Armani w twojstyl.pl

Jak złagodzić rysy twarzy i dodać sobie młodzieńczego rumieńca? Nowy róż do policzków Armani Beauty zmieni Wasze myślenie o makijażu!

Jak złagodzić rysy twarzy i dodać sobie młodzieńczego rumieńca? Nowy róż do policzków Armani Beauty zmieni Wasze myślenie o makijażu!
Fot. mat. prasowe

Jaki jest róż doskonały? Na pewno nowoczesny: daje nie tylko romantyczne zaróżowienie, ale także dyskretny blask, który sprawia, że skóra wygląda jak po tygodniowym urlopie. Do tego dostępny jest w szerokiej gamie barw i pozwala działać pewną ręką, nawet jeśli w makijażu nie mamy dużej wprawy. Taki kosmetyk jest tylko jeden: to Luminous Silk Glow Blush, który właśnie dołączył do portfolio Armani Beauty. Oto, dlaczego trzeba go spróbować!

To właśnie wiosną dopada nas niepohamowany apetyt na kolor. Pierwsze cieplejsze promienie słońca, zapach budzącej się do życia przyrody i nowa rześka aura sprawiają, że same też mamy ochotę zobaczyć się w bardziej soczystych barwach.

Często intuicyjnie sięgamy po nowy odcień szminki: to łatwy i szybki sposób na to, by dodać sobie energii i wypróbować się w całkiem nowym wydaniu. Ale tej wiosny, choć z koloru na ustach wcale nie musimy rezygnować, to inny kosmetyk do makijażu będzie grał pierwsze skrzypce!

Mowa oczywiście o różu do policzków i jest ku temu ważny powód: nic innego nie potrafi tak bezbłędnie i błyskawicznie dodać twarzy świeżości, młodzieńczości i zmysłowości, jak właśnie zdrowy, naturalny rumieniec.

Zgodnie z prognozami dotyczącymi trendów, nadchodzący sezon stoi właśnie pod hasłem różu i to odmienianego przez wszystkie przypadki, a czasem pojawiającego się na twarzy w zupełnie zaskakujący sposób, jak np. w przypadku aura blush czy blush draping. Pierwszy wspomniany trend zakłada „wyrysowanie” rumieńca w kilku, czasem kontrastujących ze sobą, kolorach np. w gamie oranży, a drugi to nic innego jak konturowanie za pomocą różu. Wraca też moda na kolor w stylu lat 80: intensywny, silnie wysycony, przyciągający oko.

Jak go używać, by wyglądał nowocześnie, ale bez efektu przerysowania? I tak, by jak najlepiej przysłużył się naszej delikatnej słowiańskiej urodzie, subtelnie podkreślając kobiecość?

Giorgio Armani uczynił róż niezwykle ważnym elementem makijażu na długo, zanim zrobiło się o nim głośno. I zgodnie z filozofią własnej marki, której pozostaje wierny do dziś, stworzył go w taki sposób, by był kosmetykiem wielofunkcyjnym, pozwalającym wykonać makijaż full face. W portfolio Armani Beauty znajdziemy ich kilka, ale prawdziwą furorę wśród makijażystów robi nowość, która właśnie zaliczyła głośną premierę. 

GA_2023_Luminous-Silk_Glow-Blush_50_SL_Digital_16x9_RVB

Nowość w portfolio marki Armani Beauty: róż do policzków Luminous Silk Glow Blush

Źródło: mat. prasowe

Czym się kierować w wyborze odcienia? Przede wszystkim, jak podkreśla Andrzej Kawczyński, Armani Beauty National Face Designer, powinien on pozostawać w tej samej gamie kolorystycznej co pomadka.

Do tego właściwa aplikacja: za namową makijażysty możemy kłaść go na kości policzkowe lub - dla uzyskania bardziej dziewczęcego, młodzieńczego efektu - aplikować w okolicy jabłuszka uśmiechu. Nie bez znaczenia będzie też technika: inny efekt uzyskamy stosując róż na mokro, a inny, kiedy sięgniemy po ten w formie sprasowanej.

Jest też i trzecia opcja związana z nowością Armani Beauty. Luminous Silk Glow Blush to kosmetyk absolutnie niezwykły, przełomowy, bo pozwala wyczarować zupełnie nową jakość – daje skórze nie tylko urocze zaróżowienie, ale też delikatną poświatę.

GA_2023_Luminous-Silk_Glow-Blush_50_SL_Digital-Texture_16x9_RVB
Źródło: mat. prasowe

Wykorzystana w nim nowatorska technologia micro-fil pozwala „uszyć” makijaż na miarę, tak jak to robi w swoich projektach maestro Armani, drapując kolejne warstwy jedwabiu na modelce.

