Na fali popularności nowej ekranizacji powieści "Wichrowe Wzgórza" autorstwa Emily Brontë ikony stylu sięgają po modowe inspiracje wprost do XIX wieku. Gorsetowe topy znów są symbolem romantycznego uniesienia, ale nie mają nic wspólnego z rygorem. Jak się zmieniły w interpteracji współczesnych trendów?
Współczesny top o gorsetowym kroju nie ma nic wspólnego z opresją. To konstrukcja przemyślana - modelująca sylwetkę, ale komfortowa. Zamiast stalowych fiszbin pojawiają się elastyczne wzmocnienia, zamiast ciężkich tkanin - bawełna z domieszką elastanu, satyna lub lekki denim. Linia talii jest wyraźnie zaznaczona, dekolt - często prosty, caro lub w kształcie serca. Ramiączka są szerokie, z bufkami lub całkowicie pominięte. Gorset przestaje być bielizną, a staje się wytornym topem: kluczowmym elementem stylizacji, który nie potrzebuje teatralnej oprawy.
Kluczem do jego nowoczesności jest kontrast. Zestawiony z klasycznymi jeansami nabiera świeżości i swobody. Proste, dobrze skrojone modele – o średnim stanie, w odcieniu spranego indygo lub głębokiego granatu – tonują romantyczny charakter góry. Denim wprowadza codzienność, która równoważy historyczne konotacje fasonu. To duety wieczorowej wytworności z luzem, wyrazistej linii talii z miękkością bawełny.
Wieczorową odsłonę takiego zestawienia budują proporcje i dodatki. Jeansy o prostej nogawce wydłużają sylwetkę, zwłaszcza w duecie ze smukłymi sandałami na obcasie. Minimalistyczne akcesoria – cienki łańcuszek, torebka typu kuferek – podkreślają czystość formy całego looku. Kluczem do sukcesu jest prostota, ponieważ to nie kostium romantycznej bohaterki, ale jego współczesna reinterpretacja.
Na osobną uwagę zasługują gorsetowe topy w wersji bandeau – często skrócone, pozbawione ramiączek, o czystej, prostej linii dekoltu. To najbardziej zdyscyplinowana, a zarazem najbardziej użytkowa odsłona tego trendu. W duecie z jeansami – prostymi lub lekko rozszerzanymi – tworzą sylwetkę opartą na wyraźnym kontraście. W ciągu dnia najlepiej sprawdzają się modele z matowej bawełny, prążkowanej dzianiny lub miękkiego lnu, zestawione z płaskimi sandałami albo klasycznymi loafersami. To stylizacja, która nie potrzebuje wyrazistych dodatków, ponieważ jej siła tkwi w szlachetnej prostocie.