Ramiona są szersze, talia podkreślona, spódnice często ołówkowe, spodnie – szerokie. Inspiracja latami 80. jest oczywista, ale ubrania są lżejsze, mniej biurowe, bardziej codzienne. Power-dressing to wciąż moda, która ma dodawać kobietom pewności siebie.
Power dressing narodził się w momencie, gdy kobiety na masową skalę wchodziły do korporacji i polityki. Potrzebowały garderoby, która pozwoli im być traktowanymi poważnie w świecie dotąd zdominowanym przez mężczyzn. Stąd garnitury z poduszkami w ramionach, koszule zapinane pod szyję, ołówkowe spódnice i trencze – ubrania kojarzyły się z władzą, ale były dopasowane do kobiecej sylwetki. Doskonałym przykładem są stylizacje Joan Collins z „Dynastii” oraz biznesowe zestawy Melanie Griffith w filmie „Pracująca dziewczyna”.
Dziś to samo hasło wraca, ale w nieco innym wydaniu. Kroje wciąż są wyraziste, ramiona zaznaczone, talia podkreślona, jednak materiały są lżejsze, a paleta szersza: obok czerni i granatu pojawiają się pastele, czerwień czy fiolet.
U Saint Laurent power dressing ma bardzo wyrazistą formę. Na pierwszy plan wysuwają się skórzane spódnice ołówkowe noszone z teatralną górą – białą koszulą z dużą kokardą i krótką kurtką z szerokimi rękawami. Obok pojawia się musztardowa sukienka z technicznej tkaniny. Całość uzupełniają rajstopy, ciemne okulary i kolczyki w wersji maxi. Gucci i Valentino wybierają podobny kierunek, ale w kolorze – z fioletem, limonką i maliną.
W wydaniu Bottegi Venety to długie płaszcze o płynnych liniach, szerokie nogawki oraz monochromatyczne zestawy w szarościach, beżach i chłodnej zieleni. Zamiast klasycznej apaszki pojawia się sweter nonszalancko zawiązany na ramionach.
Chloé łagodzi temat pastelami, ale płaszcze i żakiety nadal mają podkreśloną linię ramion. Givenchy proponuje rzeźbiarski, dwurzędowy trencz oraz białą koszulę z węzłem noszoną do ciemnego denimu. Stella McCartney stawia na garnitury w prążek z zaznaczoną talią oraz długie płaszcze prawie do ziemi łączone z krótkimi skórzanymi szortami i topami ze stójką.
U Versace widać swobodniejsze podejście do tematu: dzianinowa kamizelka ze spodniami z wysokim stanem, skórzana marynarka w duecie z ołówkową spódnicą. Lata 80. wybrzmiewają również w kolekcji Chanel - krótkie żakiety, spódnice do kolan, wyraźnie zaznaczone ramiona i kontrastowe lamówki. Całość dopełniają szpilki typu „cap-toe”.