W kalendarzu emocji luty od lat należy do Walentynek. Tymczasem tuż przed nimi, 13 lutego, pojawia się data znacznie bardziej wymagająca - Międzynarodowy Dzień Kochania Siebie. Święto nieoczywiste, pozbawione różowych dekoracji i łatwych gestów. Bo o ile miłość do drugiej osoby bywa oswojona, o tyle ta skierowana do siebie wciąż wywołuje skrępowanie, a czasem wręcz opór.
To właśnie temu momentowi - zawieszonemu pomiędzy potrzebą a nieśmiałością - przygląda się najnowsza inicjatywa Rossmanna. Marka, której misją jest „inspirowanie i wspieranie w tym, by kochać siebie na co dzień”, postanowiła sprawdzić, jak Polacy reagują na najprostsze, a zarazem najbardziej intymne wyznanie: wypowiedziane do własnego odbicia w lustrze słowa „Kocham Cię”.
Do kampanii zaproszono osoby spoza świata mediów - debiutantów, przedstawicieli różnych pokoleń i zawodów. Dopiero na planie dowiedzieli się, z czym będą musieli się zmierzyć. Reakcje były dalekie od scenariuszowych. Pojawiły się emocje, cisza, wzruszenie. I szczerość, której nie da się wyreżyserować.
"To było chyba najtrudniejsze" - przyznała 21-letnia Alicja, studentka. "Czuję, że siebie kocham, ale nie mam nawyku mówienia tego na głos. A przecież to ważne, bo jeśli powtarzamy to sobie regularnie, zaczynamy w to naprawdę wierzyć."

Dla Agnieszki, 53-letniej specjalistki z branży energetycznej, był to pierwszy taki moment w życiu: "To było niesamowicie trudne przeżycie. Zrobiłam to pierwszy raz" - powiedziała już po nagraniu. Podobnie reagował Marcin, 44-letni emerytowany wojskowy: "Dziwnie się czułem, bo nigdy tego nie robiłem". A Martyna, 27-letnia analityczka systemowa, podsumowała doświadczenie z charakterystyczną precyzją: "Łatwiej jest powiedzieć komuś, że się go kocha i docenia, niż zrobić to przed samym sobą."
Te indywidualne wyznania znajdują mocne potwierdzenie w danych. Z badania przeprowadzonego w 2025 roku przez agencję Minds & Roses na zlecenie Rossmanna wynika, że jedynie co piąty Polak deklaruje, że bardzo kocha siebie. Aż 34 procent przyznaje natomiast, że siebie nie kocha lub raczej nie kocha. To liczby, które trudno zignorować - zwłaszcza w kulturze, która od lat promuje troskę o innych, często pomijając relację z samym sobą.
Respondenci definiują miłość do siebie jako dbanie o własne potrzeby, życie w zgodzie ze sobą oraz szacunek wobec siebie. Co istotne, badanie pokazuje również wyraźną zależność między samoakceptacją a jakością codziennego życia. Osoby, które deklarują miłość do siebie, częściej akceptują swoje ciało i wygląd, z większą uważnością podchodzą do pielęgnacji, a niedoskonałości traktują z większą łagodnością. To także oni częściej budują dobre relacje z bliskimi - jakby wewnętrzna zgoda była warunkiem harmonii na zewnątrz.
Z tego powodu Dzień Kochania Siebie obchodzony 13 lutego nie jest alternatywą dla Walentynek, lecz ich logicznym wstępem. Przypomnieniem, że miłość - ta dojrzała i trwała - zaczyna się od relacji z samym sobą. Kampania Rossmanna nie proponuje prostych recept ani spektakularnych gestów. Zachęca do czegoś znacznie subtelniejszego: do zatrzymania się, spojrzenia sobie w oczy i wypowiedzenia słów, które - choć znane od zawsze - wciąż brzmią jak wyzwanie. Bo może właśnie od nich warto zacząć. Nie tylko 13 lutego.
*Badanie przeprowadzone na próbie 1000 osób metodą CAPI (wywiady w domach respondentów). Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa Polaków w wieku 15+ (reprezentatywność ze względu na płeć, wiek, wykształcenie i miejsce zamieszkania).