Twój Styl
Podaj dalej, czyli moda z drugiej ręki. Oto sprawdzone adresy.
Fot. Marc Bordons/Stocksy

Podaj dalej, czyli moda z drugiej ręki. Oto sprawdzone adresy.

To trend, który od kilku lat przybiera na sile. W butikach z ubraniami z drugiej ręki i vintage znajdziemy unikalne projekty, niektóre sprzed kilku dekad i wciąż w świetnym stanie. Ich największa zaleta: autentyczność. I fakt, że wpisują się w nurt świadomej mody.

Projektanci kolejny sezon lansują na wybiegach estetykę poprzednich dekad. Ich pomysł podchwyciły sieciówki. Mimo to prawdziwy vintage czy wyszukane perełki z drugiej ręki nie mają sobie równych. Po prostu są jedyne w swoim rodzaju.

Sprzed lat, a jak nowe  

Jednym z pierwszych miejsc vintage na mapie Warszawy, które powstało osiem lat temu, jest butik Safripsti przy ul. Oleandrów 3. Prowadzą go Magdalena Wińska i Szymon Makohin. Magdalena jest makijażystką, obecnie mieszka w Paryżu. W czasie pandemii zainicjowała ciekawy cykl rozmów na żywo na swoim instagramowym koncie. Zaprasza do nich osoby z branży mody, które lubią i noszą vintage. Często poruszany jest w nich wątek ekologii i kupowania tego, co jest już w tzw. obiegu.

W Safripsti znajdziemy m.in. sukienki, kaszmirowe swetry, dżinsy i skórzane spodnie. Prężnie działa też butik internetowy, w którym regularnie pojawiają się nowości.

Prowadzę Safripsti od ośmiu lat, zainteresowanie ubraniami i dodatkami vintage z roku na rok jest coraz większe. Moje klientki cenią jakość i niepowtarzalność. Z drugiej strony rzeczy, które oferujemy, mają niewygórowane ceny. Jeśli ktoś przyjdzie do nas, by kupić sukienkę, chcemy, by było go na nią stać – mówi Magdalena Wińska, założycielka i współwłaścicielka butiku. 

Obecnie jednym z najbardziej popularnych miejsc jest Crush – warszawski butik z ubraniami z drugiej ręki, mieszczący się na ul. Dąbrowskiego 20. Jego założycielka Justyna Konczewska zaczynała od organizowania wymianek ubrań z koleżankami. Pierwszą zrobiła już w gimnazjum. Dziś Crush słynie ze znakomitej selekcji ubrań. Największe fanki mody w mieście oddają tu rzeczy, których już nie noszą. Jest więc spora szansa, że znajdziemy markową marynarkę czy sukienkę w świetnym stanie. Bo Justyna przywiązuje dużą wagę do jakości ubrań. W Crushu jest mało sieciówek, a dużo marek z wyższej półki jak Zadig&Voltaire czy Sandro. Trafiają się też perełki jak płaszcze Acne, kurtki Driesa van Notena czy cekinowe marynarki Etro. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez CRUSH (@crush_pl)

 

Nowy, a już dobrze znany, jest butik Vintage Reloved przy ul. Mokotowskiej 43. Działa od listopada, a zasłynął m.in. dzięki influencerkom, które podczas zakupów publikowały zdjęcia na Instagramie zachwalające miejsce. Założyła je Joanna Walo. Wcześniej przez wiele mieszkała w Londynie, skąd do Polski przywiozła całą szafę ubrań vintage. Na początku sprzedawała to, czego sama już nie nosiła. Dziś ubrania dostępne w Vintage Reloved to perełki z Anglii, Francji i Włoch, z tamtejszych sklepów vintage. Przepis jest prosty: Joanna wybiera to, co jej się podoba. Ubrania muszą być ciekawe, w dobrym stanie, ich marka nie ma aż tak dużego znaczenia. Co znajdziemy w butiku? Skórzane miękkie ramoneski o szerokich ramionach z lat 90., sukienki z lat 80. w mocnych kolorach, oversize’owe płaszcze i marynarki. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez VINTAGE RELOVED (@vintagereloved_fashion)

Luksusowa historia

Coraz więcej miejsc oferuje projekty światowych domów mody. To głównie buty, torebki i ubrania – modele sprzed kilku sezonów, ale trafiają się też ponadczasowe bestsellery jak np. wsuwane klapki Oran od Hermèsa. Gdzie ich szukać? W Pyskatym Zamszu czy Keep the Label. Założycielki obu platform (bo tak śmiało można je nazwać) zapewniają, że autentyczność wszystkich rzeczy jest dokładnie weryfikowana. Ceny luksusowych ubrań i dodatków są tu czasem kilka razy niższe od tych, jakie musielibyśmy zapłacić za nowe modele. A trafiają się też egzemplarze, które nie były noszone, w idealnym stanie. Nieważne, że sprzed kilku sezonów. Przecież moda powraca. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Pyskaty Zamsz (@pyskatyzamsz)

Wyszukane projekty z drugiej ręki znajdziemy też w butiku Między Nami Sklep na ul. Brackiej 20 w Warszawie, tuż obok kultowego Między Nami Café. Płaszcze Isabel Marant, bluzka Marni, sandałki Chanel, torebka Kenzo i kultowa już shopperka Vanessy Bruno – to tylko kilka z ostatnio sprzedawanych tam hitów. Właścicielki miejsca przywiązują dużą wagę do selekcji. Każda rzecz jest niepowtarzalna i mimo tego, że sprzed lat, nawiązuje do aktualnych trendów. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez miedzy nami - sklep (@miedzynamisklep)

Modę z drugiej ręki i vintage wspierają nie tylko do miłośnicy autentycznych projektów, ale również ci, którym bliska jest ekologia i zrównoważony rozwój. A dodatkowy plus? Za niewygórowaną sumę możemy kupić rzecz, która się wyróżnia, ma niepodważalną jakość. Jeśli przetrwała już kilkanaście, ba, nawet kilkadziesiąt lat, to zapewne posłuży nam na długo.
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również