5 powodów, by zacząć tańczyć (i tyle samo wskazówek, jak się do tego zabrać)
Fot. iStock

5 powodów, by zacząć tańczyć (i tyle samo wskazówek, jak się do tego zabrać)

Taniec wzmacnia mięśnie, usprawnia krążenie, zwiększa metabolizm, poprawia pamięć. Nawet skuteczniej niż bieganie i fitness. A przy okazji wywołuje uśmiech na twarzy. Zobacz, co zmożesz zyskać, ucząc się tanecznych kroków. Zapraszamy na parkiet!

Zdrowe serce

Żywiołowy rock'and'roll albo energetyczna cza-cza sprawiają, że serce zaczyna bić mocniej, oddech przyspiesza, a na czole pojawiają się kropelki potu. Nic dziwnego, to intensywny wysiłek fizyczny. Taneczne figury wykonywane w rytm szybkiej muzyki to nic innego, jak trening aerobowy. Nazywany jest także treningiem tlenowym lub cardio, ponieważ w czasie wysiłku serce pracuje szybciej, przepompowuje więcej krwi i wraz z nią dostarcza zwiększoną ilość tlenu do każdego organu ciała. 

Najważniejszą zaletą „aerobów” jest ich korzystny wpływ na układ oddechowy i krążenia. Ćwiczenia poprawiają wydolność płuc. Przyspieszają krążenie krwi, zmuszając serce do zwiększonego jej przepompowywania, a w ten sposób podnosząc jego sprawność i wytrzymałość. Zmniejszają w ten sposób ryzyko choroby niedokrwiennej serca, choroby wieńcowej, nadciśnienia tętniczego, hipercholesterolemii. Z czasem zwiększają też odporność całego organizmu na wysiłek – stajemy się silniejsi, wytrzymalsi i sprawniejsi. Dobra wydolność aerobowa to jeden z najważniejszych czynników wpływających na jakość i długość życia.

Potwierdzają to 10-letnie obserwacje prowadzone przez brytyjskich naukowców i opublikowane w American Journal of Preventive Medicine. Wynika z nich, że osoby powyżej 40 r.ż, które regularnie brały udział w zajęciach tanecznych, były o 46 proc. mniej narażone na choroby układu serca i krążenia, w tym zawał, niż ich rówieśnicy, którzy rzadko lub wcale nie wychodzili na parkiet. Najkorzystniejsze dla zdrowia okazały się tańce powodujące chociaż lekką zadyszkę, a więc wymagające wzmożonego wysiłku. Według badaczy są o ponad 20 proc. skuteczniejsze w zapobieganiu chorobom krążenia niż marsz. 

Żeby ćwiczenia przyniosły oczekiwane rezultaty, najlepiej wykonywać je co najmniej 3 razy w tygodniu po 30-60 minut. Tańce możesz ćwiczyć więc naprzemiennie z innymi zajęciami cardio, np. bieganiem, chodzeniem na orbitreku czy jeżdżeniem na rowerze. Ale, jeśli wolisz, po prostu regularnie tańcz. 

Silne mięśnie, sprawne stawy

Nigdy nie lubiłam siłowni. Monotonne, wielokrotnie powtarzane ćwiczenia potwornie mnie nudzą. Patrząc na zgrabne, pięknie wyrzeźbione sylwetki tancerzy doszłam do wniosku, że mogę w przyjemniejszy sposób pracować nad mięśniami. Taniec wzmacnia nie tylko nogi. Na parkiecie pracują uda, pośladki, biodra, wysilają się mięśnie brzucha i pleców. Wzmacniają się ręce – zarówno wtedy, gdy wymachujemy nimi, wykonując fantazyjne figury tańców latynoamerykańskich, jak i wówczas, gdy unosimy je, tworząc tzw. ramę niezbędną m.in. do eleganckiego wykonania walca angielskiego. Niewprawionych tancerzy po zajęciach na pewno będą pobolewać mięśnie – to znak, że pracowały. A dobra wiadomość jest taka, że ich siła i wytrzymałość pod wpływem ćwiczeń stopniowo się zwiększa, bez względu na wiek. Na zajęcia taneczne warto więc namówić rodziców, a nawet dziadków. Dzięki regularnym ćwiczeniom dłużej zachowają sprawność (poszukaj specjalnych zajęć dla seniorów, są mniej intensywne i dostosowane do ich możliwości).  

Wzmacnianie mięśni w tańcu to też znakomity sposób na zapobieganie bólom pleców, a te dokuczają nie tylko seniorom, lecz większości z nas, pracujących godzinami na siedząco. Taneczne zajęcia polecane są również dzieciom i młodzieży (mogą być elementem ćwiczeń korekcyjnych). Rytmiczny ruchem pomaga niwelować wady postawy, np. zmniejszać skoliozę czy łagodzić przykurcze mięśni przykręgosłupowych.

Ruch jest potrzebny także stawom. Zapewnia im dobre ukrwienie i zwiększa ruchomość. To w trakcie ćwiczeń kaletki stawowe wytwarzają większą ilość nawilżającej mazi, która utrzymuje stawy w dobrej kondycji. Uważać powinny jednak osoby ze zwyrodnieniami, zwłaszcza bioder i kolan – przed podjęciem jakiejkolwiek aktywności sportowej powinny skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą. W ich przypadku dynamiczne tańce związane z szybkimi zwrotami czy podskokami mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, powodując ból i pogłębiając problem.

