Testujemy bakuchiol - naturalny składnik, który odmładza skórę
Fot. Redakcja

Testujemy bakuchiol - naturalny składnik, który odmładza skórę

Porównywany do retinolu bakuchiol, od wieków wykorzystywany jest w medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Teraz podbija szturmem przemysł kosmetyczny. Jego dobroczynne działanie szybko odczuje każdy rodzaj cery, szczególnie ta dojrzała. Na czym polega fenomen bakuchiolu? Testujemy kosmetyki z jego zawartością i sprawdzamy, jak działa!

Dotychczas zapytane o najbardziej popularny i skuteczny odmładzający skórę składnik, prawdopodobnie odpowiedziałybyśmy retinol. Bo przecież spłyca zmarszczki, wyrównuje koloryt, nadaje skórze jędrność. Niestety posiada tyle samo blasków, co cieni. Może całkiem poważnie podrażnić skórę, a w dodatku, w czasie stosowania go w miesiącach letnich, należy zachować ogromną ostrożność i dodatkowo chronić skórę kremem z filtrem UV. Na pozycję lidera, którą retinol dotychczas zajmował w dziedzinie pielęgnacji, właśnie wysuwa się nowy składnik - bakuchiol.

Czym jest bakuchiol?

Uważany za roślinną alternatywę dla retinolu bakuchiol pozyskuje się z liści i nasion zioła o nazwie Babchi lub Bakuchi (jego łacińska nazwa to Psorealea corylifolia). Jest on prawdziwą skarbnicą cennych składników o działaniu anti-aging. Potrafi odmłodzić skórę i ma sporą przewagę nad retinolem. Nie wywołuje bowiem takich skutków ubocznych jak pochodna witaminy A. Jest też bardzo dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą. Sprawdźmy, jak on to robi.

Jak działa bakuchiol?

Bakuchiol oddziałowuje na głębsze warstwy skóry, mobilizując je do wytwarzania fibroblastów. Fibroblasty z kolei odpowiedzialne są za produkowanie w skórze elastyny, kolagenu i kwasu hialuronowego. Zatem im jest ich więcej, tym bardziej jędrna i sprężysta staje się skóra, i tym płytsze robią się zmarszczki. Ponieważ bakuchiol ma też właściwości złuszczające, potrafi świetnie odświeżyć cerę. Jeśli będzie stosowany regularnie, ujednolici koloryt skóry, a nawet zredukuje przebarwienia.

Pora na test bakuchiolu

Zachęcona tą odmładzającą wizją, postanowiłam przetestować kremy, w których bakuchiol o stężeniu 2,5% połączono z aktywnymi składnikami wzmacniającymi efekt anti-aging. A ponieważ pielęgnacja cery dojrzałej to w przeważającej mierze ujędrnianie, najbardziej interesujące są dla mnie kosmetyki, których producenci obiecują naturalny lifting. W kremach liftingujących ekskluzywnej marki Christian Laurent bakuchiol łączy siły z ekstraktem z peonii i ze złotem. Wyciąg z peonii znany jest ze swego antyoksydacyjnego bogactwa - przywraca skórze blask, młody wygląd oraz rozjaśnia pigmentacyjne plamy. Z kolei drogocenne 24k złoto spłyca zmarszczki i poprawia gęstość skóry. Brzmi jak trio idealne, prawda?

IMG_20201201_115010
Nowa linia marki Christian Laurent zawiera rewolucyjny składnik - bakuchiol. Jestem bardzo ciekawa jego działania!
redakcja

Seria z bakuchiolem marki Christian Laurent składa się z trzech kremów:

  1. Przeciwzmarszczkowy, silnie ujędrniający krem-lifting 40+
  2. Antygrawitacyjny, aktywnie modelujący krem-lifting 50+
  3. Odmładzający, poprawiający gęstość skóry krem-lifting 60+

Wybieram ten pierwszy - przeciwzmarszczkowy, silnie ujędrniający krem-lifting 40+. Na opakowaniu znajduję informację, że po trzech tygodniach poprawia jędrność i sprężystość skóry i jej nawilżenie, a także redukuje zmarszczki. Do dzieła!

IMG_20201201_114839
Przyjemna konsystencja, delikatny, kwiatowy zapach - pierwsze wrażenia sensoryczne dostają w moim teście duży plus.
redakcja

Pierwsze miłe odkrycie to poręczny słoiczek wykonany z grubego szkła. Kolejne? Świeży, bardzo przyjemny, kwiatowy zapach, który działa relaksująco na zmysły. Nadaje go prawdopodobnie obecny w składzie kremu wyciąg z peonii. Jestem bardzo wyczulona na zapachy kremów - nie mogą być dla mnie ani zbyt mocne ani nienaturalne. Ten jest bardzo subtelny.

Krem wklepuję w twarz, ale nie zapominam nałożyć jego odrobinę również na szyję i dekolt. Te dwa obszary są bardzo często omijane przez kobiety w czasie codziennej pielęgnacji. Niesłusznie! Skóra na szyi i dekolcie jest niezwykle cienka i tak samo jak skóra twarzy, narażona na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych.

Krem ma przyjemną, gęstą konsystencję. To dla mnie duża zaleta, bo lubię czuć nakładany na skórę kosmetyk. Szczególnie w tych chłodniejszych miesiącach, gdy skóra potrzebuje dodatkowego otulenia. Krem świetnie i szybko się wchłania, pozostawiając na skórze delikatny, nietłusty film. Dzięki temu można go spokojnie stosować jako bazę pod makijaż - nie wpłynie negatywnie na jego trwałość.

IMG_20201126_082528
Przeciwzmarszczkowy krem-lifting z bakuchiolem szybko się wchłania i jest bardzo wydajny. 
redakcja

Stosując kosmetyki anti-aging, przede wszystkim oczekuję od nich poprawienia jakości skóry i podniesienia owalu twarzy. Zatem aby wzmocnić działanie kremu, nakładam go w kierunku przeciwnym do kierunku działania siły grawitacji - od dekoltu ku górze. Dla jeszcze lepszego efektu pielęgnacyjnego, zamiast wklepywać kosmetyk, raczej delikatnie wmasowuję go kolistymi ruchami, przy okazji, serwując skórze przyjemny masaż.

Krem stosuję codziennie - nakładam go zarówno rano jak i wieczorem. I to kolejny plus. Zamiast sięgać po cały szereg kosmetyków, wartościowe dla skóry składniki znajduję w jednym słoiczku. Po mniej więcej miesiącu stosowania (w opakowaniu wciąż jest więcej niż połowa zawartości!) widzę pierwsze efekty. Skóra jest zdecydowanie bardziej napięta i wygładzona. Poza tym jest niezwykle przyjemna w dotyku, miękka i gładka. Trochę jakby wypoczęta? Jestem na tak, na pewno do niego wrócę!

Kosmetyki są dostępne wyłącznie w drogeriach Rossmann.

CHL_06

 

 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również