Pracowałam w różnych miejscach, ale dopiero w McDonald’s dostałam szansę na rozwój
Marzena Skwarska
Fot. Materiały partnera

Pracowałam w różnych miejscach, ale dopiero w McDonald’s dostałam szansę na rozwój

Marzena Skwarska jest laureatką prestiżowej nagrody dla 1% najlepszych kierowników McDonald’s na całym świecie. Doceniono jej zaangażowanie i świetne wyniki restauracji. Ona sama jest z siebie dumna, bo przede wszystkim udało jej się zbudować świetny, wspierający się i różnorodny zespół.

Przeszłaś w McDonald’s ekspresową ścieżkę kariery od pracownika restauracji do kierownika…
Sama jestem zaskoczona tym, ile udało mi się osiągnąć w tej organizacji, zwłaszcza że nie wiązałam wcześniej przyszłości z pracą w restauracji. Miałam już doświadczenie zawodowe w różnych miejscach, także w gastronomii, i myślę, że wszędzie starałam się wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej, ale dopiero w McDonald’s mnie doceniono. Zostałam zauważona i otrzymałam szansę na rozwój.

Jak to się stało, że zaczęłaś tu pracę? Pamiętasz swój pierwszy dzień?
Zatrudniłam się w McDonald’s w 2012 roku. Złożyłam CV do nowej restauracji w Płońsku, bo chciałam się po prostu usamodzielnić. Potrzebowałam umowy o pracę, ubezpieczenia i terminowego wynagrodzenia. Wiedziałam, na czym polegają obowiązki, bo wcześniej pracowałam w innej sieci gastronomicznej, ale miałam tam tylko umowę zlecenie. Dobrze pamiętam mój pierwszy dzień, był dla mnie bardzo ważny. Szkoliliśmy się w Warszawie i kierowniczka pochwaliła moją pracę. Powiedziała, że świetnie sobie radzę. Innym razem dostałam w nagrodę coś słodkiego na koniec zmiany. To są takie drobne gesty, ale pamięta się je na długo. Nauczyłam się wtedy, jak ważne jest docenianie pracowników, i sama dziś dbam o to, żeby chwalić swój zespół.

Opowiedz o tym, jak zostałaś kierownikiem.
Już podczas szkolenia otrzymałam propozycję objęcia managerskiego stanowiska, więc to był bardzo szybki awans. Półtora roku później zostałam zastępcą kierownika, a niedługo po tym zaproponowano mi stanowisko kierownika restauracji w Łomiankach. Oczywiście przez cały ten okres mogłam liczyć zarówno na wsparcie bardziej doświadczonych pracowników, jak i dodatkowe szkolenia i kursy. Musiałam nauczyć się bardzo wielu nowych rzeczy, ale miałam motywację. Skoro ktoś we mnie uwierzył i uważał, że sobie poradzę, to chciałam pokazać się z jak najlepszej strony.

Co według ciebie jest najważniejsze w zarządzaniu zespołem?
Najważniejsi są zawsze ludzie i tego nauczyłam się już jako manager. Firma nie może działać bez pracowników, dlatego trzeba budować z nimi relacje. Zawsze pracuję na równi z zespołem. Nie zamykam się w pokoju managerskim. Dbam też o to, żeby pamiętać, że pracownicy mają prywatne życie. Pytam, jak minął weekend, co lubią robić w wolnym czasie. Stawiam na szczerość, bo wszystkie problemy można rozwiązać. Sama też daję dobry przykład, że jeśli ktoś się przykłada do pracy i jest zaangażowany, to może awansować – tak samo jak ja. Mamy możliwości rozwoju nie tylko w obrębie jednej restauracji, ponieważ McDonald’s jest wielką firmą. Wiele osób, które dziś pracują w biurze w Warszawie, zaczynało na podstawowym stanowisku, np. w kuchni.