Bystry umysł

Nauka nowych kroków i układów tanecznych to wyzwanie nie tylko dla mięśni, lecz także dla mózgu. Gdy uczymy się czegoś nowego, tworzą się nowe połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi, tzw. synapsy neuronalne. Im jest trudniej, tym lepiej, mózg lubi wyzwania! A im większa ilość synaps, tym lepsza pamięć i sprawność umysłu. Tę zaletę tańca warto wykorzystywać w każdym wieku – okazuje się, że działa od dzieciństwa, do późnej starości. Potrzebujesz dowodów? Znaleźli je skandynawscy naukowcy, którzy obserwowali dzieci w wieku szkolnym. I stwierdzili, że te, które oprócz zajęć w-f, uczyły się tańca, miały lepsze wyniki w nauce, były bystrzejsze i szybciej zapamiętywały zadany materiał. To nie koniec. Badanie opublikowane w New England Journal of Medicine dowiodło, że zajęcia taneczne mogą poprawiać stan osób z chorobą Alzheimera. Muzyka i taniec stymulują mózg do „samonaprawy”. Potwierdzili to również badacze z niemieckiego Centrum Chorób Neurodegeneracyjnych w Magdeburgu. Zaprosili do eksperymentu osoby po 60-tce i podzielili je na dwie grupy. PIerwsza przez 18 miesięcy uczestniczyła w regularnych treningach, wykonując ćwiczenia zwiększające siłę i wytrzymałość. Pozostali brali udział w zajęciach tanecznych. Co dwa tygodnie poznawali nowe kroki i figury, tańczyli w do różnych rodzajów muzyki. Po zakończeniu badania stwierdzono, że choć u wszystkich jego uczestników zwiększyła się ilość połączeń nerwowych w hipokampie, czyli obszarze mózgu odpowiedzialnym za uczenie się i pamięć, to w grupie tancerzy wzrost ten był dużo większy.

Sprawność do późnej starości

Drżące ręce, chwiejny krok, trudności z poruszaniem się, upadki… Choroba Parkinsona utrudnia życie wielu osobom w podeszłym wieku, a niektórym wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Jest to schorzenie neurologiczne prowadzące do stopniowej utraty siły, koordynacji, równowagi. Nieuleczalne. Jednak taniec może spowolnić jego rozwój. Naukowcy z Kliniki Zaburzeń Ruchu w Montrealu uważają, że poruszanie się w rytmie muzyki to znakomita forma profilaktyki tej ciężkiej choroby wieku podeszłego. Dlaczego? Ponieważ aktywuje w mózgu ośrodki odpowiedzialne za kontrolę i koordynację. Taniec polecany jest także jako element rehabilitacji dla osób z chorobą Parkinsona. Sprawia, że chorzy sprawniej poruszają się i lepiej utrzymują równowagę. Aby tego dowieść, neurobiolog z Uniwersytetu York w Toronto, Joseph De Souza, badał grupę chorych osób, biorących udział w zajęciach tanecznych. Okazało się, że już godzina tańca zwiększa aktywność mózgu, wpływając na poprawę zdolności motorycznych i orientacji przestrzennej. 

Dobry nastrój

Masz chandrę? Jesteś przemęczona, ospała i na nic nie masz ochoty? Zamiast zaszywać się pod kocem i pogrążać w smutku, potańcz. Nie bez powodu taniec jest wykorzystywany w terapii osób cierpiących na depresję, zestresowanych, mających problemy z poczuciem własnej wartości. Sprawia, że w organizmie zwiększa się poziom hormonów szczęścia, serotoniny i dopaminy. Terapia tańcem i ruchem polecana jest osobom z zaburzeniami emocjonalnymi, depresją, nerwicą. W swojej pracy korzysta z niej wielu psychoterapeutów (żeby prowadzić profesjonalne zajęcia, muszą skończyć specjalny kurs przygotowawczy). Jak mówi Zuzanna Pędzich z Polskiego Stowarzyszenia Psychoterapii Tańcem i Ruchem, terapeuta nie uczy kroków tańca, zachęca raczej do improwizacji, choć może proponować różne rodzaje ruchu. Każdy uczestnik sesji porusza się tak, jak czuje, próbując wyrazić to, co trudno mu opowiedzieć słowami.

Jak zacząć tańczyć? 

 

  1. Stawiasz pierwsze kroki na parkiecie? Zacznij od spokojnych tańców, jak np. walc angielski. Gdy organizm stopniowo będzie przyzwyczajał się do wysiłku, podejmuj nowe wyzwania.
  2. Stopień trudności tańca powinny być dostosowany do wieku i stanu zdrowia. To istotne zwłaszcza w przypadku osób starszych. Dla nich najlepsze są zajęcia taneczne prowadzone przez fizjoterapeutę, potrafiącego dobrać intensywność zajęć do kondycji i fizycznych możliwości uczestników.
  3. Jak każdy trening, zajęcia taneczne warto poprzedzić rozgrzewką, aby przygotować mięśnie i stawy do wysiłku, zwiększyć ich elastyczność i zapobiec ew. kontuzjom. Na koniec zrób ćwiczenia rozciągające.
  4. Taniec to sport dla każdego, bez względu na wiek. Jednak osoby cierpiące na zwyrodnienia stawów, te, które przeszły uraz układu ruchu lub mają wszczepione endoprotezy powinny unikać tańców dynamicznych, związanych z szybkimi obrotami, podskokami czy wykonywaniem skomplikowanych figur. Dla nich zamiast rock'and'rolla lepszy będzie spokojny walc angielski lub dostojne tango.
  5. Zastanawiasz się, czy taniec jest dla ciebie? Zapytaj lekarza! Niektóre kliniki mają w ofercie „pakiet zdrowego tancerza” i proponują pakiet badań m.in. z zakresu ortopedii.
Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 01/2020
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również