Odsłonięty brzuch nie musi dominować stylizacji, wystarczy niewielki fragment, pokazany w odpowiednim towarzystwie. Liczą się proporcje i umiar.
Na fali fascynacji modą początku milenium wróciły biodrówki, krótkie topy, welurowe dresy i midriff moment, czyli stylizacje pokazujące fragment brzucha. Trend widać na ulicach już od kilku sezonów, ale jego nowa wersja jest znacznie mniej dosłowna niż ta, którą pamiętamy z tamtych lat. Nie chodzi już o epatowanie ciałem.
Choć dla wielu kobiet to wciąż propozycja kontrowersyjna, może wyglądać naprawdę stylowo. Brzuch nie musi być widoczny w całości. Czasem wystarczy wąski pasek skóry między krótszą górą a spodniami z wysokim stanem, fragment pod marynarką, luźniej zapiętą koszulą albo swetrem narzuconym na top.
Najprostsza wersja na co dzień? Krótsza góra zestawiona z szerokimi spodniami lub długą spódnicą. Dla mocniejszego efektu można sięgnąć po biodrówki, ale w nowocześniejszym wydaniu: z prostą koszulą, kamizelką albo oversize’ową marynarką. Dobrze wyglądają też sukienki z wycięciem w talii lub na brzuchu - bardziej graficzne niż dosłowne, a przy tym nadal bardzo dobrze wpisujące się w miejski styl.