Nie łam się! Jak wzmacniać kości i przeciwdziałać osteoporozie?
Fot. istock

Nie łam się! Jak wzmacniać kości i przeciwdziałać osteoporozie?

Co lubią nasze kości? Który sport ich nie wzmacnia? Jak przeciwdziałać ich kruchości i w jaki sposób rozpoznać osteoporozę, skoro przez bardzo długi czas nie daje ona żadnych objawów? Pytamy specjalistę!

PANI: Jak dużym zagrożeniem jest obecnie osteoporoza? Ile kobiet może być narażonych na pojawienie się jej objawów?

Prof. dr hab. Piotr Głuszko, specjalista chorób wewnętrznych i reumatologii z Kliniki i Polikliniki Reumatologii Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie: Z danych demograficznych wynika, że w Polsce jest około 8 mln kobiet po 50. roku życia. Wiemy też, że statystycznie ok. 25 proc. kobiet po menopauzie zmaga się z osteoporozą. Estymacja przeprowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia w zeszłym roku wykazała, że na osteoporozę choruje aż 2,1 mln osób. Natomiast eksperci niezależni obliczają, że jest ich więcej, bo ok. 2,5 mln. Chorych jest więc dużo, jednak najgorsze jest to, że zdecydowana większość z nich nie ma o swojej chorobie zielonego pojęcia.

Jaki wpływ na rozwój osteoporozy ma nasz styl życia?

Chyba najgorszy jest brak ruchu. Nawet jeśli nieźle się odżywiamy, ale nasz wysiłek fizyczny ogranicza się do przemieszczania między kanapą a fotelem, to wyrządzamy kościom dużą krzywdę. One chcą i lubią być obciążane, bo dostają bodziec do tego, aby stawać się mocniejsze. Wystarczy nordic walking, bieganie, jazda na rowerze. Jednak nie może być to ruch wykonywany przez dwa tygodnie podczas wakacji. Musimy aplikować go sobie regularnie przez cały rok. W zasadzie jedynym popularnym sportem, który nie wzmacnia kości, jest pływanie, ponieważ w wodzie ruch przebiega w warunkach odciążenia układu kostnego.

Czy dieta może mieć związek z rozwojem tej choroby lub jej zapobieganiem?

Obecny wzrost zachorowań na osteoporozę jest też związany z modą na bardzo szczupłe sylwetki. Szkodliwe dla kości są wszelkiego typu diety wykluczające duże grupy ważnych dla organizmu składników odżywczych, takich jak mięso czy nabiał, który jest głównym źródłem wapnia. Nie twierdzę, że trzeba ciągle jeść mięso albo pić mleko, ale odpowiednia ilość sera, jogurtu czy morskich ryb jest zalecana przez wszystkich ekspertów. Bardzo niebezpieczne dla kości są zwłaszcza diety skrajnie ograniczające podaż np. nabiału i innych produktów pochodzenia zwierzęcego oraz ryb. Po dłuższym ich stosowaniu organizm jest „niedobiałczony” i pozbawiony podstawowych składników odżywczych. Pomysł, że źródłem wapnia w diecie roślinnej mogą być brokuły, w praktyce jest zupełnie nierealny. Trzeba by codziennie zjadać beczkę tego warzywa. Mniejsze zagrożenie stanowi dieta wegetariańska, która dopuszcza jedzenie produktów mlecznych.

 

 

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 02/2021
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również