój Styl czy Pani.

thumbnail_IMG_7386
Aldona Kaczmarczyk. Kulisy kampanii marki Simple
archiwum prywatne

Jak zostałaś fotografem? Marzyłaś o tej pracy od dziecka? 

Nie marzyłam, żeby zostać fotografem, ale by mieć narzędzie do zatrzymywania tylko dla siebie tego, co widzę i tego, co przemija. Chciałam mieć na zawsze pewne obrazy i chwile. Dopiero po jakimś czasie pomyślałam, że to może być dość ciekawe zajęcie.

Jak wyglądały początki twojej przygody ze światem mody? 

Najpierw było nieśmiałe marzenie o „Filmówce”, a kiedy już się tam znalazłam, zaczęłam szukać ludzi, którzy tak jak ja, byli zakręceni na punkcie mody. Tak poznałam Marcina Paprockiego i Mariusza Brzozowskiego, którzy dziś tworzą markę Paprocki&Brzozowski. Mieliśmy ogromne pokłady zapału i ambicji, aby pracować nad portfolio. Działaliśmy razem jeszcze długo po zakończeniu szkoły. 

Najtrudniejsze okazało się zdobycie zaufania ludzi, którzy od lat działali w branży modowej, ale upór i konsekwencja popłaca. Zrobiłam niezliczoną ilość zdjęć do swojej „książki”, którą bardzo często odświeżałam i odwiedzałam z nią różne redakcje. Mam tu na myśli ręcznie wywoływane odbitki złożone w portfolio. Wtedy nie było przecież Instagrama i innych platform, a stronę www nie robiło się tak łatwo jak dziś. Przełom nastąpił, gdy dostałam się do mojej pierwszej agencji – Melon. 

Czym się dokładnie zajmujesz i na czym polega ta praca? 

Mówiąc najprościej, fotografuję ludzi sławnych i tych mniej sławnych, modelki w sesjach modowych i beauty do prasy, działam także na rynku reklamowym. 

Trzeba wiedzieć, że na jedno zdjęcie pracuje cały team, którego wysiłek uwiecznia fotograf. Na planie oprócz bohatera zdjęć równie ważni są: stylista, fryzjer, makijażysta, ale też sprawni asystenci fotografa. Do każdego projektu dobiera się ludzi, którzy poruszają się w określonej estetyce i dzięki którym możliwa jest realizacja konkretnego zdjęcia. Fotograf powinien mieć własną wizję, ale nigdy nie działa sam, nie może być głuchy na uwagi teamu. Te uwagi są nieraz bardzo cenne, bo co dwie głowy (lub więcej) to nie jedna. Na bycie egoistą fotograf może sobie pozwolić tylko we własnych projektach o charakterze artystycznym a nie komercyjnym.

Z jakimi trudnościami i problemami, o których mało kto ma pojęcie, wiąże się ta praca?

W fotografii komercyjnej należy przede wszystkim zrozumieć, na jakie potrzeby realizujemy sesję: trzeba wiedzieć, co jest najważniejsze do pokazania, liczyć się z potrzebami oraz gustem klienta czy gwiazdy. Można pomyśleć, że to spore ograniczenie, ale zlecenia komercyjne to często świetne projekty. Wiele się dzięki nim nauczyłam, szczególnie dzięki tym najtrudniejszym.

Są też kwestie bardziej prozaiczne. Choćby to, że nasza praca jest nienormowana. Sesja zdjęciowa może trwać godzinę, lub dwanaście godzin. Nigdy tego nie wiesz. Sesje zimowe często robi się latem i na odwrót. Trzeba sobie radzić z każdą pogodą, światłem czy wypadkami losowymi, jak np. awarie sprzętu lub kontuzje – kiedyś moja modelka mogła być fotografowana tylko z lewej strony, z powodu spuchniętego oka. To wszystko dlatego, że sesji zazwyczaj się nie przekłada – wymagają skoordynowania wielu czynników naraz i są bardzo kosztowne. Wbrew temu, co nieraz myślą ludzie z zewnątrz, sesja zdjęciowa to nie zabawa. Owszem, zazwyczaj spotykamy na nich ludzi, których lubimy, ale zawsze sesja stanowi duży wysiłek fizyczny i intelektualny.

thumbnail_IMG_7103
Aldona Kaczmarczyk z modelką. Kulisy sesji zdjęciowej.
fot. Aga wilk

Jaka jest Twoja ulubiona/najlepsza sesja lub efekt pracy, z którego jesteś dumna? 

To jest bardzo trudne pytanie. Bardzo lubię swoje projekty prywatne, jak #iwokeuplikethis. Zrobiłam też sporo innych sesji, które do dziś mi się podobają. Ale szczerze mówiąc, nie potrafię wybrać tej jednej. Z każdym z moich zdjęć łączą się jakieś emocje i wspomnienia. 

Najbardziej ekstremalne warunki w których pracowałaś? 

Praca w 50-stopniowym upale w Egipcie podczas Ramadanu, czyli bez picia i jedzenia, ale za to z tzw. klątwą egipską, która dotknęła całą ekipę... Albo zdjęcia beauty w Cape Town w RPA na jachcie, z totalną chorobą morską... Nikomu tego nie życzę.

Najciekawsza przygoda na planie to...? 

Mam wrażenie, że na każdej sesji dzieje się coś ciekawego. Ciężko to wszystko spamiętać. Np. sesja w rzece na Sri Lance ze słoniami, Egipt i sesja na skałach, z których nie potrafiliśmy zejść. Są też sesje ogromnie ciekawe ze względu na bohaterów, którzy są niezwykli i których nie spodziewałam się nigdy spotkać, jak John Malkovich czy Massimo Bottura. 

Najtrudniejsze dotychczas wyzwanie zawodowe w Twojej karierze to...? 

Nie potrafię wskazać jednego. Było ich wiele. Najważniejsze, że wszystkie przetrwałam.

Twoje największe marzenie pod względem zawodowym to... 

Podobno jak się je powie, to się nie spełni. Więc nie powiem! Jedno jest pewne: chciałabym fotografować do końca życia. 

thumbnail_IMG_4135-kopia
Aldona Karczmarczyk. Kulisy sesji zdjęciowej w Los Angeles
fot. Kuba krul

Jakie są Twoje inspiracje/wzory do naśladowania i podziwiania? 

Kocham miłością wielką Helmuta Newtona i Herba Rittsa, ale też Martina Parra. Trudno ich naśladować i w zasadzie nie powinno się nawet próbować. Są doskonali. Można się do nich odwoływać, ale zawsze z myślą, że powinno być to przefiltrowane przez własny styl. Inspiracje są wszędzie: w filmie, w muzyce, kulturze. Fotograf musi mieć otwartą głowę i oczy!

Jakie są Twoje hobby, zainteresowania? Poza pracą oczywiście.

Hoduję róże, pomagam mężowi przy akwarium morskim, zbieram albumy i jeżdżę na wystawy psów. 

Co robisz, gdy masz wolne?

Czekam z utęsknieniem na koniec covid-owych restrykcji, żeby znowu podróżować, bo to jest coś co mnie napędza. Uwierzcie mi, podróże to najlepiej zainwestowane w siebie pieniądze.

Ulubione miejsca na wakacje to...? 

Staram się nie przywiązywać do miejsc i za każdym razem jechać gdzieś indziej, bo życia za mało, by wszystko zobaczyć. A jak wiadomo, co się zobaczy to już się nie "odzobaczy" i zostaje to z nami na zawsze. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również