A z jakimi wyzwaniami musisz się mierzyć jako liderka zespołu?
Na pewno sporym wyzwaniem jest budowanie różnorodnego zespołu. Pracują z nami osoby w wieku emerytalnym, jak również młode pokolenie, które ma zupełnie inne podejście do pracy. Są też pracownicy z różnych krajów: Ukraińcy, Indusi, Marokańczycy. Staram się podchodzić do każdego indywidualnie i chcę każdego z nich poznać. Wiem, że atmosfera jest najważniejsza i to ona buduje zespół, który może odnosić sukcesy. Jako kierownik muszę cały czas zdobywać nową wiedzę, ponieważ McDonald’s to bardzo dynamiczne środowisko i dużo się tu dzieje. A ja muszę rozwijać nie tylko siebie, ale też pracowników. Pielęgnowanie talentów jest kluczowe dla organizacji.

Kto ma w McDonald’s szansę na taką ścieżkę kariery jak ty?
Szukamy osób, które są otwarte na zmiany i tolerancyjne, bo pracujemy w różnorodnym środowisku. Na pewno warto być zaangażowanym i sumiennym, ale trzeba też być dla siebie wyrozumiałym i dać sobie trochę czasu. Zdarzają się osoby, które po jednym albo dwóch dniach chcą rezygnować i mówią, że to nie dla nich. A przecież ja na początku też nie wiedziałam wszystkiego. Nie można się zniechęcać.

Twoje sukcesy zostały docenione przez globalny oddział McDonald’s i otrzymałaś nagrodę Ray Kroc Award dla 1% najlepszych kierowników restauracji na całym świecie. Jakie to uczucie?
Byłam w szoku, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek otrzymam taką nagrodę. To dla mnie duże wyróżnienie, zwłaszcza że niektórzy mówili, że przy tak szybkim awansie utonę. A mi się udało wypłynąć (śmiech). Doceniono wysokie wyniki operacyjne i sprzedażowe restauracji, utrzymanie zespołu i wyszkolenie managerów. Udało mi się w sześć miesięcy zbudować świetnie działającą restaurację, która była na etapie zmiany właściciela – z korporacji na franczyzobiorcę, a to zawsze jest spore wyzwanie. Nagroda mnie bardzo cieszy, ale szczególną satysfakcję daje mi praca z zespołem, ponieważ poznałam w McDonald’s fantastyczne osoby. Do dzisiaj mam kontakt z ludźmi, z którymi zaczynałam pracę 8 lat temu. Wielu z nich do tej pory pracuje w McDonald’s.

Co byś powiedziała osobie, która zastanawia się nad pracą w restauracji, ale jeszcze się waha?
Sama poleciłam tę pracę różnym osobom, nawet młodocianym, bo zatrudniamy od 16. roku życia. Moja kuzynka, która studiuje, zawsze w wakacje albo w trakcie przerwy semestralnej wraca do nas do pracy. Uważam, że jest to świetne miejsce, w którym każdy się odnajdzie. Można się tu nauczyć tolerancji, dyscypliny, otwartości na ludzi, a nawet podszkolić języki obce, bo mamy kolegów i koleżanki z innych krajów. Praca w McDonald’s to jednak przede wszystkim spotykanie świetnych ludzi. Mamy przestrzeń do tego, żeby się lepiej poznać, nawiązać relację. Razem celebrujemy też urodziny każdego pracownika. Nieważne, czy ktoś szuka pracy na stałe, czy potrzebuje jej tymczasowo, McDonald’s może okazać się ciekawą przygodą.

A co z czasem wolnym? Czy przy takiej odpowiedzialności masz jeszcze chwile dla siebie?
Pilnuję swojego wolnego czasu i dbam o to, żeby mieć czas na relaks. Zawsze byłam aktywna i lubiłam sport, więc chodzę na siłownie i jeżdżę na rowerze. Uwielbiam też kino i jestem na bieżąco ze wszystkimi premierami. Chętnie też odwiedzam nowe restauracje, bo lubię dobrze zjeść. ©2020 McDonald’s

 

TS2_750x200

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również