Luminous Silk Glow Blush położony delikatniej zalotnie zaróżowi policzki i doda skórze blasku, a w bardziej zdecydowanej wersji – stworzy oszałamiający, niemal wybiegowy efekt 3D, nadając makijażowi dodatkowego wymiaru.

Jak go używać? „Jedyna zasada to piękno”, przekonuje za Giorgio Armanim makijażysta i zachęca do tego, by się nim pobawić: Luminous Silk Glow Blush znakomicie zagra nie tylko jako uzupełnienie ikonicznego makijażu Armani Glow, ale także użyty do stworzenia total looku.

W drugim wypadku położymy go więc nie tylko w okolice kości policzkowych, ale też w załamaniu powiek. Efekt może bardzo nas zaskoczyć, bo dzięki zawartości nowatorsko opracowanej technologicznie mica 2.0 będzie odbijał światło nie w jednym kierunku, ale pod wieloma kątami jednocześnie. Takiego wrażenia świetlistości, promienności i świeżości nie daje żaden inny znany nam kosmetyk!

Ale bawić się możemy nie tylko sposobem aplikacji, ale także jego bogatą paletą kolorystyczną. W kolekcji jest ich aż 9: od naturalnych brzoskwiniowych beży, przez nuty różu i śliwki, aż po koralową czerwień o zróżnicowanym, mniej lub bardziej świetlistym wykończeniu.

GA_2023_Luminous-Silk_Glow-Blush_SL_Digital-Mood-Range_16x9_RVB
Źródło: mat. prasowe

Dzięki temu Luminous Silk Glow Blush pozwala nie tylko sięgnąć po ulubiony odcień, którego używałyśmy dotychczas, ale także w bezpieczny sposób spróbować czegoś zupełnie nowego. To może być kolor, który od dawna się nam marzył, ale nie miałyśmy odwagi po niego sięgnąć albo coś bardziej zdecydowanego, co doda pewności siebie.

„Giorgio Armani stworzył ten makijaż dla Was, kobiet, nie dla makijażystów”, przekonuje Andrzej Kawczyński i dodaje, że przełomowa idea Armani Glow, która pozwala uwydatnić naturalny blask skóry powstała właśnie z myślą o tym, by wzmacniać naszą pewność siebie i podkreślać to, co w nas najpiękniejsze, co najbardziej w sobie lubimy.  

„Każda z nas nosi w sobie jakiś kolor”, ekspert uprzedza pytanie o odcień idealny i namawia do tego, by próbować wyjść poza utarte schematy dotyczące tego, co najbardziej nam pasuje i co „powinno się” nosić.

Na przykład rudości, które najczęściej łączymy z gamą ciepłych odcieni łososiowych, pięknie dopełni dopasowana na zasadzie kontrastu chłodna paleta fioletów, a przy ciemniejszej oprawie twarzy to czerwień znakomicie wydobędzie naturalny rumieniec. „To odcienie, których nie powinnyśmy się bać”, przekonuje makijażysta.

I właśnie na tym polega wyjątkowość Luminous Silk Glow Blush – zaaplikowany na skórę pozwala przejrzeć się całkiem nowej odsłonie – bezpiecznie, bez przerysowanego efektu, ale jednocześnie tak, by uzyskać świeży, nieoczywisty look, który prawdziwie nas zachwyci.

Bo jak mawia Andrzej Kawczyński, w makijażu najgorsze są rutyna i brak odwagi. A przecież nowy odcień różu można przymierzyć tak, jak się mierzy nową sukienkę - po inną sięgniemy na kolację we dwoje, inną na niezobowiązujący lunch z przyjaciółką, a jeszcze inną na majowy wypad za miasto.

Nowość marki Armani Beauty zachęca do tego, by spróbować różu z rozmachem i w całej rozpiętości tonalnej. Nie tylko w zależności od zmieniających się okazji, ale przede wszystkim w zgodzie z aktualnym nastrojem, wewnętrzną aurą czy apetytem na określony kolor.

Pomocne w przymiarkach będą nie tylko ekspertki Armani Beauty we flagowym sklepie marki i perfumeriach, ale także sam Andrzej Kawczyński. Jego profil na Instagramie @kawczynskimakeup to nie tylko kopalnia inspiracji i wiedzy o tym, jak używać kosmetyków Armani Beauty dla uzyskania wybiegowych efektów, ale także miejsce, w którym służy radą swoim klientkom. Jak zapewnia, żadnego pytania czy prośby o radę nie pozostawia bez odpowiedzi!

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również