Londyn od lat pozostaje laboratorium stylu - miejscem, w którym klasyka spotyka się z przekorą. Tegoroczny London Fashion Week udowodnił, że moda coraz śmielej spogląda wstecz. Retro staje się punktem wyjścia do trendów, które będą dominować w sezonie jesień-zima 2026.
Sylwetka klepsydry powraca, ale w bardziej swobodnym wydaniu. Talia jest podkreślona, doły mocno rozkloszowane i ołówkowe lub układające się w linii A. Z kolei rękawy są miękkie lub w pełmni odsłaniają ramiona. Inspiracja latami 50. nie oznacza kostiumowości. Zamiast ciężkich halek pojawiły się nowoczesne tkaniny: techniczna bawełna, cienka wełna, satyna o matowym wykończeniu. Paleta barw pozostaje stonowana: biel, czerń, czasem przygaszona czerwień. Sukienka znów buduje sylwetkę, porządkuje proporcje, nadaje całości zdecydowany rytm. Noszona z płaskimi balerinami lub prostymi czółenkami staje się propozycją na dzień – nie tylko na wieczór.
Klasyczny trencz tej jesieni zyskuje nową fakturę. Skóra - gładka, lekko postarzona lub lakierowana - nadaje mu ciężaru i charakteru. Płaszcze sięgają połowy łydki, mają wyraźnie zarysowane ramiona i paski podkreślające talię. To echo lat 70. i 90., przefiltrowane przez współczesny minimalizm. Skórzany płaszcz nie jest już ekstrawagancją. W zestawieniu z dzianiną i prostymi spodniami staje się elementem codziennego uniformu. Chroni przed chłodem, ale też buduje wizerunek – stanowczy, zdyscyplinowany, świadomy.
Najciekawszy zwrot dotyczy akcesoriów. Krawat - symbol formalności – opuszcza biurowe wnętrza. Pojawia się w stylizacjach z koszulą oversize, pod swetrem, a nawet w duecie z sukienką mini. Cienki, jedwabny lub szeroki, w męskim stylu, wprowadza do codziennego stroju element kontrolowanej surowości. Ten detal redefiniuje pojęcie elegancji. Estetyka retro staje się tu sposobem na odzyskanie dyscypliny w modzie, która przez ostatnie sezony flirtowała z wygodą ponad wszystko.