Wody kwiatowe. Kosmetyki z serca natury.
Fot. iStock

Wody kwiatowe. Kosmetyki z serca natury.

Coraz częściej szukamy naturalnych kosmetyków. Bez „ulepszaczy”, sztucznych barwników i substancji zapachowych. Kwiatowe hydrolaty doskonale wpisują się w ten trend. Obłędnie pachną, delikatnie pielęgnują, przyjemnie odświeżają. To kosmetyki idealne nie tylko na upalne lato lato.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @mignonettetakespictures

Wody kwiatowe, czyli hydrolaty, to nie to samo co napary z roślin. Pozyskuje się je w procesie destylacji parą wodną, najczęściej z płatków kwiatów, rzadziej liści i łodyg. Cały proces przeprowadzany jest tak, by zachować wszystkie najcenniejsze naturalne właściwości pielęgnacyjne. Często hydrolat bywa „produktem ubocznym”, powstającym przy okazji pozyskiwania olejków eterycznych, np. podczas wytwarzania olejku różanego. – Z punktu widzenia chemika nadal jest to woda, H2O – wyjaśnia dermatolog dr Maria Noszczyk. – Jednak dla kosmetologa wygląda to inaczej. Hydrolaty są znacznie bogatsze od „zwykłej” wody, bo krążąc w komórkach roślin nasycają się dobroczynnymi składnikami. Są to preparaty całkowicie naturalne. 

Samo dobro

Wody kwiatowe to bogate źródło antyoksydantów, kwasów, garbników, polifenoli, soli mineralnych. Mogą być stosowane jako samodzielne preparaty do pielęgnacji skóry, które można rozpylić na twarz, rozprowadzić wacikiem lub delikatnie wklepać dłonią. Zastąpią tonik, sprawdzą się jako mgiełki o właściwościach nawilżających, chłodzących lub łagodzących podrażnioną cerę. W upalnie dni przydadzą się do ochłodzenia rozgrzanego słońcem ciała. Mogą być też rozpylane na włosy jako zapachowa, odświeżająca mgiełka.

Hydrolaty mogą też być bazą różnych kosmetyków – kremów, maseczek, balsamów, toników, preparatów do demakijażu. Również tych, robionych samodzielnie w domu.

Kosmetyki z kwietnej łąki

Jaką wodę roślinną wybrać? Taką, która najlepiej odpowiada na potrzeby cery. Wybór jest spory. Firmy kosmetyczne oferują wody z róży, lawendy, rumianku, czystka, mięty, kwiatów pomarańczy, oczaru, bławatka… Oto właściwości najpopularniejszych: 

  • Woda różana jest znakomita do pielęgnacji skóry suchej, dojrzałej, naczynkowej. Nawilża, regeneruje, koi, działa przeciwzmarszczkowo. 
  • Woda z czystka polecana jest do skóry z przebarwieniami, bliznami po trądziku, pomaga tez niwelować cienie i opuchliznę pod oczami. 
  • Hydrolat oczarowy, uzyskany z oczaru wirginijskiego, ma właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne. Przyspiesza regenerację podrażnionej skóry, zmniejsza zaczerwienienia. Polecany jest osobom o cerze tłustej, skłonnej do podrażnień, z rozszerzonymi porami. 
  • Woda z lawendy działa antyseptycznie i przyspiesza gojenie podrażnień. Nawilża, odpręża, łagodzi. Przyda się jeśli twoja skóra traci jędrność, ma skłonność do przetłuszczania się i powstawania stanów zapalnych. • Hydrolat rumiankowy jest świetny dla cery delikatnej, wrażliwej, ponieważ skutecznie łagodzi podrażnienia.
  • Hydrolat pomarańczowy polecany jest osobom z trądzikiem różowatym. Koi skórę, działa delikatnie ściągająco. 

Niektóre wyciągi z roślin mogą uczulać. Paradoksalnie alergię wywołuje między innymi znany z działania przeciwzapalnego i łagodzącego rumianek. Dlatego, zanim użyjesz wody kwiatowej, zrób próbę. Przetrzyj kosmetykiem skórę za uchem, poczekaj do następnego dnia. Nic się nie stało? Możesz ją stosować.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również