Świat haute couture coraz wyraźniej ujawnia wewnętrzny rozłam. Z jednej strony są domy mody, które konsekwentnie celebrują przepych i teatralność. Z drugiej: marki, które w tym samym segmencie luksusu wybierają redukcję i dyscyplinę. Ten podział nie jest jedynie kwestią estetyki. Oto 55 kreacji, które najlepiej prezentują zmiany w rozumieniu istoty couture i jej roli we współczesnej modzie.
Schiaparelli pozostaje dziś najgłośniejszym manifestem couture jako widowiska. Daniel Roseberry operuje językiem surrealizmu, barokowej formy i niemal rzeźbiarskiego nadmiaru. Jego sylwetki są zaprojektowane po to, by dominować przestrzeń, wywoływać reakcję, stawać się żywym dziełem sztuki. Podobnie Elie Saab - choć w zupełnie innym wymikarze - wciąż buduje swoją narrację na fundamencie baśniowego luksusu. Kryształowe hafty, monumentalne suknie i świetlista elegancja odwołują się do marzenia o spektakularnej kobiecości. Dekoracyjność najnowszej kolekcji Valentino pod kierownictwem Alessandro Michele także jest świadomym narzędziem budowania emocji i pamięci o dziedzictwie domu mody. To couture, które nie wstydzi się nadmiaru i które traktuje modę jako formę wizualnej ucieczki.
Na przeciwnym biegunie znajdują się Chanel i Armani Privé, gdzie luksus definiowany jest poprzez redukcję. W tych kolekcjach konstrukcja, proporcja i materiał mówią więcej niż dekoracyjny gest. Chanel z Blazym na czele reinterpretuje własne kody. Coraz wyraźniej dystansuje się od dosłownej teatralności na rzecz romantycznej prostoty i pracy z ruchem tkaniny. Armani Privé idzie jeszcze dalej: to couture niemal ascetyczne. Oparte na miękkich liniach satynowych garniturów, szlachetnej palecie kolorów i elegancji, która nie potrzebuje potwierdzenia w postaci spektaklu.
Na tle tego estetycznego rozłamu szczególną rolę odgrywa Dior - dom mody, który w najnowszej kolekcji haute couture próbuje świadomie połączyć dwa porządki: dawny świat spektakularnych sukni i współczesną potrzebę prostoty oraz znaczenia. Dior nie rezygnuje z teatralnego dziedzictwa couture - wciąż obecne są monumentalne formy, misterna konstrukcja i odwołania do historii silnie wpisanej w DNA marki - lecz nadaje im nową hierarchię. Jonathan Anderson w swojej debiutanckiej kolekcji dla domu mody Dior pokazuje, że pomost między przeszłością a teraźniejszością nie musi być kompromisem. Może stać się nową jakością, w której kobieta przestaje być nośnikiem fantazji domu mody, a staje się centrum jego narracji.
Co istotne, żadna z tych dróg nie jest bardziej „prawdziwa” od drugiej. Przepych Schiaparelli, Elie Saab i Valentino przypominają o pierwotnym sensie couture jako spektaklu i marzenia. Prostota Chanel i Armani Privé redefiniuje luksus jako jakość rzemiosła i myśli nad dekoracyjną formą. Razem tworzą kontrast, który dziś napędza świat haute couture i sprawia, że wciąż pozostaje on jednym z najciekawszych i żywych laboratoriów współczesnej mody.