Włosy

Ta fryzura w stylu Jane Fondy stała się viralem. W nowoczesnej wersji zachwyca nonszalancją

Ta fryzura w stylu Jane Fondy stała się viralem. W nowoczesnej wersji zachwyca nonszalancją
Jane Fonda
Fot. Getty Images

Jej sekret tkwi w mocnym cieniowaniu, wyraźnej teksturze i kontrolowanym nieładzie. Shag ma dodawać włosom objętości, podkreślać ich naturalny ruch i sprawiać wrażenie fryzury, która układa się właściwie sama.

Współczesny shag nie jest dokładną kopią fryzur Jane Fondy czy Farrah Fawcett. To raczej ich nowoczesna interpretacja, zgodna z aktualnymi trendami, które promują podkreślanie naturalnej struktury włosów. Najlepiej wygląda więc na włosach falujących czy lekko kręconych, co nie znaczy, że nie mogą go nosić także osoby z prostymi kosmykami – sekret tkwi w dobrym strzyżeniu i odpowiednim wycieniowaniu. 

Przez lata shag wracał do mody kilka razy. Zmieniały się proporcje, długość i sposób stylizacji, ale jedno pozostawało niezmienne: to fryzura, która nie musi wyglądać perfekcyjnie. Dobre strzyżenie sprawia, że włosy bez trudu się układają. Można więc pozwolić, żeby wyschły na powietrzu, zachowując swoją naturalną fakturę, albo stylizować je na różne sposoby, wybierając - w zależności od upodobań - wersję bardziej elegancką lub nonszalancką i drapieżną. 

Sekretem mocne cieniowanie

Shaggy po angielsku znaczy kudłaty, potargany. Charakterystyczne dla tej fryzury są krótsze warstwy w górnej części głowy, na grzywce i przy twarzy, które stopniowo przechodzą w dłuższe pasma. Dzięki takiemu strzyżeniu zyskują objętość, ruch i charakterystyczną, lekko potarganą formę. Ważne jest jednak, aby sposób cieniowania odpowiadał rodzajowi włosów. Przy cienkich pasmach zbyt intensywne cieniowanie może sprawić, że fryzura - zamiast zyskać - straci gęstość.

Najłatwiej wykorzystać naturalną strukturę włosów. Fale szczególnie dobrze współgrają z charakterem shaga, ponieważ dodatkowo podkreślają jego teksturę i ruch. Loki również mogą dobrze wyglądać w bardziej obfitej wersji fryzury.  Dlatego shag jest jednym z tych cięć, przy których warto pokazać fryzjerowi zdjęcie do inspiracji, ale niekoniecznie kopiować je jeden do jednego. Dobre strzyżenie powinno uwzględniać nie tylko oczekiwany efekt, lecz także strukturę i naturalne zachowanie włosów.

Shag pasuje każdemu!

Dużą zaletą fryzury jest możliwość dopasowania długości i ułożenia warstw do rysów twarzy. Odpowiednio poprowadzone pasma mogą podkreślić kości policzkowe, złagodzić rysy lub optycznie zmienić proporcje twarzy.  Przy okrągłej buzi można zostawić dłuższe pasma okalające policzki i rozpocząć cieniowanie nieco niżej. Z kolei przy ostrzejszych rysach twarzy miękkie warstwy mogą dodać łagodności. 

Grzywka robi różnicę

Krótka, lekko postrzępiona grzywka nadaje fryzurze bardziej nonszalancki charakter. Dłuższa, rozchodząca się na boki, sprawi, że efekt będzie delikatniejszy, bardziej zbliżony do wersji z lat 70., zwłaszcza, gdy wygładzimy ją i lekko podkręcimy na szczotce podczas suszenia. Można również zdecydować się na grzywkę stopniowaną, która płynnie łączy się z pozostałymi włosami na wysokości policzków.  W każdym przypadku ważne jest jedno: grzywka powinna być częścią całej, spójnej fryzury, nie wyróżniającym się elementem.

Najlepiej wygląda, gdy jest... nieidealnie

Shag nie potrzebuje perfekcyjnego modelowania. Przy naturalnie falowanych pasmach wystarczy podkreślić skręt lekkim kremem do stylizacji i wysuszyć włosy dyfuzorem. Włosy proste można natomiast delikatnie pofalować, albo ugniatać dłonią podczas suszenia (wcześniej doprze jest spryskać je lotionem lub użyć pianki zwiększającej objętość). Na koniec przyda się odrobina produktu teksturyzującego. Spray z solą morską, pasta albo kilka kropel olejku na końcówki mogą podkreślić warstwy i sprawić, że fryzura będzie wyglądała na gęstszą i bardziej "roztrzepaną". Nie warto jednak przesadzać z ilością kosmetyków. Shag ma być lekki i pełen ruchu. Zbyt mocne utrwalenie może odebrać mu właśnie ten charakterystyczny, nonszalancki efekt.

Fryzura, którą dobrze się nosi

Shag ma jeszcze jedną praktyczną zaletę: nie wymaga obsesyjnego pilnowania idealnego kształtu. Gdy włosy odrastają, warstwy z czasem stają się łagodniejsze, a fryzura może zyskać jeszcze bardziej swobodny charakter. Nie oznacza to oczywiście, że możemy całkowicie zapomnieć o wizycie u fryzjera. Regularne podcinanie pozwala zachować proporcje i kontrolować kształt warstw, szczególnie jeśli fryzura obejmuje krótką grzywkę.
I właśnie w tym tkwi największy urok tej fryzury. Shag nie wymaga, by każdy włos miał swoje miejsce. Wręcz przeciwnie – im więcej naturalnego ruchu i odrobiny kontrolowanego chaosu, tym lepiej widać jego charakter.

Ling clp S27 030
spotlight/Launchmetrics
Aje bks S26 054
spotlight/Launchmetrics
Aje bks S26 086
spotlight/Launchmetrics
Mossi clp S26 002
spotlight/Launchmetrics
Mark Fast bks S26 010
spotlight/Launchmetrics